Spotkanie ws. Robinho w Kuwejcie?
Decydujące spotkanie w sprawie transferu Robinho, Joan Laporta i właściciel Manchesteru City, Mansur bin Zayed al Nahyan, mogą odbyć w Kuwejcie. 21 grudnia, po zakończeniu KMŚ, Barça zagra tam towarzyski mecz z miejscową drużyną Kazma, za sam występ otrzymując 1,7 mln euro.
Wczoraj dyskutowano o możliwości spotkania. Barcelońskie źródła potwierdziły chęć negocjacji, choć zaznaczyły, że mało prawdopodobne, by odbyły się one przed finałem Klubowych Mistrzostw Świata (finał w sobotę, 19 grudnia). Aby w nim zagrać, dziś drużyna Guardioli musi pokonać meksykański Atlante Cancun.
Jutro Joan Laporta będzie uczestniczył w spotkaniu Stowarzyszenia Klubów Europejskich (ECA), dawnej grupy G-14, a w piątek zjawi się na uroczystym obiedzie zorganizowanym dla przedstawicieli wszystkich klubów biorących udział w tym turnieju. Taka sytuacja oznacza, że prawdopodobnym miejscem rozmów w sprawie transferu Robinho będzie Kuwejt.
O zakupie Brazylijczyka przez Barcelonę prasa pisze od kilku miesięcy, jednak menedżer City, Mark Hughes przekonuje, że jego piłkarz chce pozostać w obecnym zespole. Konflikt zachodzi również w kwestii samej zmiany barw klubowych, bowiem Barça chce wypożyczyć zawodnika do końca sezonu, po czym zapłacić za niego maksymalnie 35 mln euro.
Na wypożyczenie nie chcą się zgodzić władze City, które biorą pod uwagę tylko transfer definitywny za ponad 40 mln, chcąc odzyskać zainwestowane 1,5 roku temu pieniądze. Obawiają się, że w trakcie półrocznego wypożyczenia i nie spełnienia oczekiwań, wartość piłkarza może znacznie spaść. Barça gra jednak twardo i ma inne rozwiązania na wypadek niepowodzenia w negocjacjach z Manchesterem.
[źródło: Mundo Deportivo]
Wczoraj dyskutowano o możliwości spotkania. Barcelońskie źródła potwierdziły chęć negocjacji, choć zaznaczyły, że mało prawdopodobne, by odbyły się one przed finałem Klubowych Mistrzostw Świata (finał w sobotę, 19 grudnia). Aby w nim zagrać, dziś drużyna Guardioli musi pokonać meksykański Atlante Cancun.
Jutro Joan Laporta będzie uczestniczył w spotkaniu Stowarzyszenia Klubów Europejskich (ECA), dawnej grupy G-14, a w piątek zjawi się na uroczystym obiedzie zorganizowanym dla przedstawicieli wszystkich klubów biorących udział w tym turnieju. Taka sytuacja oznacza, że prawdopodobnym miejscem rozmów w sprawie transferu Robinho będzie Kuwejt.
O zakupie Brazylijczyka przez Barcelonę prasa pisze od kilku miesięcy, jednak menedżer City, Mark Hughes przekonuje, że jego piłkarz chce pozostać w obecnym zespole. Konflikt zachodzi również w kwestii samej zmiany barw klubowych, bowiem Barça chce wypożyczyć zawodnika do końca sezonu, po czym zapłacić za niego maksymalnie 35 mln euro.
Na wypożyczenie nie chcą się zgodzić władze City, które biorą pod uwagę tylko transfer definitywny za ponad 40 mln, chcąc odzyskać zainwestowane 1,5 roku temu pieniądze. Obawiają się, że w trakcie półrocznego wypożyczenia i nie spełnienia oczekiwań, wartość piłkarza może znacznie spaść. Barça gra jednak twardo i ma inne rozwiązania na wypadek niepowodzenia w negocjacjach z Manchesterem.
[źródło: Mundo Deportivo]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (12)