Pamiętnik Henrique, część V
W piątej, ostatniej części swojego pamiętnika (pisanej przedwczoraj) Henrique dzieli się z nami wrażeniami po meczu z Al-Ahly oraz planami na przyszłość.
"Dzisiaj rozegraliśmy ostatni mecz przed powrotem do Barcelony. Pokonaliśmy Al-Ahly 4:1. Spotkanie rozpocząłem w pierwszej jedenastce, grając wraz z Muniesą na pozycji stoperów. Od pierwszej minuty byłem mniej zdenerwowany niż w pierwszym meczu i myślę, że to pomogło mi lepiej zagrać. W pierwszej połowie przeciwnicy grali dobrze, jednak w całym meczu byliśmy znacznie lepsi i zasłużyliśmy na wysokie zwycięstwo.
Popołudniu wracamy do Barcelony, gdzie w poniedziałek dostaniemy dzień wolnego, co jest dobre po tak intensywnym początku sezonu. We wtorek rano wracamy do treningów i będę miał okazję poznać resztę moich kolegów Puyola, Piqué, Xaviego, Iniestę, Busquetsa, Alvesa i również Ibrahimovića.
Jednak to nie koniec, ponieważ w środę wylatujemy do USA, gdzie czekają na nas trzy mecze towarzyskie. Krok po kroku będziemy coraz silniejsi, jednak nie możemy się zrelaksować, ponieważ w sierpniu czekają nas dwa oficjalne spotkania. Będę pracował ciężko tak, by zyskać uznanie w oczach trenera i poczuć się dobrze w drużynie, co jest moim osobistym celem.
To koniec mojego pamiętnika. Bardzo podobało mi się pisanie oraz dzielenie się z Wami moimi odczuciami i przemyśleniami.
Pozdrawiam wszystkich serdecznie. Do zobaczenia."
Henrique
[źródło: FCBarcelona.cat]
"Dzisiaj rozegraliśmy ostatni mecz przed powrotem do Barcelony. Pokonaliśmy Al-Ahly 4:1. Spotkanie rozpocząłem w pierwszej jedenastce, grając wraz z Muniesą na pozycji stoperów. Od pierwszej minuty byłem mniej zdenerwowany niż w pierwszym meczu i myślę, że to pomogło mi lepiej zagrać. W pierwszej połowie przeciwnicy grali dobrze, jednak w całym meczu byliśmy znacznie lepsi i zasłużyliśmy na wysokie zwycięstwo.
Popołudniu wracamy do Barcelony, gdzie w poniedziałek dostaniemy dzień wolnego, co jest dobre po tak intensywnym początku sezonu. We wtorek rano wracamy do treningów i będę miał okazję poznać resztę moich kolegów Puyola, Piqué, Xaviego, Iniestę, Busquetsa, Alvesa i również Ibrahimovića.
Jednak to nie koniec, ponieważ w środę wylatujemy do USA, gdzie czekają na nas trzy mecze towarzyskie. Krok po kroku będziemy coraz silniejsi, jednak nie możemy się zrelaksować, ponieważ w sierpniu czekają nas dwa oficjalne spotkania. Będę pracował ciężko tak, by zyskać uznanie w oczach trenera i poczuć się dobrze w drużynie, co jest moim osobistym celem.
To koniec mojego pamiętnika. Bardzo podobało mi się pisanie oraz dzielenie się z Wami moimi odczuciami i przemyśleniami.
Pozdrawiam wszystkich serdecznie. Do zobaczenia."
Henrique
[źródło: FCBarcelona.cat]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (8)