Alves: Teraz upadam tylko wtedy, kiedy mnie popychają

Conrado

22 stycznia 2010, 00:42

23 komentarze
Prawy obrońca FC Barcelony przyznał, że zdarzały mu się dość "teatralne" zachowania i symulowanie fauli podczas meczów. Dodał jednak, że teraz upada na murawę tylko wtedy, kiedy jest naprawdę faulowany przez przeciwników. "Tak było wcześniej, ale teraz staram się tego nie robić", powiedział Dani pytany przez dziennikarzy Sportu o przesadnie częste upadki po kontakcie z przeciwnikami na boisku.

Brazylijczyk podczas wywiadu poruszył wiele kwestii, rozpoczynając od swoich zdolności teatralnych, poprzez bieżące sprawy zespołu. Na koniec zaprezentował również talent muzyczny, grając na popularnych bongosach. Odnosząc się do przedłużenia kontraktu przez trenera, powiedział: "Jestem bardzo szczęśliwy, że Pep zostanie z nami dłużej. Mam nadzieję, że to nie było ostatnie przedłużenie kontraktu i będzie z nami przez wiele lat. Jest bardzo ważną częścią zespołu i jeżeli zajdzie taka potrzeba, będziemy go bronić aż do śmierci", zapowiedział.

Pytany o Real Madryt, Alves powiedział, że nie martwi się nim i woli skoncentrować się na tym, jak gra Barca. "Musimy skoncentrować się na grze, zamiast myśleć o przewadze, jaką nad nimi mamy. Oczywiście, daje nam to duży komfort, jednak nie możemy zanadto jej ufać". Przyznał również, że mimo szybkiego powrotu do formy, odpadnięcie z Pucharu Króla dotknęło wszystkich piłkarzy. "Odpadnięcie z pucharu jest bardzo bolesne, jednak trzeba przyznać, że na tak wysokim poziomie wpadki się zdarzają, i trzeba iść dalej, bez rozpamiętywania porażki".

Byłoby wspaniale, gdyby przyszedł Ribéry

W kilku słowach Dani pochwalił Leo Messiego. Powiedział: "to wspaniały chłopak, gra fantastycznie i ma bardzo ciekawe podejście do życia poza boiskiem. Wydaje mi się, że jesteśmy do siebie podobni". Pytany o zawodnika, z którym najtrudniej było mu rywalizować, bez zastanowienia wskazał Francka Ribéry'ego. Bez ogródek przyznał, że Francuz sprawił mu najwięcej kłopotów, kiedy musiał pilnować go w spotkaniach przeciwko Bayernowi. Dodał, że byłby bardzo szczęśliwy, gdyby Ribéry przeszedł do Barcelony. Brazylijczyk powiedział również, że jego wielkim marzeniem jest gra przez wiele lat w Dumie Katalonii i zakończenie kariery piłkarskiej w tym klubie.

[źródło: Sport]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (23)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze