Guardiola: Jeżeli strzelimy bramkę, awans będzie blisko

Rozwad

14 kwietnia 2009, 00:42

16 komentarzy
Na przedmeczowej konferencji prasowej, Pep Guardiola odniósł się do swojej nieobecności na ławce trenerskiej podczas rewanżowego meczu z Bayernem. Trener Barcelony uważa, że nie stanowi to wielkiego problemu. "Na ławce będzie Tito, a zespół doskonale wie, co ma robić", powiedział.

"Celem jest to, aby być lepszym od rywala. Błędem byłoby czekanie na ich ataki. Jeśli będziemy dążyć do zdobycia bramki, półfinał będzie bardzo blisko. Musimy grać własną piłkę, przeć do przodu. Najlepszą obroną jest atak", powiedział.

Guardiola powtórzył, że "podziwia rywala i darzy go szacunkiem". Mister w najbliższym meczu będzie wymagał od swoich graczy maksymalnej koncentracji. Przestrzega ich także przed zwracaniem uwagi na zaliczkę z pierwszego meczu. "Z uwagi na Bayern, jego historię, tradycję oraz na ten wspaniały stadion, podejdziemy do tego meczu bardzo poważnie", obiecał,

Trener Barçy nie ukrywa, iż sytuacja Barcelony jest "komfortowa", lecz przekonuje swoich graczy, że "sprawa awansu nie jest jeszcze rozstrzygnięta, a w sporcie nie ma nic pewnego". Jako potwierdzenie tych słów podał porażkę, którą poniósł Kenny Perry w U.S. Masters. Wydawało się, że nic nie może odebrać mu zwycięstwa, a ostatecznie górą okazał się Angel Cabrera.

Guardiola już tradycyjnie studzi euforię fanów i ostrzega, iż wygrana w pierwszym meczu (4:0) nie oznacza, że w jutrzejszym meczu ponownie Barça rozgromi rywala. Mister powołał się na statystyki. "Prawdą jest, że nigdy w historii żadnej drużynie nie udało się awansować po porażce 0:4 w pierwszym meczu, ale również prawdą jest, iż Barça nigdy nie wyeliminowała Bayernu", analizował.

Pep Guardiola nie wierzy w prawdziwość słów Jurgen Klinsmanna, który powiedział, że nie wierzy w awans Bayernu, bo Barça to najlepsza drużyna na świecie. Trener Barçy w myśl swojej filozofii koncentruje się tylko na dzisiejszym meczu, a sobotnia potyczka z Getafe "na dzień dzisiejszy w ogóle go nie interesuje".

Spotkanie na Allianz Arena w Monachium będzie 50. oficjalnym spotkaniem Guardioli na ławce trenerskiej. Niestety ten jubileusz spędzi niecodziennie na trybunach, a nie wśród zawodników i sztabu szkoleniowego.

[źródło: Sport]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (16)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze