Van Gaal jest śmiesznym głupkiem
Na niespotykany wybuch zdecydował się były piłkarz Barcelony, Christo Stoiczkow. Opisał on dzisiaj ex-managera Louisa van Gaala, jako śmiesznego głupka. Barcelona może się cieszyć z pierwszego zwycięstwa w lidze, odniesionego w przekonującym stylu. Ale Stoiczkow wolał użyć dzisiejszego wywiadu do zbombardowania Van Gaala obrażając go, zamiast skupić się na wczorajszym meczu.
Bułgarski internacjonał grał u Van Gaala w latach 1997-2000. Trudno nie zauważyć, że bardzo narzeka na obecnego managera AZ Alkmaar, najpierw krytykując go w swojej autobiografii, a teraz w jednym z wywiadów.
"On jest totalnym głupkiem, jest śmieszny, ma dużą głowę i mały mózg. Wystawiał mnie w pomocy, gdy całe życie grałem w ataku. Nie nauczyłem się od niego niczego i jeśli nadejdzie taki dzień, kiedy przybędzie do Barcelony, to przestane być Socio" - zakończył w kwestii Holendra wściekły Stoiczkow.
Po żądlących słowach były trener Celty Vigo uspokoił się i znalazł czas, by porozmawiać o innych rzeczach związanych z Barceloną. Zapytany o to jak wyobraża sobie prowadzenie któregoś dnia Klubu odpowiedział: "Trenowanie Barcelony byłoby spełnieniem marzeń" - mówił. "Jest to największa drużyna na świecie i zawsze chce być najlepsza".
"Ten sezon będzie dobry dla nich, choć Real Madryt trzyma szkielet drużyny, nie wzmocnił się zbytnio" - wyjaśnił. Podczas występów w Barcelonie, Stoiczkow zagrał w ponad 150 meczach i był jednym z najpopularniejszych zawodników w Dream Teamie Johana Cruyffa, z którym Barça wygrała La Liga 4 razy z rzędu (1991-1994).
[źródło: Goal.com]
Bułgarski internacjonał grał u Van Gaala w latach 1997-2000. Trudno nie zauważyć, że bardzo narzeka na obecnego managera AZ Alkmaar, najpierw krytykując go w swojej autobiografii, a teraz w jednym z wywiadów.
"On jest totalnym głupkiem, jest śmieszny, ma dużą głowę i mały mózg. Wystawiał mnie w pomocy, gdy całe życie grałem w ataku. Nie nauczyłem się od niego niczego i jeśli nadejdzie taki dzień, kiedy przybędzie do Barcelony, to przestane być Socio" - zakończył w kwestii Holendra wściekły Stoiczkow.
Po żądlących słowach były trener Celty Vigo uspokoił się i znalazł czas, by porozmawiać o innych rzeczach związanych z Barceloną. Zapytany o to jak wyobraża sobie prowadzenie któregoś dnia Klubu odpowiedział: "Trenowanie Barcelony byłoby spełnieniem marzeń" - mówił. "Jest to największa drużyna na świecie i zawsze chce być najlepsza".
"Ten sezon będzie dobry dla nich, choć Real Madryt trzyma szkielet drużyny, nie wzmocnił się zbytnio" - wyjaśnił. Podczas występów w Barcelonie, Stoiczkow zagrał w ponad 150 meczach i był jednym z najpopularniejszych zawodników w Dream Teamie Johana Cruyffa, z którym Barça wygrała La Liga 4 razy z rzędu (1991-1994).
[źródło: Goal.com]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (11)