Barça zarobi na sprzedaży Touré 24 miliony euro
Yaya Touré, który przeniósł się do Manchesteru City za ponad 30 milionów euro stał się najdroższym piłkarzem sprzedanym przez Barcelonę nie biorąc pod uwagę transferu Luisa Figo do Realu Madryt.
Figo przechodząc w 2000 roku do odwiecznego rywala, Realu Madryt został sprzedany za 10.000 milionów peset (w obecnych czasach ok. 60 mln euro).
Touré trafił do Barcelony w lecie 2007 roku z AS Monaco za ok. 8 mln euro. Od pierwszego sezonu w stolicy Katalonii stał się bardzo ważną postacią, jednak stracił miejsce w podstawowym składzie w niedawno zakończonym sezonie 2009/10 na rzecz Sergio Busquetsa. Na sprzedaży zawodnika do Manchesteru Barça zarobi jednak tylko 24 miliony euro, aż 20% kwoty czyli ok. 6 mln euro trafi do agenta pomocnika Dmytry Seluka.
Reprezentant Wybrzeża Kości Słoniowej nie grał w tylu meczach co przed dwoma poprzedzającymi sezonami, ale wpływ na to miał miesięczny udział w rozgrywkach o Puchar Norodów Afryki. Także wypowiedzi agenta piłkarza nie przyniosły niczego dobrego.
Barça dla Touré była szóstym kolejnym klubem w piłkarskiej karierze. Czarnoskóry pomocnik grę w piłkę zaczynał w klubie ASEC Abidżan, ale szybko jego talent dostrzegli skauci belgijskiego Beveren dokąd przeniósł się w roku 2001. Kolejnym przystankiem w karierze piłkarza był Mettalurg Donieck, a później Olympiakos Pireus oraz AS Monaco.
Z ligi francuskiej Yaya trafił do Barçy gdzie spędził trzy fantastyczne sezony. Jego wartość podczas gry w Barcelonie wzrosła prawie czterokrotnie, z 8 milionów jakie zapłacono Monaco do ponad 30 jakie City musi zapłacić Dumie Katalonii.
To sprawia, iż nie biorąc pod uwagę odejścia Figo do Realu, Touré stał się najdroższym sprzedanym przez Barçę piłkarzem. Pozostałe miejsca na liście zajmują Ronaldinho, który został sprzedany w lecie 2008 roku za 25 milionów euro do Milanu, oraz Sonny Anderson sprzedany do Lyonu w 1999 roku.
[źródło: Sport]
Figo przechodząc w 2000 roku do odwiecznego rywala, Realu Madryt został sprzedany za 10.000 milionów peset (w obecnych czasach ok. 60 mln euro).
Touré trafił do Barcelony w lecie 2007 roku z AS Monaco za ok. 8 mln euro. Od pierwszego sezonu w stolicy Katalonii stał się bardzo ważną postacią, jednak stracił miejsce w podstawowym składzie w niedawno zakończonym sezonie 2009/10 na rzecz Sergio Busquetsa. Na sprzedaży zawodnika do Manchesteru Barça zarobi jednak tylko 24 miliony euro, aż 20% kwoty czyli ok. 6 mln euro trafi do agenta pomocnika Dmytry Seluka.
Reprezentant Wybrzeża Kości Słoniowej nie grał w tylu meczach co przed dwoma poprzedzającymi sezonami, ale wpływ na to miał miesięczny udział w rozgrywkach o Puchar Norodów Afryki. Także wypowiedzi agenta piłkarza nie przyniosły niczego dobrego.
Barça dla Touré była szóstym kolejnym klubem w piłkarskiej karierze. Czarnoskóry pomocnik grę w piłkę zaczynał w klubie ASEC Abidżan, ale szybko jego talent dostrzegli skauci belgijskiego Beveren dokąd przeniósł się w roku 2001. Kolejnym przystankiem w karierze piłkarza był Mettalurg Donieck, a później Olympiakos Pireus oraz AS Monaco.
Z ligi francuskiej Yaya trafił do Barçy gdzie spędził trzy fantastyczne sezony. Jego wartość podczas gry w Barcelonie wzrosła prawie czterokrotnie, z 8 milionów jakie zapłacono Monaco do ponad 30 jakie City musi zapłacić Dumie Katalonii.
To sprawia, iż nie biorąc pod uwagę odejścia Figo do Realu, Touré stał się najdroższym sprzedanym przez Barçę piłkarzem. Pozostałe miejsca na liście zajmują Ronaldinho, który został sprzedany w lecie 2008 roku za 25 milionów euro do Milanu, oraz Sonny Anderson sprzedany do Lyonu w 1999 roku.
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (56)