Márquez: Chcę przedłużyć umowę o kolejne trzy lata
Rafael Márquez przebywa obecnie w stolicy swojej ojczyzny, gdzie bierze udział w kampanii reklamowej promującej maszynkę do golenia jednej z firm. Meksykanin jest twarzą całej reklamówki. Właśnie tam nadarzyła się świetna okazja na przeprowadzenie krótkiego wywiadu z obrońcą Barçy. Rafa spytany o swoje najbliższe cele i marzenia odpowiedział, że chce przedłużyć umowę z Barceloną na kolejne trzy lata oraz osiągnąć "coś historycznego" wraz z reprezentacją Meksyku podczas Mistrzostw Świata 2010 w Republice Południowej Afryki.
"Mam nadzieję, że przedłużę kontrakt z Barceloną o kolejne trzy lata. W chwili obecnej nie ma żadnych konkretów, ale wciąż są prowadzone negocjacje. Myślę, iż zakończą się one wspólnym kompromisem i razem z Barçą zdobędę jeszcze wiele tytułów", powiedział.
Rafael Márquez nie naciska na szybkie rozwiązanie sprawy jego kontraktu, ponieważ doskonale wie, że w okresie letnim klub bardziej skupia się na negocjacjach transferowych z innymi klubami i ma niewiele wolnego czasu. Dlatego zdaje sobie sprawę, że na przedłużenie jego umowy oraz kontraktu Carlesa Puyola przyjdzie odpowiedni czas.
"Wiem, że obecnie klub stara się zakontraktować kilku piłkarzy i to ich bardziej interesuje, niż sprawy wewnętrzne klubu. Martwi mnie odrobinę to, że moja umowa, jak i kontrakt Carlesa Puyola nie zostały jeszcze odnowione, jednak znam obecną sytuację. Wierzę, że nasze umowy zostanę odnowione jeszcze przed rozpoczęciem rozgrywek ligowych. To pozwoli nam być spokojniejszym", powiedział.
Rafael Márquez był obecny w Meksyku podczas bardzo ważnego spotkania eliminacyjnego przeciwko Stanom Zjednoczonym. Obrońca Barcelony nie mógł wystąpić w tym spotkaniu z powodu urazu, ale jego reprezentacja i tak zdołała pokonać USA 2:1. Márquez zareagował na to zwycięstwo bardzo entuzjastycznie. "Wciąż mam do osiągnięcia wiele celów. Jestem bardzo ambitny. Moja motywacja jest jeszcze większa, niż dotychczas", wyznał.
Rafa uważa, że hiszpańska ekstraklasa będzie jeszcze bardziej interesująca, niż do tej pory, a wpływ na to mają ogromne inwestycje Realu Madryt, które wcale nie gwarantują lepszej drużyny. "W Madrycie pragną wielkich tytułów i faktem jest, że ogromnie wzmocnili drużynę... ale to dobrze, ponieważ wielkie nazwiska sprawią, że liga będzie jeszcze bardziej interesująca", powiedział.
Przyszłoroczny finał Ligi Mistrzów odbędzie się na Santiago Bernabeu w Madrycie, dlatego Real będzie miał ogromną motywację do tego, by w nim wystąpić. "Wielkie zaangażowanie zawodników nie oznacza, że będą oni lepiej się prezentowali na boisku. To wszystko zależy w największym stopniu od tego jaką drużynę oni będą tworzyć. Sprowadzono wielkie nazwiska i kluczową rolę będzie tu odgrywał trener. To ich pierwszy sezon wspólnej gry, a my się już doskonale znamy i wiemy, na co kogo stać. Jednak, oczywiście, oni będą w tym sezonie bardzo konkurencyjni", wyznał.
Rafael Márquez także ponownie wyraził swoje przywiązanie do barw narodowych. Powiedział, że pragnie osiągnąć "coś historycznego" wraz z reprezentacją Meksyku podczas zbliżającego się Mundialu w Republice Południowej Afryki. Motywacja Márqueza będzie ogromna, ponieważ może to być ostatni tego typu turniej w jego karierze. Sam zawodnik jednak wyraził swoją gotowość do gry w następnych Mistrzostwach Świata w 2014 roku.
"Jestem bardzo zaangażowany. Czuję duża odpowiedzialność. Chcę dokonać czegoś ważnego w świecie, ponieważ może to być mój ostatni Mundial ze względu na wiek. Chcę dać z siebie wszystko, ponieważ mam już duży zbiór trofeów w Barcelonie. Teraz chcę dokonać coś godnego zapamiętania wraz z reprezentacją", wyznał.
