Guardiola: Jeden z najlepszych meczów w tym roku
Do wczorajszego pojedynku na El Molinón, Pep Guardiola podchodził z dużym respektem do rywala i jak się okazało miał rację. Szkoleniowiec był szczęśliwy ze zdobycia trzech punktów na terenie, gdzie gospodarze bardzo dobrze się bronili i stworzyli sobie dwie groźne sytuacje. "Warunki do gry na boisku były bardzo ciężkie, ale mimo tego pokazaliśmy wysoki poziom. Bardzo cenię to zwycięstwo. W tym sezonie Sporting stracił tylko sześć bramek na własnym terenie. Stworzyliśmy sobie dużo sytuacji, ale brakło odpowiednich decyzji w końcowych fragmentach. Jestem jednak zadowolony z zaangażowania.
Dla Pepa, to zwycięstwo było kolejnym krokiem do końcowego triumfu w rozgrywkach. "Zagraliśmy wczoraj lepiej w defensywie. To nie był mecz jak z Teneryfą, Villarreal czy Vallarolid, gdzie Victor uratował nas kilkoma fantastycznymi interwencjami. Zespół zagrał dobrze na każdym szczeblu. Brakowało nam jedynie małej dawki ambicji, by podwyższyć wynik." Guardiola żałował jedynie, że "ostatnie podanie w akcji nie było dobre. Dobiegaliśmy do mety, ale nie kończyliśmy wyścigu. To był jeden z lepszych meczów w tym roku. Pomimo lekkiej krytyki, drużyna gra bez zarzutu.
Trener Barcelony skupił się również na indywidualnych ocenach zawodników. Wśród nazwisk pojawił się Márquez, "który zaczyna prezentować poziom z poprzedniego sezonu. Potrzebował odpowiedniego przygotowania fizycznego i widać tego efekty." W kwestii strzelca zwycięskiej bramki - Pedro, Guardiola powiedział: "Zagrał bardzo dobre spotkanie. Pomagał dużo w defensywie i zawsze pojawiał się na boisku tam gdzie powinien." Oczywiście nie mogło zabraknąć pytania o porównanie do Henry'ego. "Titi to prawdziwy ‘Crack', któremu brakło ostatnio jedynie zdobycia gola."
Na sam koniec, wypowiedział się na temat Puyola, który wczoraj zastępował Daniego Alvesa na prawej stronie obrony. "Alves daje nam dodatkowe pole manewru w ofensywie, a Carles daje inne rzeczy. Nie mówi się o tym, ale gdyby nie on, to tak wspaniały rok nie miałby miejsca. Nie narzeka na grę na żadnej pozycji i zawsze daje z siebie sto procent. To szczęście mieć takiego zawodnika" - zakończył.
[źródło: Sport]
Dla Pepa, to zwycięstwo było kolejnym krokiem do końcowego triumfu w rozgrywkach. "Zagraliśmy wczoraj lepiej w defensywie. To nie był mecz jak z Teneryfą, Villarreal czy Vallarolid, gdzie Victor uratował nas kilkoma fantastycznymi interwencjami. Zespół zagrał dobrze na każdym szczeblu. Brakowało nam jedynie małej dawki ambicji, by podwyższyć wynik." Guardiola żałował jedynie, że "ostatnie podanie w akcji nie było dobre. Dobiegaliśmy do mety, ale nie kończyliśmy wyścigu. To był jeden z lepszych meczów w tym roku. Pomimo lekkiej krytyki, drużyna gra bez zarzutu.
Trener Barcelony skupił się również na indywidualnych ocenach zawodników. Wśród nazwisk pojawił się Márquez, "który zaczyna prezentować poziom z poprzedniego sezonu. Potrzebował odpowiedniego przygotowania fizycznego i widać tego efekty." W kwestii strzelca zwycięskiej bramki - Pedro, Guardiola powiedział: "Zagrał bardzo dobre spotkanie. Pomagał dużo w defensywie i zawsze pojawiał się na boisku tam gdzie powinien." Oczywiście nie mogło zabraknąć pytania o porównanie do Henry'ego. "Titi to prawdziwy ‘Crack', któremu brakło ostatnio jedynie zdobycia gola."
Na sam koniec, wypowiedział się na temat Puyola, który wczoraj zastępował Daniego Alvesa na prawej stronie obrony. "Alves daje nam dodatkowe pole manewru w ofensywie, a Carles daje inne rzeczy. Nie mówi się o tym, ale gdyby nie on, to tak wspaniały rok nie miałby miejsca. Nie narzeka na grę na żadnej pozycji i zawsze daje z siebie sto procent. To szczęście mieć takiego zawodnika" - zakończył.
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (7)