Stoiczkow: Dla Madrytu jestem jak byk
Christo Stoiczkow niejednokrotnie udzielał kontrowersyjnych wypowiedzi na temat Realu Madryt. Wczoraj w nocy był gościem programu 'Hora Q' w katalońskiej TV3, jednak tym razem nie chciał komentować postawy 'Blancos', którzy dzień wcześniej pożegnali się z Pucharem Króla, odpadając z trzecioligowym Realem Union. Tym razem Christo w żartobliwym tonie powiedział: "Każdy broni swego. Nie wypowiadam się na temat Madrytu. Dla nich jestem jak byk".
Bułgar nie chce porównywać obecnej Barcelony do Dream Teamu Johana Cruyffa, w którym sam pełnił kluczową rolę. "Nigdy nie lubiłem porównań, wydaje mi się, że to byłby brak szacunku dla piłkarzy. Każdy ma swój czas, swoje mecze i nie chcę, a nawet nie mogę porównać tych zespołów".
Stoiczkow nie szczędził jednak ciepłych słów pod adresem swojego byłego kolegi z boiska, Pepa Guardioli. Chwalił on 37-letniego szkoleniowca za umiejętność prowadzenia zespołu, lecz jednocześnie tonował hurraoptymizm: "Sezon jest bardzo długi i sytuacja zawsze może się skomplikować, choćby poprzez kontuzje".
[źródło: Sport]
Bułgar nie chce porównywać obecnej Barcelony do Dream Teamu Johana Cruyffa, w którym sam pełnił kluczową rolę. "Nigdy nie lubiłem porównań, wydaje mi się, że to byłby brak szacunku dla piłkarzy. Każdy ma swój czas, swoje mecze i nie chcę, a nawet nie mogę porównać tych zespołów".
Stoiczkow nie szczędził jednak ciepłych słów pod adresem swojego byłego kolegi z boiska, Pepa Guardioli. Chwalił on 37-letniego szkoleniowca za umiejętność prowadzenia zespołu, lecz jednocześnie tonował hurraoptymizm: "Sezon jest bardzo długi i sytuacja zawsze może się skomplikować, choćby poprzez kontuzje".
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (5)