Villa: Faul na Messim był brutalny
Po obejrzeniu zapisu wideo z faulem Tomasa Ujfalusiego na Messim, David Villa przyznał, że to zagranie było "brutalne", aczkolwiek jest przekonany, że Czech "nie miał zamiaru zrobić mu krzywdy".
Kontuzja Argentyńczyka była oczywistym, głównym tematem na konferencji prasowej, tuż po porannym treningu. Wiadomo już, że Messi będzie wyłączony z gry przez około dwa tygodnie, aczkolwiek nowy napastnik Barcelony przyznał: "reszta składu jest w stanie sprawić, że brak Leo będzie niezauważalny".
"Leo czuje się lepiej"
Poranne badania potwierdziły wcześniejsze przypuszczenia, że kontuzja nie jest bardzo poważna. "Dobrze, że jego absencja będzie wynosić tylko nieco ponad 10 dni. Jest bardzo ważny dla całego zespołu". Hiszpański napastnik powiedział również, że "Leo czuje się już lepiej - ból powoli przechodzi i jest już w dużo lepszym nastroju".
Dodatkowa motywacja
Przechodząc do tematu niedzielnego zwycięstwa na Vicente Calderon, Villa powiedział: "Każdy mecz to trzy punkty, ale to, kogo pokonujesz i gdzie, również ma znaczenie. Barça nie mogła wygrać w Madrycie przez trzy lata i to zwycięstwo daje dodatkową motywację".
Najważniejsze trzy punkty
Asturyjski napastnik miał kilka dobrych okazji do wpisania się na listę strzelców w niedzielę. "Gdybym celniej uderzał lub De Gea nie był w tak dobrej formie, mogliśmy wygrać wyżej. Najważniejsze jest jednak, zwycięstwo i dopisane trzy punkty".
Wielki fan Sportingu
Środowy mecz będzie szczególny dla Villi, który w klubie z Gijon zaczynał swoją karierę piłkarza. "Każdy piłkarz ma swoje ‘specjalne' spotkania i cieszę się na myśl o tym pojedynku. To jednocześnie oznacza, że wciąż są wśród najlepszych zespołów Hiszpanii. Poprawili swoją grę w tym sezonie i mimo tego, że chcę ich pokonać, to wciąż kocham ten klub".
Napastnik Barçy jest również w dobrych relacjach z trenerem Sportingu - Manuelem Preciado, o którym mówi, że "zasługuje na pomnik. Wszyscy go kochamy, bo wiele razy sprawił radość wszystkim kibicom Sportingu".
[źródło: FCBarcelona.cat]
Kontuzja Argentyńczyka była oczywistym, głównym tematem na konferencji prasowej, tuż po porannym treningu. Wiadomo już, że Messi będzie wyłączony z gry przez około dwa tygodnie, aczkolwiek nowy napastnik Barcelony przyznał: "reszta składu jest w stanie sprawić, że brak Leo będzie niezauważalny".
"Leo czuje się lepiej"
Poranne badania potwierdziły wcześniejsze przypuszczenia, że kontuzja nie jest bardzo poważna. "Dobrze, że jego absencja będzie wynosić tylko nieco ponad 10 dni. Jest bardzo ważny dla całego zespołu". Hiszpański napastnik powiedział również, że "Leo czuje się już lepiej - ból powoli przechodzi i jest już w dużo lepszym nastroju".
Dodatkowa motywacja
Przechodząc do tematu niedzielnego zwycięstwa na Vicente Calderon, Villa powiedział: "Każdy mecz to trzy punkty, ale to, kogo pokonujesz i gdzie, również ma znaczenie. Barça nie mogła wygrać w Madrycie przez trzy lata i to zwycięstwo daje dodatkową motywację".
Najważniejsze trzy punkty
Asturyjski napastnik miał kilka dobrych okazji do wpisania się na listę strzelców w niedzielę. "Gdybym celniej uderzał lub De Gea nie był w tak dobrej formie, mogliśmy wygrać wyżej. Najważniejsze jest jednak, zwycięstwo i dopisane trzy punkty".
Wielki fan Sportingu
Środowy mecz będzie szczególny dla Villi, który w klubie z Gijon zaczynał swoją karierę piłkarza. "Każdy piłkarz ma swoje ‘specjalne' spotkania i cieszę się na myśl o tym pojedynku. To jednocześnie oznacza, że wciąż są wśród najlepszych zespołów Hiszpanii. Poprawili swoją grę w tym sezonie i mimo tego, że chcę ich pokonać, to wciąż kocham ten klub".
Napastnik Barçy jest również w dobrych relacjach z trenerem Sportingu - Manuelem Preciado, o którym mówi, że "zasługuje na pomnik. Wszyscy go kochamy, bo wiele razy sprawił radość wszystkim kibicom Sportingu".
[źródło: FCBarcelona.cat]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (39)