Guardiola: O ile mi wiadomo, nie planujemy transferów
Na dzisiejszej, przedmeczowej konferencji prasowej Pep Guardiola potwierdził, że w kolejnych meczach skorzysta ze wszystkich dostępnych mu zawodników. Podkreślił też, że mimo ostatnich słabszych wyników, Sevilla "jest wielkim zespołem".
"Myślę, że mogą rywalizować z każdym przeciwnikiem. W Lidze Mistrzów zanotowali imponujące wyniki. Mają jedną z najlepszych drużyn w La Liga, która jest dobra nie tylko teraz, ale utrzymuje poziom od wielu lat. Kwestia awansu na pewno nie rozstrzygnie się w pierwszym meczu", chwalił zespół Sevilli trener Barcelony.
W ostatnim spotkaniu Villarreal zaskoczył Barçę wysokim pressingiem, który rozpoczynał już na połowie rywala. Dzięki temu uzyskał korzystny rezultat i był jedną z najlepiej prezentujących się drużyn na Camp Nou. Guardiola nie uważa jednak, że to właśnie taki styl gry sprawił jego podopiecznym trudności: "Odkąd jestem trenerem, nasi rywale grali przeciwko nam już w każdy możliwy sposób. Czasem udaje nam się wygrać, a czasem nie. Nie sądzę jednak, że kiedy ktoś wywiera na nas presję przysparza nam to więcej problemów".
"W kolejnych meczach zagrają wszyscy"
Słowa te wcale nie oznaczają, że mecz z Sevillą Guardioli nie martwi. Wręcz przeciwnie. "W przypadku Sevilli martwi mnie wiele rzeczy. To zespół grający bardzo prostą, szybką piłkę, który potrafi zrobić sobie miejsce do ataku, który ma dwóch czy trzech świetnych skrzydłowych", mówił w odniesieniu do Navasa, Perottiego i Capela.
Pep pozostaje natomiast spokojny jeśli chodzi o swoich piłkarzy: "Mentalnie i fizycznie czują się perfekcyjnie. Jesteśmy gotowi zagrać każdy mecz i sumiennie pracujemy". W związku z kontuzją Jeffrena i nieobecnością Yaya Touré oraz Seydou Keity, trener zamierza postawić na wychowanków. "W kolejnych meczach będą grali wszyscy", zaznaczył.
"Sędziowie nas nie obchodzą"
Guardiola odpowiedział również na pytanie dotyczące pracy sędziów: "Jesteśmy zespołem, który rzadko się skarży. Gdy przez 17 miesięcy drużyna ma 60% posiadania piłki, rywal popełnia więcej fauli niż my. Dla nas sędziowie nie istnieją".
"O ile mi wiadomo, nic nie planujemy"
W ostatnich miesiącach wiele mówiło się, że Barcelona może wzmocnić drużynę w zimowym oknie transferowym. Dzisiejsze słowa Pepa wydają się jednak wykluczać takie rozwiązanie: "Jeśli chodzi o środek pola, jestem zadowolony. Mam do dyspozycji pięciu pomocników i graczy Barçy Atlétic, którzy dostają szansę".
Dla trenera Barçy nie jest dobrym rozwiązaniem sprowadzanie kogoś tylko dlatego, że przez miesiąc zabraknie Keity i Touré.
[źródło: FCBarcelona.cat]
"Myślę, że mogą rywalizować z każdym przeciwnikiem. W Lidze Mistrzów zanotowali imponujące wyniki. Mają jedną z najlepszych drużyn w La Liga, która jest dobra nie tylko teraz, ale utrzymuje poziom od wielu lat. Kwestia awansu na pewno nie rozstrzygnie się w pierwszym meczu", chwalił zespół Sevilli trener Barcelony.
W ostatnim spotkaniu Villarreal zaskoczył Barçę wysokim pressingiem, który rozpoczynał już na połowie rywala. Dzięki temu uzyskał korzystny rezultat i był jedną z najlepiej prezentujących się drużyn na Camp Nou. Guardiola nie uważa jednak, że to właśnie taki styl gry sprawił jego podopiecznym trudności: "Odkąd jestem trenerem, nasi rywale grali przeciwko nam już w każdy możliwy sposób. Czasem udaje nam się wygrać, a czasem nie. Nie sądzę jednak, że kiedy ktoś wywiera na nas presję przysparza nam to więcej problemów".
"W kolejnych meczach zagrają wszyscy"
Słowa te wcale nie oznaczają, że mecz z Sevillą Guardioli nie martwi. Wręcz przeciwnie. "W przypadku Sevilli martwi mnie wiele rzeczy. To zespół grający bardzo prostą, szybką piłkę, który potrafi zrobić sobie miejsce do ataku, który ma dwóch czy trzech świetnych skrzydłowych", mówił w odniesieniu do Navasa, Perottiego i Capela.
Pep pozostaje natomiast spokojny jeśli chodzi o swoich piłkarzy: "Mentalnie i fizycznie czują się perfekcyjnie. Jesteśmy gotowi zagrać każdy mecz i sumiennie pracujemy". W związku z kontuzją Jeffrena i nieobecnością Yaya Touré oraz Seydou Keity, trener zamierza postawić na wychowanków. "W kolejnych meczach będą grali wszyscy", zaznaczył.
"Sędziowie nas nie obchodzą"
Guardiola odpowiedział również na pytanie dotyczące pracy sędziów: "Jesteśmy zespołem, który rzadko się skarży. Gdy przez 17 miesięcy drużyna ma 60% posiadania piłki, rywal popełnia więcej fauli niż my. Dla nas sędziowie nie istnieją".
"O ile mi wiadomo, nic nie planujemy"
W ostatnich miesiącach wiele mówiło się, że Barcelona może wzmocnić drużynę w zimowym oknie transferowym. Dzisiejsze słowa Pepa wydają się jednak wykluczać takie rozwiązanie: "Jeśli chodzi o środek pola, jestem zadowolony. Mam do dyspozycji pięciu pomocników i graczy Barçy Atlétic, którzy dostają szansę".
Dla trenera Barçy nie jest dobrym rozwiązaniem sprowadzanie kogoś tylko dlatego, że przez miesiąc zabraknie Keity i Touré.
[źródło: FCBarcelona.cat]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (26)