Pique: Wiem, że Messi nie przejdzie do Realu
Przyszła środa będzie dla Gerarda Piqué niezwykłym dniem w jego krótkiej karierze. Zagra wtedy w finale Ligi Mistrzów przeciwko swojemu byłemu zespołowi, Manchesterowi United.
Gdy w lecie 2004 roku młody Katalończyk postanowił spróbować swego szczęścia w Anglii i z drużyny rezerw Barcelony przeszedł do Manchesteru United, nie wyobrażał sobie, że pięć lat później zagra w barwach Barçy w finale Champions League, właśnie przeciwko Anglikom.
Obiecujące początki
Piqué dołączył do szkółki Barcelony w najmłodszym możliwym wieku, przechodząc płynnie do drużyny rezerw, imponując przy tym trenerom zdolnością czytania gry i kierowaniem kolegami w obronie.
O Messim powiedział dziś: "Mam tę przyjemność, że z nim gram, codziennie mam z nim kontakt. Mogę zagwarantować, iż Leo nie będzie grał w barwach Realu. Florentino Perez może próbować różnych sposobów, aby skusić któregoś z graczy, ale wiem, że Leo zostanie w domu".
Wyjazd do Anglii
W 2004 roku, podążając za swoim kolegą Fabregasem, Pique spróbował szansy w Premier League. Obrał jednak inny kierunek niż Cesc, który zdecydował się na Arsenal. Wybrał zespół Sir Alexa Fergusona i zaczął grać w drużynie rezerw. Podczas czteroletniego kontraktu, w sezonie 2006/07 powrócił do Hiszpanii, ponieważ został wypożyczony do Realu Zaragoza.
Podziw dla trenera
W środowym finale może zagrać przeciwko byłym, podziwianym przez niego kolegom. Bramkarz Van der Sar, obrońca Rio Ferdinand, weterani Scholes i Giggs, czy choćby Cristiano Ronaldo to piłkarze, których podziwiał. Największe wrażenie zrobił na nim jednak Sir Alex Ferguson. Zaraz po przyjeździe do Anglii Katalończyk wyznał: "Nie spodziewałem się, że będę przez niego tak traktowany. Poświęcił mi wiele uwagi i czuję, że traktuje mnie wyjątkowo".
Nie wykluczał powrotu
Mimo że opuścił klub, w którym dorastał, niedługo po przybyciu do Anglii w wywiadzie dla Barça TV, podkreślił, że nie wyklucza powrotu: "Dorastałem w tym klubie, jestem jego kibicem i nie zamykam sobie drzwi do powrotu tutaj". Wrócił po czterech latach i wraz z drużyną Pepa Guardioli rozpoczyna nową przygodę.
[źródło: FCBarcelona.cat/Marca]
Gdy w lecie 2004 roku młody Katalończyk postanowił spróbować swego szczęścia w Anglii i z drużyny rezerw Barcelony przeszedł do Manchesteru United, nie wyobrażał sobie, że pięć lat później zagra w barwach Barçy w finale Champions League, właśnie przeciwko Anglikom.
Obiecujące początki
Piqué dołączył do szkółki Barcelony w najmłodszym możliwym wieku, przechodząc płynnie do drużyny rezerw, imponując przy tym trenerom zdolnością czytania gry i kierowaniem kolegami w obronie.
O Messim powiedział dziś: "Mam tę przyjemność, że z nim gram, codziennie mam z nim kontakt. Mogę zagwarantować, iż Leo nie będzie grał w barwach Realu. Florentino Perez może próbować różnych sposobów, aby skusić któregoś z graczy, ale wiem, że Leo zostanie w domu".
Wyjazd do Anglii
W 2004 roku, podążając za swoim kolegą Fabregasem, Pique spróbował szansy w Premier League. Obrał jednak inny kierunek niż Cesc, który zdecydował się na Arsenal. Wybrał zespół Sir Alexa Fergusona i zaczął grać w drużynie rezerw. Podczas czteroletniego kontraktu, w sezonie 2006/07 powrócił do Hiszpanii, ponieważ został wypożyczony do Realu Zaragoza.
Podziw dla trenera
W środowym finale może zagrać przeciwko byłym, podziwianym przez niego kolegom. Bramkarz Van der Sar, obrońca Rio Ferdinand, weterani Scholes i Giggs, czy choćby Cristiano Ronaldo to piłkarze, których podziwiał. Największe wrażenie zrobił na nim jednak Sir Alex Ferguson. Zaraz po przyjeździe do Anglii Katalończyk wyznał: "Nie spodziewałem się, że będę przez niego tak traktowany. Poświęcił mi wiele uwagi i czuję, że traktuje mnie wyjątkowo".
Nie wykluczał powrotu
Mimo że opuścił klub, w którym dorastał, niedługo po przybyciu do Anglii w wywiadzie dla Barça TV, podkreślił, że nie wyklucza powrotu: "Dorastałem w tym klubie, jestem jego kibicem i nie zamykam sobie drzwi do powrotu tutaj". Wrócił po czterech latach i wraz z drużyną Pepa Guardioli rozpoczyna nową przygodę.
[źródło: FCBarcelona.cat/Marca]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (11)