Oceny graczy za mecz z Realem Valladolid

hanc,masq

6 kwietnia 2009, 20:11

38 komentarzy
Przypominamy zasady, jakimi kierujemy się podczas wystawiania not: kryterium oceny graczy.

Valdés - 6 - W pierwszej połowie spotkania był jednym z najczęściej obsługiwanych podaniami piłkarzy Barcelony. Większość akcji obrońcy przegrywali przez niego dając tym samym sygnał, że darzą go ogromnym zaufaniem. Wykopy często pod presją szły mu bardzo dobrze i na kilkanaście prób tylko dwa razy zagrał dość niecelnie. Poza tym nie miał dużo pracy. Po zmianie stron pewnie złapał niezbyt mocny strzał z linii pola karnego oraz zażegnał, do spółki z Gerardem Piqué, niebezpieczeństwo po groźnym rajdzie Damiána Escudero. W ostatniej minucie meczu odważnie wyszedł do dośrodkowania w kierunku Ogbeche, za co został skarcony przez Nigeryjczyka mocnym kopniakiem w głowę.

Puyol - 7 - Udany powrót po kontuzji. Miał momenty, w których widać było miesięczny rozbrat z boiskiem, co objawiało się głównie w prowadzeniu i podawaniu piłki. Potrafił jednak obsłużyć dalekim podaniem Pedro, który mimo wszystko nie miał dużej pomocy od kapitana Barcelony. W obronie spisywał się niemal bez zarzutów i nie pozwolił na zbyt wiele skrzydłowym Valladolidu, najpierw Escudero, a potem Bartholomewi Ogbeche. Zablokował jeden groźny strzał w polu karnym. Skończył mecz na lewej obronie.

Márquez - 6 - Momentami grał dość ryzykownie, a czasem spóźniał się za akcjami przez co to właśnie on ponosi największą winę za dwie groźne sytuacje gospodarzy. Oprócz tego bardzo pewnie powstrzymywał rywali w akcjach jeden na jednego i odcinał Goitoma od podań. Pewnie zażegnywał niebezpieczeństwo przy wrzutkach w pole karne.

Piqué - 7 - Na boisku czuł się pewnie do tego stopnia, że czasem pozwalał sobie na dość nonszalanckie zagrania. Zbyt często zagrywał piłkę do bramkarza zamiast podawać partnerom z przodu. Bezbłędny jeśli chodzi o pojedynki powietrzne (nie przegrał ani jednej górnej piłki), a także bardzo pewny w odbiorach.

Sylvinho - 7 - Udowodnił, że potrafi grać wślizgiem. Z początku bardzo dobrze szła mu współpraca z Iniestą, którzy parę razy kompletnie oszukali obrońców rywali na przestrzeni kilku metrów, a o bardzo ofensywnym nastawieniu może świadczyć to, że raz nawet został złapany na pozycji spalonej. Pierwsze wyjście do przodu mogło zakończyć się bramką, ale po płaskim dośrodkowaniu w pole karne do Eto'o, ofiarną interwencją popisał się jeden z obrońców. Z biegiem czasu coraz bardziej skupiał się na defensywie. Bardzo pewnie radził sobie z Marcosem Aguirre i praktycznie wyłączył go z gry. Potrafił ofiarną interwencją przerwać akcję gospodarzy. Kilka razy stracił piłkę po prostych błędach przy przyjęciu.

Xavi - 6 - Od początku było widać, że czuje trudy spotkań reprezentacyjnych. Grał dość statycznie i mało pokazywał się na wolnym polu, przez co z racji braku innego kreatywnego partnera w środku pola, ataki Barcelony były dość wolne i niezbyt składne. Potrafił jednak kilka razy świetnie wypuścić partnerowi piłkę na wolne pole (zwłaszcza na prawą stronę), a kluczową dla wyników meczu była akcja, w której perfekcyjnie odegrał piłkę Eto'o. Wyraźnie zmęczony i ospały potrafił jednak poprowadzić zespół do wygranej. Zmarnował doskonałą akcję w pierwszej połowie gdy dostać świetną piłkę od Kameruńczyka na linii pola karnego, lecz uderzył mocno i bardzo niecelnie.

Busquets - 5 - Rozpoczął mecz bardzo obiecująco, gdy popisał się świetnym wślizgiem zabierając piłkę przeciwnikowi. Później było już trochę gorzej. Momentami zostawiał za dużo miejsca pomocnikom Realu Valladolid, przez co ci mogli prowadzić akcje środkiem pola, aczkolwiek potrafił także wyrosnąć jak spod ziemi i przerwać atak rywali. Popełnił kilka prostych błędów przy wyprowadzaniu piłki.

