Yuste: Nie wywieramy presji na Guardioli
Wiceprezes ds. sportowych Barcelony, Rafael Yuste, zapewnił że klub nie będzie w tym sezonie wywierał presji na Pepie Guardioli, aby ten przedłużył kontrakt.
"Są to sprawy, które powinny zostać rozwiązane naturalnie, dlatego nie będziemy niczego forsować", powiedział dla COM Radio. "Oczywiście, osobiście wolałbym, żeby podpisał nową umowę, podobnie jak Tito Vilanova, ale co musi się wydarzyć, to się wydarzy. Zarząd nie chce wywierać presji", dodał.
Yuste stwierdził, że przedłużenie kontraktu zależy tylko od Guardioli, który wszystko robi zawsze z myślą o klubie i o sobie samym. Barça przedłużyła już umowy z wszystkimi członkami sztabu szkoleniowego - trenerami, fizjoterapeutami, lekarzami - do 2011 roku. Ze wszystkimi poza Guardiolą i Vilanovą.
Wiceprezes ds. sportowych dodał, że trener pierwszego zespołu "jest inteligentną osobą, która w odpowiednim momencie potrafi właściwie ocenić co jest najlepsze dla niego jak i dla klubu".
Innym członkiem pierwszej drużyny, w sprawie którego kontraktu toczą się negocjacje, jest Carles Puyol. Yuste wyraził nadzieję, że obrońca pozostanie w klubie "ze względu na to co prezentuje, że jest kapitanem i Katalończykiem".
W najbliższych dniach nowe umowy, do 2016 roku, mogą podpisać również Leo Messi i Andres Iniesta. "Kwestia ta nie zostanie zamknięta w tym tygodniu, ale złożą swoje podpisy niebawem. Krok po kroku przedłużamy kontrakty ze zdobywcami potrójnej korony, a to nie jest łatwe, bowiem posiadamy w składzie graczy klasy światowej", przyznał.
Mimo że Guardiola stwierdził, iż kadra jaką dysponuje jest zbyt wąska, Yuste ma inne zdanie na ten temat: "Sądzę, że ławka rezerwowych nie jest krótka. Wzmocniliśmy grupę, która zdobyła tryplet, mamy też niesamowitych wychowanków".
Zapytany o możliwość transferów w zimowym oknie transferowym, Yuste odparł, iż pierwszeństwo mają gracze wyszkoleni w La Masia i przypomniał, że finał Ligi Mistrzów Barça wygrała mając ośmiu wychowanków w składzie.
Wiceprezes podkreślił, iż chciałby, aby do Barcelony wrócił Cesc Fabregas. "Ponieważ piłkarsko kształtował się tutaj, ponieważ jego pragnieniem jest powrót i ponieważ wzmocniłby ducha cantery", powiedział.
Zapytany o wybory prezydenckie, które odbędą się w 2010 roku, odparł, iż obecny zarząd zasługuje na szansę, aby kontynuować pracę i być odpowiedzialnym "za wyniki sportowe, ekonomiczne, kwestie społeczne i za Fundację". "Ktokolwiek zostanie wybrany (kandydat z ramienia obecnego zarządu). Mamy szansę pokazać, że ten model ma przyszłość."
[źródło: Sport]
"Są to sprawy, które powinny zostać rozwiązane naturalnie, dlatego nie będziemy niczego forsować", powiedział dla COM Radio. "Oczywiście, osobiście wolałbym, żeby podpisał nową umowę, podobnie jak Tito Vilanova, ale co musi się wydarzyć, to się wydarzy. Zarząd nie chce wywierać presji", dodał.
Yuste stwierdził, że przedłużenie kontraktu zależy tylko od Guardioli, który wszystko robi zawsze z myślą o klubie i o sobie samym. Barça przedłużyła już umowy z wszystkimi członkami sztabu szkoleniowego - trenerami, fizjoterapeutami, lekarzami - do 2011 roku. Ze wszystkimi poza Guardiolą i Vilanovą.
Wiceprezes ds. sportowych dodał, że trener pierwszego zespołu "jest inteligentną osobą, która w odpowiednim momencie potrafi właściwie ocenić co jest najlepsze dla niego jak i dla klubu".
Innym członkiem pierwszej drużyny, w sprawie którego kontraktu toczą się negocjacje, jest Carles Puyol. Yuste wyraził nadzieję, że obrońca pozostanie w klubie "ze względu na to co prezentuje, że jest kapitanem i Katalończykiem".
W najbliższych dniach nowe umowy, do 2016 roku, mogą podpisać również Leo Messi i Andres Iniesta. "Kwestia ta nie zostanie zamknięta w tym tygodniu, ale złożą swoje podpisy niebawem. Krok po kroku przedłużamy kontrakty ze zdobywcami potrójnej korony, a to nie jest łatwe, bowiem posiadamy w składzie graczy klasy światowej", przyznał.
Mimo że Guardiola stwierdził, iż kadra jaką dysponuje jest zbyt wąska, Yuste ma inne zdanie na ten temat: "Sądzę, że ławka rezerwowych nie jest krótka. Wzmocniliśmy grupę, która zdobyła tryplet, mamy też niesamowitych wychowanków".
Zapytany o możliwość transferów w zimowym oknie transferowym, Yuste odparł, iż pierwszeństwo mają gracze wyszkoleni w La Masia i przypomniał, że finał Ligi Mistrzów Barça wygrała mając ośmiu wychowanków w składzie.
Wiceprezes podkreślił, iż chciałby, aby do Barcelony wrócił Cesc Fabregas. "Ponieważ piłkarsko kształtował się tutaj, ponieważ jego pragnieniem jest powrót i ponieważ wzmocniłby ducha cantery", powiedział.
Zapytany o wybory prezydenckie, które odbędą się w 2010 roku, odparł, iż obecny zarząd zasługuje na szansę, aby kontynuować pracę i być odpowiedzialnym "za wyniki sportowe, ekonomiczne, kwestie społeczne i za Fundację". "Ktokolwiek zostanie wybrany (kandydat z ramienia obecnego zarządu). Mamy szansę pokazać, że ten model ma przyszłość."
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (4)