Ronaldinho nieszczęśliwy w Milanie

Looky

30 marca 2009, 14:53

63 komentarze
Osiem i pół miesiąca temu, w nocy 16 lipca, w towarzystwie Joana Laporty i Adriano Gallianiego, ubrany w żółtą koszulkę Ronaldinho pojawił się przed barcelońską restauracją Botafumeiro. Cała trójka miała powód do zadowolenia, Brazylijczyk rozpoczynał bowiem nowy epizod w swoim życiu, za 21 mln euro przechodząc do Milanu. Tym samym spełniło się wielkie marzenie Silvio Berlusconiego, który od wielu lat chciał mieć u siebie tego zawodnika.

Ale idylla nie trwała długo. Obecnie jedyną osobą, na której twarzy wciąż może rysować się uśmiech jest Laporta. Galliani i Ronaldinho nie mają powodów do radości, bowiem gwiazda Brazylijczyka nie lśni już żadnym blaskiem. On sam przyznaje, że w Milanie nie czuje się szczęśliwy i chce zmienić otoczenie. W takiej sytuacji arabski szejk, Sulaiman Al Fahim, właściciel Manchesteru City, ponownie ma szansę na zatrudnienie Gaúcho.

"Ten sezon nie jest dla mnie dobry, muszę spotkać się z Gallianim, ale jestem profesjonalistą i chcę pomóc zespołowi w osiągnięciu założonych celów. Po zakończeniu sezonu przyjdzie czas na rozmowy", powiedział Ronaldinho. "Kilka klubów orientowało się w jego sytuacji, ale wszystko zależy od Milanu", dodał jego brat, Roberto de Assis.

Z 38 meczów jakie Milan rozegrał w tym sezonie, Gaúcho tylko w 19 wybiegł w podstawowym składzie, a w zaledwie 10 z nich przebył na boisku pełne 90 minut. Cztery miliony "zmiennych" jakie Barça może otrzymać jeszcze od Milanu, uzależnione są od liczby występów Brazylijczyka, ale tylko takich, w których wystąpi on w pełnym wymiarze czasowym. A wspomniane dziesięć to tylko 26%.

Ostatnią bramkę Ronaldinho zdobył 30 listopada, czyli cztery miesiące temu, a sprawy nie ułatwiło mu przyjście na San Siro Davida Beckhama. W Milanie powtarza się sytuacja z ostatniego sezonu jaki Brazylijczyk spędził w Barcelonie. Teraz brakuje jedynie zdjęcia Gallianiego i Thaksina Shinawatry wychodzących z jednej z mediolańskich restauracji...

[źródło: Sport]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (63)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze