Ibrahimovic: Jeśli Inter wygra Ligę Mistrzów, zastrzelę się
Dla Ibrahimovicia zakończony niedawno sezon, nie był najlepszy. Nie wszystko poszło zgodnie z myślą Szweda. Nie chodzi tylko o to, że zawodnik nie spełnił pokładanych w nim nadziei, ale także o to, że po spektakularnym początku sezonu, napastnik Barcelony zagubił gdzieś swoją formę.
Nie ma wątpliwości, że szesnaście goli w sezonie to wynik godny szacunku. Także te bramki w dużej mierze przyczyniły się do obrony tytułu mistrzowskiego, ale Ibrahimovic to piłkarz, który zawsze żąda tego, co największe. Dlatego też, odpadnięcie w półfinale Ligi Mistrzów z jego poprzednim zespołem, Interem Mediolan, jest dla Szweda szczególnie bolesne. Tym bardziej, że postawa Ibry w obu spotkaniach z włoską drużyną była co najmniej rozczarowująca.
Porażka to o tyle symboliczna, że napastnik Barçy musiał uznać wyższość zespołu, któremu zaledwie rok wcześniej przewodził, którego był liderem.
Po odpadnięciu z rozgrywek, Szwed wchodząc do szatni przyznał, że "jeśli Inter wygra Ligę Mistrzów, to ja się zastrzelę". Niejednego taka wypowiedź zaskoczyła. W efekcie, po tej porażce Ibrahimovic nie potrafił już odnaleźć się na boisku i stracił miejsce w wyjściowej jedenastce.
Powód dla którego popularny Ibra zgodził się podpisać kontrakt z Barceloną jest jasny. Szwed przychodząc na Camp Nou oczekiwał sukcesów i tytułów, których nie dane było mu zdobyć w trakcie swojej kariery. Paradoksalnie, jego odejście pozwoliło Interowi zdobyć puchar, na który sympatycy włoskiej drużyny czekali przez 45 lat.
[źródło: Sport]
Nie ma wątpliwości, że szesnaście goli w sezonie to wynik godny szacunku. Także te bramki w dużej mierze przyczyniły się do obrony tytułu mistrzowskiego, ale Ibrahimovic to piłkarz, który zawsze żąda tego, co największe. Dlatego też, odpadnięcie w półfinale Ligi Mistrzów z jego poprzednim zespołem, Interem Mediolan, jest dla Szweda szczególnie bolesne. Tym bardziej, że postawa Ibry w obu spotkaniach z włoską drużyną była co najmniej rozczarowująca.
Porażka to o tyle symboliczna, że napastnik Barçy musiał uznać wyższość zespołu, któremu zaledwie rok wcześniej przewodził, którego był liderem.
Po odpadnięciu z rozgrywek, Szwed wchodząc do szatni przyznał, że "jeśli Inter wygra Ligę Mistrzów, to ja się zastrzelę". Niejednego taka wypowiedź zaskoczyła. W efekcie, po tej porażce Ibrahimovic nie potrafił już odnaleźć się na boisku i stracił miejsce w wyjściowej jedenastce.
Powód dla którego popularny Ibra zgodził się podpisać kontrakt z Barceloną jest jasny. Szwed przychodząc na Camp Nou oczekiwał sukcesów i tytułów, których nie dane było mu zdobyć w trakcie swojej kariery. Paradoksalnie, jego odejście pozwoliło Interowi zdobyć puchar, na który sympatycy włoskiej drużyny czekali przez 45 lat.
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (63)