Hymn o Wielkim Piłkarzu: Henrik Larsson
Mniej więcej miesiąc temu wyczytałem gdzieś informację o tym, że Henrik Larsson zapowiedział, iż po zakończeniu sezonu w lidze szwedzkiej zamierza zawiesić piłkarskie obuwie na kołku. Słowa te zbudziły we mnie rozrzewnienie, przywołały obraz Szweda o korzeniach na dalekich Wyspach Zielonego Przylądka grającego w bordowo-granatowych barwach. Teraz, gdy ostatni mecz w jego karierze stał się faktem, postanowiłem napisać kilka słów o tym wspaniałym Piłkarzu.
Szkocko-szwedzka komitywa
Miałem w życiu krótki, trzymiesięczny epizod, kiedy to żyłem w Glasgow. Było lato 2006 roku, Barcelona pławiła się wówczas w glorii Mistrza Hiszpanii oraz zwycięzcy Ligi Mistrzów, w czym wybitnie pomógł właśnie Larsson. Ja wyjechałem do Szkocji w celach zarobkowych i trafiłem do restauracji, gdzie wraz ze mną pracowali sami fani Celticu Glasgow. Było mi to na rękę, bo nie mieli problemów z wymówieniem mojego imienia - Maciek - gdyż w zielono-białych barwach triumfy święcili wówczas Polacy: Maciej Żurawski (najlepszy jego sezon za granicą - 20 bramek w 30 spotkaniach, 2 występy w Lidze Mistrzów) oraz Artur Boruc. Niemniej jednak wszyscy fani The Bhoys z największą nostalgią wspominali zawsze Henrika Larssona, a ogólnie przez środowisko piłkarskie na Wyspach jest uważany za najlepszego obcokrajowca w historii szkockiej ligi. Dlatego to właśnie najczęstszym tematem moich rozmów ze Szkotami był właśnie Szwed. Otaczany był przez kibiców Celticu niemal czcią półboga, a że dla mnie jako fana Barcelony był również bohaterem niedawno skończonego sezonu, to przyjemnych rozmów było bez liku.
Trzeba przyznać, że na szkocką miłość Larsson zasłużył. W samej lidze w latach 1998-2004 w 221 spotkaniach zdobył 158 bramek i jest najskuteczniejszym zawodnikiem w historii Scottish Premier League. Dodatkowo w sezonie 2000/01 zdobywając 35 bramek pobił rekord w największej ilości bramek zdobytych w jednym sezonie, jest także graczem który najwięcej razy w Szkocji ustrzelił hattricka (dwunastokrotnie) Za sezon 2000/01 otrzymał również "Złotego Buta" dla najskuteczniejszego piłkarza Europy. We wszystkich oficjalnych meczach jego dokonania budzą jeszcze większy podziw: 242 gole w 315 spotkaniach. Dodatkowo należy pamiętać, że stracił praktycznie cały sezon z powodu przerażającego złamania nogi w dwóch miejscach w meczu Pucharu UEFA z Olympique Lyon we Francji.
Kibica Barcelony wspomnień szczypta
Do Barcelony Henka trafił na zasadzie wolnego transferu. Po sezonie 2003-04 Larsson podpisał roczny kontrakt z Barceloną z opcją przedłużenia umowy na dwa lata, a debiut zaliczył 29 lipca 2004 roku. Niestety bardzo szybko, podczas Gran Derby na Camp Nou, Larsson zerwał więzadła w kolanie i do gry wrócił na samą końcówkę sezonu, kiedy Mistrzostwo Hiszpanii było już faktem. Ciekawym momentem pierwszego sezonu spędzonego w Barcelonie był jego powrót na Celtic Park 14 września i jego trafienie w meczu przeciwko byłemu klubowi. Po meczu, zawodnik wyznał: "Bardzo ciężko było mi cieszyć się otwarcie z tego gola, ponieważ przeżywałem tu wspaniale chwile...".
