Guardiola: Kontuzja Messiego nie wygląda dobrze
Na pomeczowej konferencji prasowej, Pep Guardiola potwierdził, że Leo Messi doznał kontuzji mięśnia przywodziciela w lewej nodze. Nie chciał jednak wyrokować czy Argentyńczyk będzie mógł zagrać w niedzielę przeciwko Realowi. Pomimo remisu na San Mames z Athletic Bilbao, kontuzja Messiego jest jednym z największych zmartwień. Zawodnik musiał opuścić boisko w 75. minucie po tym jak zaczął odczuwać nieprzyjemny ból w lewym udzie.
Wobec takiego rozwoju sytuacji, Guardiola był bardzo ostrożny i nie chciał oceniać stanu zawodnika, nawet przyznając, że "ogólnie nie wygląda to dobrze mówiąc szczerze." Od razu oczywiście padło pytanie, czy Messi będzie mógł zagrać w niedzielę, ale szkoleniowiec jedynie potwierdził uraz mięśnia przywodziciela lewej nogi. "Wiadomo, że jest to przykre. Nikt nie lubi być kontuzjowanym" - dodał.
W obliczu niezwykłego pecha jaki ostatnio trzyma się Barcelony, Guardiola poprosił by we wtorek Camp Nou wspierało zawodników bardziej niż kiedykolwiek. "Chcielibyśmy by na stadionie było zajęte każde krzesełko. Doda nam to sił do jeszcze cięższej pracy. Zrobimy wszystko co w naszej mocy, by zrobić krok w kierunku kolejnej rundy Ligi Mistrzów."
Powracając do tematu meczu z Athletic, trener z Santpedor przyznał, że po golu zdobytym przez Daniego Alvesa, jego zespół przestał grać: "Zapomnieliśmy o tym, że mecz trzeba dokończyć. Athletic zagrał dobrze i strzelił wyrównującą bramkę. Chcieliśmy za szybko skończyć mecz. Wynik jest sprawiedliwy dla obu drużyn."
Po remisie na San Mames, Barcelona straciła prowadzenie w lidze na rzecz Realu Madryt. Jednakże Guardiola nie przejmuje się tym faktem i bardziej skupia się na nadchodzących trudnych meczach. "Prawdą jest, że zawsze lepiej jest być liderem, ale druga pozycja nie jest powodem do zmartwień. Bardziej przejmuje się powrotem do zdrowia moich piłkarzy. Musimy mieć ludzi zdolnych do gry" - zakończył.
[źródło: FCBarcelona.cat]
Wobec takiego rozwoju sytuacji, Guardiola był bardzo ostrożny i nie chciał oceniać stanu zawodnika, nawet przyznając, że "ogólnie nie wygląda to dobrze mówiąc szczerze." Od razu oczywiście padło pytanie, czy Messi będzie mógł zagrać w niedzielę, ale szkoleniowiec jedynie potwierdził uraz mięśnia przywodziciela lewej nogi. "Wiadomo, że jest to przykre. Nikt nie lubi być kontuzjowanym" - dodał.
W obliczu niezwykłego pecha jaki ostatnio trzyma się Barcelony, Guardiola poprosił by we wtorek Camp Nou wspierało zawodników bardziej niż kiedykolwiek. "Chcielibyśmy by na stadionie było zajęte każde krzesełko. Doda nam to sił do jeszcze cięższej pracy. Zrobimy wszystko co w naszej mocy, by zrobić krok w kierunku kolejnej rundy Ligi Mistrzów."
Powracając do tematu meczu z Athletic, trener z Santpedor przyznał, że po golu zdobytym przez Daniego Alvesa, jego zespół przestał grać: "Zapomnieliśmy o tym, że mecz trzeba dokończyć. Athletic zagrał dobrze i strzelił wyrównującą bramkę. Chcieliśmy za szybko skończyć mecz. Wynik jest sprawiedliwy dla obu drużyn."
Po remisie na San Mames, Barcelona straciła prowadzenie w lidze na rzecz Realu Madryt. Jednakże Guardiola nie przejmuje się tym faktem i bardziej skupia się na nadchodzących trudnych meczach. "Prawdą jest, że zawsze lepiej jest być liderem, ale druga pozycja nie jest powodem do zmartwień. Bardziej przejmuje się powrotem do zdrowia moich piłkarzy. Musimy mieć ludzi zdolnych do gry" - zakończył.
[źródło: FCBarcelona.cat]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (45)