Kontrakt Ibry przeszkodą w transferze
Możliwość sprzedaży Zlatana Ibrahimovicia jest jednym z głównych tematów, na których skupia się prasa zaledwie na miesiąc przed powrotem do pracy pierwszej drużyny Barcelony. Słabsza gra w drugiej połowie zeszłego sezonu, kontrowersyjne uwagi agenta Mino Raioli (za które później przepraszał) i pojawienie się Davida Villi, sprawiły, że trwa debata o przydatności Szweda dla zespołu.
Za zawodnika, który zarabia 12 mln euro za sezon, Barça chciałaby uzyskać około 50 mln euro. Właśnie te liczby sprawiają, że żaden z zainteresowanych klubów (Manchester United, Chelsea, Arsenal, Manchester City, Liverpool, Inter, Milan) nie jest w stanie sprostać oczekiwaniom. Mówi się, iż City skłonne byłoby co prawda wyłożyć 56 mln, lecz nie zaoferuje Ibrahimoviciowi tak lukratywnego kontraktu. A należy pamiętać, iż przychodząc do Barçy Szwed już zgodził się na obniżenie swojej gaży w stosunku do tego, co zarabiał w Interze.
Właśnie o Interze mówi się także w kontekście transferu Zlatana. Prezes Massimo Moratti zapowiedział jednak, że absolutnie nie bierze pod uwagę powrotu Szweda na Giuseppe Meazza za tak wygórowaną kwotę. Opcją jest również Manchester United, który dysponuje jeszcze pieniędzmi ze sprzedaży Cristiano Ronaldo. W tym przypadku problemem nie jest jednak cena, ale kontrakt piłkarza, który zburzyłby politykę płacową klubu.
Ibrahimoviciem interesują się też Chelsea, Arsenal i Liverpool i Milan, ale żaden z tych klubów nie jest skłonny wydać kwoty nawet zbliżonej do 50 mln euro. Sprawa jest bardziej niż skomplikowana.
[źródło: Sport]
Za zawodnika, który zarabia 12 mln euro za sezon, Barça chciałaby uzyskać około 50 mln euro. Właśnie te liczby sprawiają, że żaden z zainteresowanych klubów (Manchester United, Chelsea, Arsenal, Manchester City, Liverpool, Inter, Milan) nie jest w stanie sprostać oczekiwaniom. Mówi się, iż City skłonne byłoby co prawda wyłożyć 56 mln, lecz nie zaoferuje Ibrahimoviciowi tak lukratywnego kontraktu. A należy pamiętać, iż przychodząc do Barçy Szwed już zgodził się na obniżenie swojej gaży w stosunku do tego, co zarabiał w Interze.
Właśnie o Interze mówi się także w kontekście transferu Zlatana. Prezes Massimo Moratti zapowiedział jednak, że absolutnie nie bierze pod uwagę powrotu Szweda na Giuseppe Meazza za tak wygórowaną kwotę. Opcją jest również Manchester United, który dysponuje jeszcze pieniędzmi ze sprzedaży Cristiano Ronaldo. W tym przypadku problemem nie jest jednak cena, ale kontrakt piłkarza, który zburzyłby politykę płacową klubu.
Ibrahimoviciem interesują się też Chelsea, Arsenal i Liverpool i Milan, ale żaden z tych klubów nie jest skłonny wydać kwoty nawet zbliżonej do 50 mln euro. Sprawa jest bardziej niż skomplikowana.
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (47)