Po sezonie, w którym zawodnik zdecydowanie nie miał okazji spłacić pokładanych w nim nadziei zarząd FC Barcelony postanowił zachować się fair wobec Szweda i klub przedłużył z nim kontrakt o kolejny rok. Sezon 2005/06 to był w wykonaniu Henki wspaniały. Oprócz bramek Szwed zachwycał także asystami oraz pięknymi zagraniami. W sumie we wszystkich rozgrywkach zagrał 42 mecze oraz zdobył 15 bramek. Wybitnie pomógł Barcelonie w zdobyciu dubletu w postaci Mistrzostwa Hiszpanii oraz Ligi Mistrzów. Zwłaszcza duży wkład miał w zwycięstwo po raz pierwszy od 1992 roku w Champions League, gdy wchodząc w drugiej połowie finałowego spotkania z Arsenalem zdążył zaliczyć dwa kluczowe podania do Eto'o oraz Bellettiego, które w końcowym rozrachunku dały Dumie Katalonii zwycięstwo 2:1.
Już w styczniu 2006 roku, Henrik Larsson oznajmił, że po wygaśnięciu kontraktu w czerwcu ma zamiar wrócić do Szwecji, aby zakończyć tam karierę w swoim pierwszym klubie - Helsinborgu. Tym samym reprezentant Trzech Koron przyznał, że musiał złamać obietnicę daną Joanowi Laporcie, iż przedłuży kontrakt z Barceloną o jeszcze jeden sezon. Można powiedzieć, że Szwed wiedział kiedy należy ze sceny zejść i w glorii zwycięzcy Ligi Mistrzów, cichego bohatera finałowego spotkania, a zarazem trzeciego najskuteczniejszego strzelca Dumy Katalonii w sezonie 2005/06 wrócił do macierzystego klubu.
Ronaldinho, po ogłoszeniu decyzji Larssona o odejściu:
"Bez wątpienia z odejściem Henrika na koniec sezonu, klub straci fenomenalnego snajpera. Ale jest on też wspaniałym przyjacielem. Henrik był moim idolem, a to, że mogę grać u jego boku jest fantastyczne."
Thierry Henry, po finale Ligi Mistrzów w 2006 roku:
"Ludzie na każdym kroku mówią o Ronaldinho, ale ja dziś w ogóle go nie widziałem, dziś oglądałem jedynie Henrika Larssona. Dwa razy wziął udział w akcji ofensywnie, dwa razy odmienił całe spotkanie, wykończył ten mecz. Mówiąc o samym Ronaldinho i Eto'o i ludziach tego pokroju, zapominasz dopowiedzieć o innych wspaniałych futbolistach, o dzisiejszym Henriku Larssonie."
Bramki Larsson w Barcelonie:
Powrót na salony
W sezonie 2006/2007 Henrik Larsson dał się jeszcze namówić Sir Alexowi Fergusonowi na trzymiesięczną przygodę z Premier League. Jego wypożyczenie na Old Trafford nałożyło się w czasie z zimową przerwą w Allsvenskan, szwedzkiej ekstraklasie. W 13 spotkaniach rozegranych przez Szweda w barwach Manchesteru United od 1 stycznia 2007 roku do 12 marca strzelił 3 bramki i za ten okres otrzymał również pierścień Mistrza Anglii. Weteran mający wówczas już 36 lat w swoim debiucie w Czerwonych Diabłach zdobył bramkę w 54 minucie, w meczu rozgrywanym w ramach FA Cup przeciwko Aston Villi. Dołożył do tego trafienie w Lidze Mistrzów z Lille (zwycięstwo 1:0) oraz bramkę w spotkaniu ligi angielskiej z Watford (4:0). Po powrocie do Helsingborga przez kolejne dwa i pół sezonu w 53 meczach zdobył 24 bramki, ponadto w międzyczasie zaliczając wyjazd na Euro 2008 rozgrywane na boiskach Austrii i Szwajcarii.
Zgodnie z wyliczeniami statystyków przez całą karierę rozegrał w wszystkich rozgrywkach, zarówno klubowych jak i reprezentacyjnych 636 spotkania w których zdobył 331 bramek.
Reprezentacja
W reprezentacji rozegrał 106 spotkań, strzelając w nich 37 bramek. W 1994 roku zajął ze Szwecją 3. miejsce na Mistrzostwach Świata w USA. Zresztą spotkanie o brązowy medal rozgrywane przeciwko Bułgarii jest pierwszym, które wspominam jako oglądane przez mnie jako kibica piłkarskiego w czasie Mistrzostw Świata. Do tej pory pamiętam jego rajd z spotkania, które reprezentacja Trzech Koron wygrała 4:0.
Zawsze na wielkich imprezach potwierdzał swoją markę, występując trzykrotnie w finałach Mistrzostw Świata (1994 rok, gdzie Szwecja zajęła trzecie miejsce, 2002 i 2006) i Mistrzostwach Europy (2000,2004 oraz 2008), na każdej imprezie strzelając przynajmniej jedną bramkę.
Sukcesy
Kluby
Feyenoord Rotterdam (Holandia)
Puchar Holandii : 1994, 1995
Celtic F.C. (Szkocja)
Mistrzostwo Szkocji : 1998, 2001, 2002, 2004
Puchar Szkocji : 2000, 2001
Puchar Ligi Szkockiej: 1998, 2001
FC Barcelona (Hiszpania)
Mistrzostwo Hiszpanii : 2005, 2006
Liga Mistrzów : 2006
Superpuchar Hiszpanii: 2006
Manchester United (Anglia)
Mistrzostwo Anglii: 2007
Reprezentacja Szwecji
3 miejsce na Mistrzostwach Świata: 1994
Udział w Mistrzostwach Świata: 1994, 2002, 2006
Udział w Mistrzostwach Europy: 2000, 2004, 2008
Indywidualnie
Złoty But: 2001
Król strzelców ligi szkockiej:1999, 2001, 2002, 2003, 2004
Najlepszy strzelec w historii ligi szkockiej: 158 bramek
Oto LINK do oficjalnej strony Henryka Larssona ,na której można przeczytać osobiste odczucia Szweda na temat różnych etapów jego kariery.
Szkocko-szwedzka komitywa
Miałem w życiu krótki, trzymiesięczny epizod, kiedy to żyłem w Glasgow. Było lato 2006 roku, Barcelona pławiła się wówczas w glorii Mistrza Hiszpanii oraz zwycięzcy Ligi Mistrzów, w czym wybitnie pomógł właśnie Larsson. Ja wyjechałem do Szkocji w celach zarobkowych i trafiłem do restauracji, gdzie wraz ze mną pracowali sami fani Celticu Glasgow. Było mi to na rękę, bo nie mieli problemów z wymówieniem mojego imienia - Maciek - gdyż w zielono-białych barwach triumfy święcili wówczas Polacy: Maciej Żurawski (najlepszy jego sezon za granicą - 20 bramek w 30 spotkaniach, 2 występy w Lidze Mistrzów) oraz Artur Boruc. Niemniej jednak wszyscy fani The Bhoys z największą nostalgią wspominali zawsze Henrika Larssona, a ogólnie przez środowisko piłkarskie na Wyspach jest uważany za najlepszego obcokrajowca w historii szkockiej ligi. Dlatego to właśnie najczęstszym tematem moich rozmów ze Szkotami był właśnie Szwed. Otaczany był przez kibiców Celticu niemal czcią półboga, a że dla mnie jako fana Barcelony był również bohaterem niedawno skończonego sezonu, to przyjemnych rozmów było bez liku.
