Przygotowania do finału Pucharu Króla na Camp Nou
Stadion FC Barcelony zaczyna już żyć finałem Pucharu Króla, który zostanie rozegrany jutro wieczorem między Sevillą i Atlético Madryt. Dziś popołudniu obie drużyny trenowały na Camp Nou, a także uczestniczyły w konferencji prasowej.
Zwycięzca jutrzejszego meczu będzie pierwszym rywalem Barçy w następnym sezonie. Zmierzy się z drużyną z Katalonii w finale Superpucharu Hiszpanii.
Pochwały
Trenerzy finalistów, Quique Sánchez Flores i Antonio Álvarez, pochwalili przygotowanie gospodarzy: "stadion jest okazały, pomieści wiele kibiców, jest idealną scenerią na rozegranie finału."
Trzeci finał
Jest to trzeci finał, który odbywa się na stadionie Barçy. Pierwszy odbył się w sezonie 1962/63 i zakończył się wygraną Dumy Katalonii. Ponowny finał został rozegrany w 1970 i wówczas zwycięstwo odniosła drużyna Realu Madryt.
Sytuacja Sevilli
Sevilla otrzymała niedawno dwie wiadomości, dobrą i złą. Z powodu kontuzji na murawie nie pojawi się Luis Fabiano. Zobaczymy natomiast Álvaro Negredo, któremu Komitet Dyscyplinarny anulował czerwoną kartkę, którą zobaczył w ostatnim meczu kolejki ligowej.
Kibice
Źródła Atlético Madryt podają, że klub sprzedał ponad 40 tysięcy biletów. Sevilla natomiast utrzymuje, że na stadionie pojawi się około 35 tysięcy fanów Sevillistas. Oczekuje się jednak jutro wieczorem o wiele większej liczby kibiców. Mecz rozpoczyna się o 21:30.
[źródło: FCBarcelona.cat]
Zwycięzca jutrzejszego meczu będzie pierwszym rywalem Barçy w następnym sezonie. Zmierzy się z drużyną z Katalonii w finale Superpucharu Hiszpanii.
Pochwały
Trenerzy finalistów, Quique Sánchez Flores i Antonio Álvarez, pochwalili przygotowanie gospodarzy: "stadion jest okazały, pomieści wiele kibiców, jest idealną scenerią na rozegranie finału."
Trzeci finał
Jest to trzeci finał, który odbywa się na stadionie Barçy. Pierwszy odbył się w sezonie 1962/63 i zakończył się wygraną Dumy Katalonii. Ponowny finał został rozegrany w 1970 i wówczas zwycięstwo odniosła drużyna Realu Madryt.
Sytuacja Sevilli
Sevilla otrzymała niedawno dwie wiadomości, dobrą i złą. Z powodu kontuzji na murawie nie pojawi się Luis Fabiano. Zobaczymy natomiast Álvaro Negredo, któremu Komitet Dyscyplinarny anulował czerwoną kartkę, którą zobaczył w ostatnim meczu kolejki ligowej.
Kibice
Źródła Atlético Madryt podają, że klub sprzedał ponad 40 tysięcy biletów. Sevilla natomiast utrzymuje, że na stadionie pojawi się około 35 tysięcy fanów Sevillistas. Oczekuje się jednak jutro wieczorem o wiele większej liczby kibiców. Mecz rozpoczyna się o 21:30.
[źródło: FCBarcelona.cat]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (11)