Alves czwartym finalistą spośród obecnych zawodników Barçy
W niedzielę w Johannesburgu Dani Alves może wystąpić w finale Pucharu Konfederacji. Brazylijczyk stałby się dzięki temu czwartym zawodnikiem spośród obecnie reprezentujących bordowo-granatowe barwy, który zagra o zwycięstwo w tych rozgrywkach. Jego poprzednikami byli Eto'o, Márquez oraz Henry.
Rafa Márquez jako pierwszy
Pierwszym spośród obecnych podopiecznych Pepa Guardioli, który wystąpił w finałowym meczu, był Meksykanin Rafa Márquez. Miało to miejsce 4 sierpnia 1999 na Azteca Stadium w Meksyku. Gracze z Ameryki Środkowej pokonali w tamtym meczu reprezentację Brazylii 4:3, a Rafa rozegrał pełne 90 minut. Cztery lata później Meksykanin podpisał kontrakt z Barceloną. Co ciekawe w drużynie Canarinhos wystąpił wówczas Ronaldinho, a w pomeczowych protokołach zostawił po sobie ślad w postaci strzelonej bramki. Brazylijczyk zasilił skład Barcelony w tym samym roku, w którym 'Cesarz z Michoacán'.
'Titi' Henry oraz Eto'o przeciwko sobie
Francuski napastnik wystąpił w finale Pucharu Konfederacji w roku 2003, który rozgrywany był na stadionie Saint Denis w Paryżu. Przeciwnikiem Les Bleus w tym spotkaniu była reprezentacja Kamerunu, a mecz zakończył się dopiero po 120 minutach. Thierry rozegrał całe spotkanie, zdobywając jedyną, i jak się później okazało zwycięską, bramkę spotkania. Tymczasem Eto'o pojawił się na boisku w drugiej połowie regulaminowego czasu gry i przebywał na nim w sumie 57 minut.
[źródło: FCBarcelona.cat]
Rafa Márquez jako pierwszy
Pierwszym spośród obecnych podopiecznych Pepa Guardioli, który wystąpił w finałowym meczu, był Meksykanin Rafa Márquez. Miało to miejsce 4 sierpnia 1999 na Azteca Stadium w Meksyku. Gracze z Ameryki Środkowej pokonali w tamtym meczu reprezentację Brazylii 4:3, a Rafa rozegrał pełne 90 minut. Cztery lata później Meksykanin podpisał kontrakt z Barceloną. Co ciekawe w drużynie Canarinhos wystąpił wówczas Ronaldinho, a w pomeczowych protokołach zostawił po sobie ślad w postaci strzelonej bramki. Brazylijczyk zasilił skład Barcelony w tym samym roku, w którym 'Cesarz z Michoacán'.
'Titi' Henry oraz Eto'o przeciwko sobie
Francuski napastnik wystąpił w finale Pucharu Konfederacji w roku 2003, który rozgrywany był na stadionie Saint Denis w Paryżu. Przeciwnikiem Les Bleus w tym spotkaniu była reprezentacja Kamerunu, a mecz zakończył się dopiero po 120 minutach. Thierry rozegrał całe spotkanie, zdobywając jedyną, i jak się później okazało zwycięską, bramkę spotkania. Tymczasem Eto'o pojawił się na boisku w drugiej połowie regulaminowego czasu gry i przebywał na nim w sumie 57 minut.
[źródło: FCBarcelona.cat]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (2)