Trzeba przyznać, że na szkocką miłość Larsson zasłużył. W samej lidze w latach 1998-2004 w 221 spotkaniach zdobył 158 bramek i jest najskuteczniejszym zawodnikiem w historii Scottish Premier League. Dodatkowo w sezonie 2000/01 zdobywając 35 bramek pobił rekord w największej ilości bramek zdobytych w jednym sezonie, jest także graczem który najwięcej razy w Szkocji ustrzelił hattricka (dwunastokrotnie) Za sezon 2000/01 otrzymał również "Złotego Buta" dla najskuteczniejszego piłkarza Europy. We wszystkich oficjalnych meczach jego dokonania budzą jeszcze większy podziw: 242 gole w 315 spotkaniach. Dodatkowo należy pamiętać, że stracił praktycznie cały sezon z powodu przerażającego złamania nogi w dwóch miejscach w meczu Pucharu UEFA z Olympique Lyon we Francji.
Kibica Barcelony wspomnień szczypta
Do Barcelony Henka trafił na zasadzie wolnego transferu. Po sezonie 2003-04 Larsson podpisał roczny kontrakt z Barceloną z opcją przedłużenia umowy na dwa lata, a debiut zaliczył 29 lipca 2004 roku. Niestety bardzo szybko, podczas Gran Derby na Camp Nou, Larsson zerwał więzadła w kolanie i do gry wrócił na samą końcówkę sezonu, kiedy Mistrzostwo Hiszpanii było już faktem. Ciekawym momentem pierwszego sezonu spędzonego w Barcelonie był jego powrót na Celtic Park 14 września i jego trafienie w meczu przeciwko byłemu klubowi. Po meczu, zawodnik wyznał: "Bardzo ciężko było mi cieszyć się otwarcie z tego gola, ponieważ przeżywałem tu wspaniale chwile...".
Po sezonie, w którym zawodnik zdecydowanie nie miał okazji spłacić pokładanych w nim nadziei zarząd FC Barcelony postanowił zachować się fair wobec Szweda i klub przedłużył z nim kontrakt o kolejny rok. Sezon 2005/06 to był w wykonaniu Henki wspaniały. Oprócz bramek Szwed zachwycał także asystami oraz pięknymi zagraniami. W sumie we wszystkich rozgrywkach zagrał 42 mecze oraz zdobył 15 bramek. Wybitnie pomógł Barcelonie w zdobyciu dubletu w postaci Mistrzostwa Hiszpanii oraz Ligi Mistrzów. Zwłaszcza duży wkład miał w zwycięstwo po raz pierwszy od 1992 roku w Champions League, gdy wchodząc w drugiej połowie finałowego spotkania z Arsenalem zdążył zaliczyć dwa kluczowe podania do Eto'o oraz Bellettiego, które w końcowym rozrachunku dały Dumie Katalonii zwycięstwo 2:1.
Już w styczniu 2006 roku, Henrik Larsson oznajmił, że po wygaśnięciu kontraktu w czerwcu ma zamiar wrócić do Szwecji, aby zakończyć tam karierę w swoim pierwszym klubie - Helsinborgu. Tym samym reprezentant Trzech Koron przyznał, że musiał złamać obietnicę daną Joanowi Laporcie, iż przedłuży kontrakt z Barceloną o jeszcze jeden sezon. Można powiedzieć, że Szwed wiedział kiedy należy ze sceny zejść i w glorii zwycięzcy Ligi Mistrzów, cichego bohatera finałowego spotkania, a zarazem trzeciego najskuteczniejszego strzelca Dumy Katalonii w sezonie 2005/06 wrócił do macierzystego klubu.
Ronaldinho, po ogłoszeniu decyzji Larssona o odejściu:
"Bez wątpienia z odejściem Henrika na koniec sezonu, klub straci fenomenalnego snajpera. Ale jest on też wspaniałym przyjacielem. Henrik był moim idolem, a to, że mogę grać u jego boku jest fantastyczne."
Thierry Henry, po finale Ligi Mistrzów w 2006 roku:
"Ludzie na każdym kroku mówią o Ronaldinho, ale ja dziś w ogóle go nie widziałem, dziś oglądałem jedynie Henrika Larssona. Dwa razy wziął udział w akcji ofensywnie, dwa razy odmienił całe spotkanie, wykończył ten mecz. Mówiąc o samym Ronaldinho i Eto'o i ludziach tego pokroju, zapominasz dopowiedzieć o innych wspaniałych futbolistach, o dzisiejszym Henriku Larssonie."
Bramki Larsson w Barcelonie:
Powrót na salony
W sezonie 2006/2007 Henrik Larsson dał się jeszcze namówić Sir Alexowi Fergusonowi na trzymiesięczną przygodę z Premier League. Jego wypożyczenie na Old Trafford nałożyło się w czasie z zimową przerwą w Allsvenskan, szwedzkiej ekstraklasie. W 13 spotkaniach rozegranych przez Szweda w barwach Manchesteru United od 1 stycznia 2007 roku do 12 marca strzelił 3 bramki i za ten okres otrzymał również pierścień Mistrza Anglii. Weteran mający wówczas już 36 lat w swoim debiucie w Czerwonych Diabłach zdobył bramkę w 54 minucie, w meczu rozgrywanym w ramach FA Cup przeciwko Aston Villi. Dołożył do tego trafienie w Lidze Mistrzów z Lille (zwycięstwo 1:0) oraz bramkę w spotkaniu ligi angielskiej z Watford (4:0). Po powrocie do Helsingborga przez kolejne dwa i pół sezonu w 53 meczach zdobył 24 bramki, ponadto w międzyczasie zaliczając wyjazd na Euro 2008 rozgrywane na boiskach Austrii i Szwajcarii.
Zgodnie z wyliczeniami statystyków przez całą karierę rozegrał w wszystkich rozgrywkach, zarówno klubowych jak i reprezentacyjnych 636 spotkania w których zdobył 331 bramek.
Reprezentacja
W reprezentacji rozegrał 106 spotkań, strzelając w nich 37 bramek. W 1994 roku zajął ze Szwecją 3. miejsce na Mistrzostwach Świata w USA. Zresztą spotkanie o brązowy medal rozgrywane przeciwko Bułgarii jest pierwszym, które wspominam jako oglądane przez mnie jako kibica piłkarskiego w czasie Mistrzostw Świata. Do tej pory pamiętam jego rajd z spotkania, które reprezentacja Trzech Koron wygrała 4:0.
Zawsze na wielkich imprezach potwierdzał swoją markę, występując trzykrotnie w finałach Mistrzostw Świata (1994 rok, gdzie Szwecja zajęła trzecie miejsce, 2002 i 2006) i Mistrzostwach Europy (2000,2004 oraz 2008), na każdej imprezie strzelając przynajmniej jedną bramkę.
Sukcesy
Kluby
Feyenoord Rotterdam (Holandia)
Puchar Holandii : 1994, 1995
Celtic F.C. (Szkocja)
Mistrzostwo Szkocji : 1998, 2001, 2002, 2004
Puchar Szkocji : 2000, 2001
Puchar Ligi Szkockiej: 1998, 2001
FC Barcelona (Hiszpania)
Mistrzostwo Hiszpanii : 2005, 2006
Liga Mistrzów : 2006
Superpuchar Hiszpanii: 2006
Manchester United (Anglia)
Mistrzostwo Anglii: 2007
Reprezentacja Szwecji
3 miejsce na Mistrzostwach Świata: 1994
Udział w Mistrzostwach Świata: 1994, 2002, 2006
Udział w Mistrzostwach Europy: 2000, 2004, 2008
Indywidualnie
Złoty But: 2001
Król strzelców ligi szkockiej:1999, 2001, 2002, 2003, 2004
Najlepszy strzelec w historii ligi szkockiej: 158 bramek
Oto LINK do oficjalnej strony Henryka Larssona ,na której można przeczytać osobiste odczucia Szweda na temat różnych etapów jego kariery.
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (41)