Pierwszy Meksykanin w barwach FC Barcelony potwierdził, że chce utrzymać wysoką intensywność gry przez najbliższe trzy lata. "Wiem, że mogę jeszcze długo grać na maksymalnym poziomie i będę grał", zakończył optymistycznym akcentem.
[źródło: Sport]
"Mam nadzieję, że przedłużę kontrakt z Barceloną o kolejne trzy lata. W chwili obecnej nie ma żadnych konkretów, ale wciąż są prowadzone negocjacje. Myślę, iż zakończą się one wspólnym kompromisem i razem z Barçą zdobędę jeszcze wiele tytułów", powiedział.
Rafael Márquez nie naciska na szybkie rozwiązanie sprawy jego kontraktu, ponieważ doskonale wie, że w okresie letnim klub bardziej skupia się na negocjacjach transferowych z innymi klubami i ma niewiele wolnego czasu. Dlatego zdaje sobie sprawę, że na przedłużenie jego umowy oraz kontraktu Carlesa Puyola przyjdzie odpowiedni czas.
"Wiem, że obecnie klub stara się zakontraktować kilku piłkarzy i to ich bardziej interesuje, niż sprawy wewnętrzne klubu. Martwi mnie odrobinę to, że moja umowa, jak i kontrakt Carlesa Puyola nie zostały jeszcze odnowione, jednak znam obecną sytuację. Wierzę, że nasze umowy zostanę odnowione jeszcze przed rozpoczęciem rozgrywek ligowych. To pozwoli nam być spokojniejszym", powiedział.
Rafael Márquez był obecny w Meksyku podczas bardzo ważnego spotkania eliminacyjnego przeciwko Stanom Zjednoczonym. Obrońca Barcelony nie mógł wystąpić w tym spotkaniu z powodu urazu, ale jego reprezentacja i tak zdołała pokonać USA 2:1. Márquez zareagował na to zwycięstwo bardzo entuzjastycznie. "Wciąż mam do osiągnięcia wiele celów. Jestem bardzo ambitny. Moja motywacja jest jeszcze większa, niż dotychczas", wyznał.
Rafa uważa, że hiszpańska ekstraklasa będzie jeszcze bardziej interesująca, niż do tej pory, a wpływ na to mają ogromne inwestycje Realu Madryt, które wcale nie gwarantują lepszej drużyny. "W Madrycie pragną wielkich tytułów i faktem jest, że ogromnie wzmocnili drużynę... ale to dobrze, ponieważ wielkie nazwiska sprawią, że liga będzie jeszcze bardziej interesująca", powiedział.
Przyszłoroczny finał Ligi Mistrzów odbędzie się na Santiago Bernabeu w Madrycie, dlatego Real będzie miał ogromną motywację do tego, by w nim wystąpić. "Wielkie zaangażowanie zawodników nie oznacza, że będą oni lepiej się prezentowali na boisku. To wszystko zależy w największym stopniu od tego jaką drużynę oni będą tworzyć. Sprowadzono wielkie nazwiska i kluczową rolę będzie tu odgrywał trener. To ich pierwszy sezon wspólnej gry, a my się już doskonale znamy i wiemy, na co kogo stać. Jednak, oczywiście, oni będą w tym sezonie bardzo konkurencyjni", wyznał.
Rafael Márquez także ponownie wyraził swoje przywiązanie do barw narodowych. Powiedział, że pragnie osiągnąć "coś historycznego" wraz z reprezentacją Meksyku podczas zbliżającego się Mundialu w Republice Południowej Afryki. Motywacja Márqueza będzie ogromna, ponieważ może to być ostatni tego typu turniej w jego karierze. Sam zawodnik jednak wyraził swoją gotowość do gry w następnych Mistrzostwach Świata w 2014 roku.
"Jestem bardzo zaangażowany. Czuję duża odpowiedzialność. Chcę dokonać czegoś ważnego w świecie, ponieważ może to być mój ostatni Mundial ze względu na wiek. Chcę dać z siebie wszystko, ponieważ mam już duży zbiór trofeów w Barcelonie. Teraz chcę dokonać coś godnego zapamiętania wraz z reprezentacją", wyznał.
Pierwszy Meksykanin w barwach FC Barcelony potwierdził, że chce utrzymać wysoką intensywność gry przez najbliższe trzy lata. "Wiem, że mogę jeszcze długo grać na maksymalnym poziomie i będę grał", zakończył optymistycznym akcentem.
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (22)