O finał; Barcelona - Mallorca, godzina 21.30
Mimo ciężkich ligowych bojów w grudniu, a także dużej liczby spotkań w styczniu, Barcelona dalej znakomicie radzi sobie w walce o trofea na wszystkich trzech frontach. W czwartek o godzinie 21.30 odbędzie się pierwszy mecz półfinałowy Pucharu Króla pomiędzy Barçą a Mallorcą. Faworytem jest oczywiście Barcelona, bo w końcu lider tabeli podejmie ostatni zespół tychże rozgrywek. Mallorca wobec swojej fatalnej dyspozycji w lidze ma jasne cele: utrzymać się, a także walczyć o awans do finału, bowiem to dla niej ostatnia szansa na jakikolwiek sukces w tym sezonie.
Sytuacja kadrowa
W Barcelonie sytuacja jest prosta. Po meczu na El Sardinero w kolejnej kolejce nie zagrają Pique, Márquez, a także Alves, i to zapewne oni wraz z Sylvinho stworzą linię obrony w meczu Copa del Rey. W czwartek zabraknie także Xaviego, który zmaga się z grypą jelitową. Bardzo prawdopodobne jest to, że Pep da odpocząć innym swoim gwiazdom przed meczem ze Sportingiem Gijon. Z kolei Gregorio Manzano będzie się starał tak skompletować jedenastkę, by ta walczyła z Barçą o jak najlepszy wynik. Największego zagrożenia ze strony Mallorki możemy spodziewać się po jej najlepszym strzelcu Adurizie, a także po depczących mu po piętach Jurado i Webo.
Ostatni mecz
Poprzednie spotkanie obie drużyny rozegrały 3 stycznia. Podobnie jak czwartkowy, tamten mecz odbył się na Camp Nou i był pierwszym pojedynkiem Barcelony po przerwie świąteczno-noworocznej. Barça wygrała wtedy 3:1, a bramki strzelali Aduriz na 0:1, wyrównał Thierry Henry, a potem po trafieniu dołożyli powracający po kontuzji Andres Iniesta, a także już w doliczonym czasie gry Yaya Toure.
Droga do półfinału
Barcelona w Pucharze Króla na sześć meczów wygrała pięć, a tylko jeden zremisowała. Katalończycy w pokonanym polu pozostawili Benidorm (dwa razy po 1:0), Atletico Madryt (3:1 i 2:1), a także Espanyol (0:0, 3:2). Zwłaszcza ten ostatni dwumecz zapadł kibicom w pamięć. Po dość bezbarwnym widowisku na Stadionie Olimpijskim, rewanż okazał się być prawdziwym dreszczowcem. Barça po pierwszej połowie schodziła do szatni z jednobramkowym prowadzeniem. W drugiej odsłonie szybko ruszyła do ofensywy, co przyniosło zamierzony efekt. Niestety, zbytnie rozluźnienie spowodowało, że Espanyol niespodziewanie strzelił dwie bramki. Wynik 3:2 utrzymał się jednak do końca i dzięki temu Barcelona mogła świętować awans do półfinału.
Mallorca w czwartej rundzie Pucharu grała z Malagą, z którą wygrała 2:0. Rewanż zakończył się wynikiem 1:1 i to podopieczni Manzano awansowali do 1/8 finału. Później piłkarze z Balearów wyeliminowali Almerię, bezproblemowo wygrywając na Ono Estadi 3:1, a na wyjeździe remisując 1:1. W ćwierćfinale Mallorca trafiła na Betis, z którym wygrała 1:0 i w rewanżu bezbramkowo zremisowała.
Z ostatnich pięciu spotkań na wyjeździe, Mallorca nie wygrała żadnego. Barcelona przeciwnie, wygrywa wszystko "jak leci" (jedynym wyjątkiem spotkanie z Espanyolem). Kiedy spojrzymy się miejsca obu drużyn w La Liga, dojdziemy do wniosku, iż podopieczni Manzano po prostu skazani są na porażkę. Wiele zależeć będzie od tego jaki skład desygnuje do gry Pep Guardiola; możemy się jednak spodziewać, iż zgodnie z systemem rotacji, kilku podstawowych zawodników mecz rozpocznie na ławce rezerwowych. To niewątpliwie szansa dla gości, którzy do jaskini lwa jadą na pożarcie.
Prawdopodobne składy:
FC Barcelona: Pinto; Alves, Pique, Márquez, Sylvinho; Toure, Busquets, Iniesta/Gudjohnsen; Iniesta/Messi, Bojan, Hleb.
RCD Mallorca: Lux; Josemi, Nunes, Ramis, Corrales; Martí, Jurado, Scaloni, Varela; Arango, Aduriz .
Sędzia: Cesar Múniz.
Sytuacja kadrowa
W Barcelonie sytuacja jest prosta. Po meczu na El Sardinero w kolejnej kolejce nie zagrają Pique, Márquez, a także Alves, i to zapewne oni wraz z Sylvinho stworzą linię obrony w meczu Copa del Rey. W czwartek zabraknie także Xaviego, który zmaga się z grypą jelitową. Bardzo prawdopodobne jest to, że Pep da odpocząć innym swoim gwiazdom przed meczem ze Sportingiem Gijon. Z kolei Gregorio Manzano będzie się starał tak skompletować jedenastkę, by ta walczyła z Barçą o jak najlepszy wynik. Największego zagrożenia ze strony Mallorki możemy spodziewać się po jej najlepszym strzelcu Adurizie, a także po depczących mu po piętach Jurado i Webo.
Ostatni mecz
Poprzednie spotkanie obie drużyny rozegrały 3 stycznia. Podobnie jak czwartkowy, tamten mecz odbył się na Camp Nou i był pierwszym pojedynkiem Barcelony po przerwie świąteczno-noworocznej. Barça wygrała wtedy 3:1, a bramki strzelali Aduriz na 0:1, wyrównał Thierry Henry, a potem po trafieniu dołożyli powracający po kontuzji Andres Iniesta, a także już w doliczonym czasie gry Yaya Toure.
Droga do półfinału
Barcelona w Pucharze Króla na sześć meczów wygrała pięć, a tylko jeden zremisowała. Katalończycy w pokonanym polu pozostawili Benidorm (dwa razy po 1:0), Atletico Madryt (3:1 i 2:1), a także Espanyol (0:0, 3:2). Zwłaszcza ten ostatni dwumecz zapadł kibicom w pamięć. Po dość bezbarwnym widowisku na Stadionie Olimpijskim, rewanż okazał się być prawdziwym dreszczowcem. Barça po pierwszej połowie schodziła do szatni z jednobramkowym prowadzeniem. W drugiej odsłonie szybko ruszyła do ofensywy, co przyniosło zamierzony efekt. Niestety, zbytnie rozluźnienie spowodowało, że Espanyol niespodziewanie strzelił dwie bramki. Wynik 3:2 utrzymał się jednak do końca i dzięki temu Barcelona mogła świętować awans do półfinału.
Mallorca w czwartej rundzie Pucharu grała z Malagą, z którą wygrała 2:0. Rewanż zakończył się wynikiem 1:1 i to podopieczni Manzano awansowali do 1/8 finału. Później piłkarze z Balearów wyeliminowali Almerię, bezproblemowo wygrywając na Ono Estadi 3:1, a na wyjeździe remisując 1:1. W ćwierćfinale Mallorca trafiła na Betis, z którym wygrała 1:0 i w rewanżu bezbramkowo zremisowała.
Z ostatnich pięciu spotkań na wyjeździe, Mallorca nie wygrała żadnego. Barcelona przeciwnie, wygrywa wszystko "jak leci" (jedynym wyjątkiem spotkanie z Espanyolem). Kiedy spojrzymy się miejsca obu drużyn w La Liga, dojdziemy do wniosku, iż podopieczni Manzano po prostu skazani są na porażkę. Wiele zależeć będzie od tego jaki skład desygnuje do gry Pep Guardiola; możemy się jednak spodziewać, iż zgodnie z systemem rotacji, kilku podstawowych zawodników mecz rozpocznie na ławce rezerwowych. To niewątpliwie szansa dla gości, którzy do jaskini lwa jadą na pożarcie.
Prawdopodobne składy:
FC Barcelona: Pinto; Alves, Pique, Márquez, Sylvinho; Toure, Busquets, Iniesta/Gudjohnsen; Iniesta/Messi, Bojan, Hleb.
RCD Mallorca: Lux; Josemi, Nunes, Ramis, Corrales; Martí, Jurado, Scaloni, Varela; Arango, Aduriz .
Sędzia: Cesar Múniz.
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (32)