Luis Filipe: Mój piłkarski profil pasuje do Barçy
Obecnie piłkarz przebywa w swoim domu w Jaraguá do Sul, gdzie odpoczywa i regeneruje siły. Z niecierpliwością czeka na wieści dotyczące swojej przyszłości.
Nikt nie ma wątpliwości: Luis Filipe chce reprezentować barwy FC Barcelony. 23-letni obrońca Deportivo wie, że sekretariat techniczny klubu z Katalonii poszukuje zastępcy Sylvinho. W swoim domu w Jaragua do Sul (Santa Catarina), Brazylijczyk oczekuje na kontakt ze strony Txikiego Begiristaina.
Będący na urlopie Luis Filipe zdecydował się udzielić wywiadu. "Deportivo jest dużym klubem. W przeszłości wygrało ligę. Jednak zawsze marzyłem o grze w klubie, który walczy o europejskie trofea. Barcelona to najlepszy klub na świecie. Wygrała wszystko. Po pięciu latach w Europie jestem gotowy zrobić duży krok do przodu i wskoczyć na inny poziom jakości gry", powiedział.
Luis Filipe jest pewny swoich umiejętności i jest przekonany, że idealnie pasuje do "maszyny", którą skonstruował Pep Guardiola. "Myślę, że mój profil piłkarski pasuje do gry obronnej Barçy. Kiedy grasz w zespole słabszym musisz częściej bronić. Występując w barwach wielkiego klubu możesz pokazać więcej swojego potencjału, ponieważ masz częściej piłkę i możesz więcej tworzyć", wyznał.
Brazylijczyk jest świadomy tego, że na jego pozycji w FC Barcelonie gra zawodnik klasy światowej, Eric Abidal. "We wszystkich klubach jakich grałem musiałem walczyć o swoją pozycję w drużynie. Nie było łatwo. Musiałem podwójnie pracować. Myślę, że i tutaj moje szanse będą duże. Przez dwa lata w Deportivo zdobyłem sporo doświadczenia", powiedział.
Jest Brazylijczykiem, ale uznał za obraźliwe porównywanie go do Daniego Alvesa. "Mamy różne style gry. Obaj gramy w obronie, ale się sporo różnimy. Gramy na różnych stronach boiska. On gra przy linii, bardzo ofensywnie, a ja za to częściej szukam środka. Zawsze podziwiałem Roberto Carlosa, ale nigdy się z nim nie porównywałem. Nie wierze w to, że można kogoś naśladować, czy potem przebić. Ja jestem Filipe i mam własną osobowość", powiedział.
Aby sprowadzić Luisa Filipe do Barçy, Txiki Begiristain musi "walczyć" z prezesem Deportivo, Augusto Césarem Lendoiro. W ubiegłym sezonie Brazylijczyk podpisał z popularnym Depor nowy, pięcioletni kontrakt. "Mam jeszcze cztery lata kontraktu i oczywiste jest to, że klub chce uzyskać jak najwyższą kwotę za mój transfer. W poprzednim roku nikt mnie nie zmusił do podpisania umowy. Zrobiłem to, ponieważ tego chciałem. Nie wiedziałem, że rok później nastąpi taka sytuacja", zakończył.
Wczoraj z Meksyku wrócił prezes Deportivo, Augusto César Lendoiro, któremu nie udało się sprzedać Omara Bravo. W najbliższych dniach będzie chciał dopiąć transfer Luisa Filipe do Barcelony.
Obie strony dzieli niewielka suma pieniędzy. FC Barcelona oferuje 10 milionów euro plus wypożyczenia Victora Sancheza albo Pedro. Żądania Deportivo oscylują między kwotą 15-18 milionów euro.
[źródło: Sport]
/fot.davidperolo.wordpress.com/
Nikt nie ma wątpliwości: Luis Filipe chce reprezentować barwy FC Barcelony. 23-letni obrońca Deportivo wie, że sekretariat techniczny klubu z Katalonii poszukuje zastępcy Sylvinho. W swoim domu w Jaragua do Sul (Santa Catarina), Brazylijczyk oczekuje na kontakt ze strony Txikiego Begiristaina.
Będący na urlopie Luis Filipe zdecydował się udzielić wywiadu. "Deportivo jest dużym klubem. W przeszłości wygrało ligę. Jednak zawsze marzyłem o grze w klubie, który walczy o europejskie trofea. Barcelona to najlepszy klub na świecie. Wygrała wszystko. Po pięciu latach w Europie jestem gotowy zrobić duży krok do przodu i wskoczyć na inny poziom jakości gry", powiedział.
Luis Filipe jest pewny swoich umiejętności i jest przekonany, że idealnie pasuje do "maszyny", którą skonstruował Pep Guardiola. "Myślę, że mój profil piłkarski pasuje do gry obronnej Barçy. Kiedy grasz w zespole słabszym musisz częściej bronić. Występując w barwach wielkiego klubu możesz pokazać więcej swojego potencjału, ponieważ masz częściej piłkę i możesz więcej tworzyć", wyznał.
Brazylijczyk jest świadomy tego, że na jego pozycji w FC Barcelonie gra zawodnik klasy światowej, Eric Abidal. "We wszystkich klubach jakich grałem musiałem walczyć o swoją pozycję w drużynie. Nie było łatwo. Musiałem podwójnie pracować. Myślę, że i tutaj moje szanse będą duże. Przez dwa lata w Deportivo zdobyłem sporo doświadczenia", powiedział.
Jest Brazylijczykiem, ale uznał za obraźliwe porównywanie go do Daniego Alvesa. "Mamy różne style gry. Obaj gramy w obronie, ale się sporo różnimy. Gramy na różnych stronach boiska. On gra przy linii, bardzo ofensywnie, a ja za to częściej szukam środka. Zawsze podziwiałem Roberto Carlosa, ale nigdy się z nim nie porównywałem. Nie wierze w to, że można kogoś naśladować, czy potem przebić. Ja jestem Filipe i mam własną osobowość", powiedział.
Aby sprowadzić Luisa Filipe do Barçy, Txiki Begiristain musi "walczyć" z prezesem Deportivo, Augusto Césarem Lendoiro. W ubiegłym sezonie Brazylijczyk podpisał z popularnym Depor nowy, pięcioletni kontrakt. "Mam jeszcze cztery lata kontraktu i oczywiste jest to, że klub chce uzyskać jak najwyższą kwotę za mój transfer. W poprzednim roku nikt mnie nie zmusił do podpisania umowy. Zrobiłem to, ponieważ tego chciałem. Nie wiedziałem, że rok później nastąpi taka sytuacja", zakończył.
Wczoraj z Meksyku wrócił prezes Deportivo, Augusto César Lendoiro, któremu nie udało się sprzedać Omara Bravo. W najbliższych dniach będzie chciał dopiąć transfer Luisa Filipe do Barcelony.
Obie strony dzieli niewielka suma pieniędzy. FC Barcelona oferuje 10 milionów euro plus wypożyczenia Victora Sancheza albo Pedro. Żądania Deportivo oscylują między kwotą 15-18 milionów euro.
[źródło: Sport]
/fot.davidperolo.wordpress.com/
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (32)