Ferrer: Żaden piłkarz nie jest wart 94 milionów
Wiceprezes FC Barcelony oraz jej szef ds. marketingu, Jaume Ferrer, powiedział, że "żaden piłkarz na świecie nie jest wart 94 milionów", które najprawdopodobniej zapłaci Real Madryt za Cristiano Ronaldo. Uznał tę transakcję za "pozarynkową".
"Barcelona ma swoją politykę inwestycyjną. Płacimy za piłkarzy tyle, ile uważamy, że są oni warci. Zostaniemy wierni swojej filozofii mimo tego, iż ceny na rynku mogą zostać podniesione po działaniach Realu Madryt", powiedział.
"Kiedy płacisz za piłkarza tak wiele, cały rynek na to reaguje. To sprawia, że inne kluby mogą żądać za swoich zawodników bardzo wygórowanych kwot. Nie może być tak dużej inflacji na rynku", wyjaśnił.
Ferrer jednak nie poświęca wielkiej uwagi polityce transferowej Realu Madryt. "My będziemy robić swoje i działać według własnego projektu, a Madryt według swojego", powiedział.
Wiceprezes Barcelony zaznaczył, że "duże wydatki finansowe nie zapewniają tytułów, jak pokazały ostatnie lata". Na końcu chciał życzyć Jorge Lorenzo "dużo szczęścia" podczas GP Katalonii, które odbędzie się 14 czerwca. Motocyklista dziś zameldował się w hotelu Montmeló sąsiadującym z torem wyścigowym. Warte odnotowania jest to, iż w nadchodzącym Grand Prix motocykl Lorenzo będzie ozdobiony symbolami związanymi z FC Barceloną. Zawodnik zdecydował się udekorować swój pojazd na znak miłości do katalońskiego klubu.
[źródło: Sport]
"Barcelona ma swoją politykę inwestycyjną. Płacimy za piłkarzy tyle, ile uważamy, że są oni warci. Zostaniemy wierni swojej filozofii mimo tego, iż ceny na rynku mogą zostać podniesione po działaniach Realu Madryt", powiedział.
"Kiedy płacisz za piłkarza tak wiele, cały rynek na to reaguje. To sprawia, że inne kluby mogą żądać za swoich zawodników bardzo wygórowanych kwot. Nie może być tak dużej inflacji na rynku", wyjaśnił.
Ferrer jednak nie poświęca wielkiej uwagi polityce transferowej Realu Madryt. "My będziemy robić swoje i działać według własnego projektu, a Madryt według swojego", powiedział.
Wiceprezes Barcelony zaznaczył, że "duże wydatki finansowe nie zapewniają tytułów, jak pokazały ostatnie lata". Na końcu chciał życzyć Jorge Lorenzo "dużo szczęścia" podczas GP Katalonii, które odbędzie się 14 czerwca. Motocyklista dziś zameldował się w hotelu Montmeló sąsiadującym z torem wyścigowym. Warte odnotowania jest to, iż w nadchodzącym Grand Prix motocykl Lorenzo będzie ozdobiony symbolami związanymi z FC Barceloną. Zawodnik zdecydował się udekorować swój pojazd na znak miłości do katalońskiego klubu.
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (45)