Keita - 8 - Malijczyk prezentował się wybornie. Był szybki, ambitny i bardzo twardy. Przez to był obok Iniesty prawdopodobnie najczęściej faulowanym piłkarzem w tym spotkaniu. Przerwał sporą liczbę akcji, walczył skutecznie o piłkę na obu połowach, a gdy trzeba było potrafił włączyć się w akcję ofensywną; jak na przykład w 19. minucie, gdy po ładnym podaniu zewnętrzną stroną stopy stworzył świetną okazję Andrésowi. Jego pojedynki z rywalami były ozdobą meczu i, choć nie strzelił bramki (mógł znaleźć się w dobrej sytuacji, lecz nie przyjął dobrze piłki zagrywanej przez Eto'o), zaliczył prawdopodobnie swój najlepszy występ w bordowo-granatowych barwach.

Pedro - 6 - Od początku spotkania był bardzo aktywny. Umiejętnie kiwał przeciwników, lecz nie potrafił skończyć akcji celnym dograniem. Był bliski strzelenia gola, lecz po jednej szarży prawą stroną mocne uderzenie z ostrego kąta poszło w sam środek bramki, co ułatwiło interwencję Asenjo. Po przerwie próbował schodzić bliżej lewej strony wymieniając piłkę z Iniestą, co przyniosło kolejną okazję bramkową. Szkoda, że nie miał odpowiedniego wsparcia ze strony Puyola, ale i tak zagrał bardzo przyzwoicie.

Eto'o - 7 - Dwukrotnie po jego strzałach na drodze stawali obrońcy, którzy wybijali piłkę w ostatniej chwili. Kameruńczyk brylował pod względem szybkościowym i kondycyjnym sporo walcząc, a także dobrze rozgrywając. W 40. minucie spotkania odebrał piłkę przeciwnikowi na jego połowie, a następnie odegrał "na ścianę" do Xaviego, po czym efektownym lobem strzelił bramkę na wagę trzech punktów. Zadziwiał bardzo dobrymi zagraniami, na przykład gdy po przerzucie piłki nad obrońcą poszedł do linii końcowej, a następnie idealnie odegrał do Xaviego na 16. metr, lub gdy dobrze "wypuścił" Keitę. Kameruńczyk znajduje się w bardzo dobrej formie. Szkoda, że zmarnował okazję po miękkiej wrzutce w pole karne od Iniesty.

Iniesta - 7 - Świetny powrót po kontuzji. Przeciwnicy nie dawali sobie z nim rady, przez co musieli uciekać się do bardzo częstych fauli (w początkowej fazie meczu Andrés był przewracany co 3 minuty). Próbował kilka razy zdobyć bramkę: w pierwszej połowie po podaniu od Keity strzelił bardzo mocno, ale nad poprzeczką, potem po akcji z Pedrem uderzając w kierunku dalszego słupka uczynił to zbyt lekko, a innym razem przejmując piłkę przed polem karnym przeciwnika, w ostatniej chwili przeszkodził mu obrońca. Dodatkowo popisywał się bardzo dobrymi podaniami. Był świeży, przebojowy i bardzo dobrze brał na siebie rolę głównego rozgrywającego.

Rezerwowi:

Alves - 6 - Wprowadził się na boisko w dobrym stylu. Ostro traktował przeciwników na swojej flance, a także stwarzał zagrożenie pod bramką Valladolidu - oddał strzał w kierunku lewego słupka, ale dobrą interwencją popisał się Asenjo. Przeciął groźną akcję rywali bardzo dobrą główką w swoim polu karnym. Widać, że jest w formie.

Messi - 5 - Podobnie jak w przypadku Xaviego, nie był wypoczęty po walce o występ reprezentacji na mundialu w RPA. Mimo swojej lekkości i zwinności nie potrafił poprowadzić zespołu, gdyż o ile z mijaniem rywali nie miał problemów, to z celnymi dograniami - jak najbardziej. Niemal połowa podań w jego wykonaniu była niecelna. Nie potrafił też w końcówce strzelić bramki.

Gudjohnsen - bez oceny - Wszedł na kilka minut. Dobrze prowadził akcje do przodu i dogrywał do Messiego. Jego pojawienie się na placu gry pomogło oddalić grę od własnego pola karnego i zyskać trochę czasu poprzez utrzymywanie się przy piłce.

[źródło: Własne]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (38)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze