Laporta zmienia swojego kandydata w wyborach
Nie Alfons Godall, a Jaume Ferrer będzie głównym kandydatem obecnego zarządu w wyborach na prezydenta FC Barcelona. Według doniesień Radio Catalunya, Joan Laporta zmienił plany i zamierza wesprzeć obecnego wiceprezydenta ds. dziedzictwa klubu. Powodem tej decyzji może być fakt, że Godall konsultując się z obecnym prezydentem, nie wykluczył współpracy z Ferranem Soriano - innym, możliwym pretendentem do objęcia najważniejszej funkcji w klubie.
Joan Laporta, po wycofaniu swojego poparcia dla Godalla, miał w planie postawić na obecnego skarbnika, Xaviera Salę i Martína, jako pierwszą opcję do objęcia kandydatury z ramienia zarządu. Ten jednak odmówił prezydentowi i ostatecznie to Jaume Ferrer będzie pełnił rolę kontynuatora projektu, jeśli wygra wybory.
Godall i Soriano połączą siły?
Wobec zaistniałej sytuacji, pełniący funkcję wiceprezydenta ds. socjalnych - Alfons Godall, dał sobie kilka dni na przemyślenie decyzji o kontynuacji swojej kandydatury. Być może jednak zdecyduje się połączyć siły z obecnym prezesem linii lotniczych Spanair, Ferranem Soriano, by przedstawić wspólny projekt.
Godall, komentując decyzję Laporty o wycofaniu poparcia dla niego, nie krył rozczarowania - "Kontynuacja projektu nie jest wartością decydującą. Nie można też tworzyć go tylko z Laportą. Trzeba to robić w inny sposób".
[źródło: Marca]
Joan Laporta, po wycofaniu swojego poparcia dla Godalla, miał w planie postawić na obecnego skarbnika, Xaviera Salę i Martína, jako pierwszą opcję do objęcia kandydatury z ramienia zarządu. Ten jednak odmówił prezydentowi i ostatecznie to Jaume Ferrer będzie pełnił rolę kontynuatora projektu, jeśli wygra wybory.
Godall i Soriano połączą siły?
Wobec zaistniałej sytuacji, pełniący funkcję wiceprezydenta ds. socjalnych - Alfons Godall, dał sobie kilka dni na przemyślenie decyzji o kontynuacji swojej kandydatury. Być może jednak zdecyduje się połączyć siły z obecnym prezesem linii lotniczych Spanair, Ferranem Soriano, by przedstawić wspólny projekt.
Godall, komentując decyzję Laporty o wycofaniu poparcia dla niego, nie krył rozczarowania - "Kontynuacja projektu nie jest wartością decydującą. Nie można też tworzyć go tylko z Laportą. Trzeba to robić w inny sposób".
[źródło: Marca]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (21)