10 powodów dla których warto uwierzyć w Barçę
Dla tych, którzy po kilku ostatnich meczach chcieli by zwalniać trenera, odsuwać piłkarzy od gry, czy też zmieniać zarząd przedstawiamy listę dziesięciu powodów, dla których warto uwierzyć, że obecny sezon będzie lepszy, bardziej emocjonujący od poprzednich oraz co najważniejsze - bogaty w zdobyte trofea.
1. Guardiola - świeża krew
Niejeden fachowiec łapał się za głowę, kiedy trenerem Wielkiej Barcelony został Josep Guardiola. Ten młody człowiek ma jednak to o czym może pomarzyć większość jego kolegów po fachu - absolutne zaufanie zarządu i całkowicie wolną rękę, jeśli chodzi o sprawy szkolenia i transferów. Poza tym odznacza go pewna cecha, która predysponuje go na stanowisko szefa takiego zespołu jak Barça - Pep żyje futbolem 24 godziny na dobę przez 7 dni w tygodniu. Piłka nożna to cały jego świat.
2. Messi - najlepszy gracz świata
To waśnie FC Barcelona ma najbardziej utalentowanego piłkarza na świecie. Leo Messi ma wszelkie zadatki na to, żeby w przyszłości stworzyć legendę na miarę Cruyffa czy Diego Maradony. Ten sezon zaczął świetnie - ze swoją reprezentacją wspiął się na Olimp swoich możliwości zdobywając złoty medal Igrzysk. Jeśli tylko z wyżyn formy nie strącą go kontuzje, będzie to zapewne najlepszy sezon w karierze tego 21-letniego Argentyńczyka.
3. A przecież mamy jeszcze najlepszego gracza Europy...
Xavier Hernandez Cresus - od wielu lat filar drugiej linii Dumy Katalonii. Od jakiegoś czasu również podpora reprezentacji narodowej. Jego umiejętności zostały docenione po Euro 2008, kiedy to został wybrany najlepszym piłkarzem zwycięskiego dla Hiszpanii turnieju. Xavi nie jest jedynym Mistrzem Europy w składzie Barcelony. Tacy piłkarze jak Puyol czy Iniesta wnieśli ogromny wkład w sukces "La Furia Roja". Pozostaje tylko zaprezentować podobny poziom w rozgrywkach klubowych...
4. Nowa jakość na prawym skrzydle - Daniel Alves
Po tym co Brazylijczyk pokazywał w Sevilli w poprzednich sezonach, nikt nie miał wątpliwości, że wkrótce piłkarz zamieni Andaluzję na ujście Tamizy, włoską Lombardię lub, uchowaj Boże, Kastylię. Jednak wszystko skończyło się najlepiej jak mogło - Dani Alves już od dwóch miesięcy biega w bordowo-granatowym trykocie. Co prawda zawodnik dopiero dostosowuje się do nowego systemu gry, ale wkrótce ciężkie pieniądze, które zarząd przelał na konto Sevilli, powinny zacząć procentować. Wystarczy powiedzieć, że Daniel Alves w zgodnej opinii trenerów zarówno klubowych, jak i reprezentacyjnych jest jednym z najlepiej wytrenowanych piłkarzy na świecie.
5. Grunt to jedność, bez kłótni za to z żelazną dyscypliną
Guardiola za punkt honoru obrał sobie wykorzenić niedobre nawyki, które wrosły w zespół za kadencji Rijkaarda. A więc po pierwsze - żadnego "gwiazdorstwa". Pep nie waha się odsuwać od gry takich zawodników jak Thierry Henry. To wyraźny sygnał dla reszty drużyny, że ten młody trener nie pozwoli na istnienie w drużynie innych autorytetów niż on sam. Po drugie - obowiązki klubowe zawsze muszą być na pierwszym miejscu. Od niedawna, żaden piłkarz nie może uczestniczyć w sesjach reklamowych na 48 godzin przed meczem. Koncentracja na najbliższym przeciwniku musi być całkowita.
6. W młodych siła
Barcelona to klub posiadający jedną z najlepszych, jeśli nie najlepszą, akademię piłkarską w Europie. Dość powiedzieć, że trzon drużyny od wielu lat stanowią wychowankowie. Do starszych ciągle dołączają młodzi - w zeszłym roku wybuchła gwiazda Bojana Krkicia, w tym sezonie nieśmiałe kroki w pierwszej drużynie stawiają Víctor Sánchez i Pedro. Udany występ tego ostatniego w spotkaniu z Racingiem pozwala Cules z optymizmem patrzeć w przyszłość. Bo jeśli ma się takich wychowanków, to nawet jeżeli największe gwiazdy odejdą, Braca nie pozostanie bez solidnych piłkarzy.
7. Eto'o nadal w zespole
Pomimo przebąkiwań hiszpańskiej pasy o rychłym odejściu Kameruńczyka z Barcelony nic takiego się nie zdarzyło. W charakterze Samuela, jak przystało na rodowitego Afrykańczyka, dominuje niezwykła wrażliwość na punkcie honoru. Samuel niejednokrotnie dawał temu wyraz. Wystarczy przypomnieć słynną historię sprzed dwóch sezonów, kiedy to Samu odmówił wyjścia na boisko w meczu z Racingiem, argumentując później, że jego trener jest, tu cytat: "złym człowiekiem". Guardiola powinien jednak poradzić sobie z niepokornym piłkarzem. W tym momencie zawodnik gra wyraźnie poniżej swojego poziomu, ale prędzej czy później dojdzie do formy a wtedy rywale będą mieć naprawdę duże zmartwienie.
8. Drużyna wciąż w budowie
Należy pamiętać, że w ostatnim czasie w zespole zaszły spore przetasowania kadrowe. Również zmiana szkoleniowca wprowadziła małe zamieszanie w Barcelonie. Trzeba dać drużynie czas na 'wchłonięcie' nowych zawodników, oraz taktyki serwowanej przez nowego trenera. W systemie gry z pozoru niewiele się zmieniło, jednak diabeł tkwi w szczegółach, a sam Guardiola wypowiadał się ostatnio na temat tego, że na boisku nie wszystko działa po jego myśli. Z czasem pełne zgranie wszystkich elementów piłkarskiego rzemiosła musi zaowocować automatyzmem ich wykonywania, a to z kolei powinno przynieść spektakularne zwycięstwa.
9. Poparcie kibiców
FC Barcelona jest ostatnio targana konfliktami toczącymi się wokół osoby Joana Laporty. Jeśli chodzi o trenera i drużynę kibice zachowują jak na razie powściągliwość, tym bardziej, że "projekt Barcelona" firmuje nazwisko legendarnego Guardioli. Piłkarze mają więc póki co zapewniony spokój, a kilka niedanych występów na początku sezonu nie powinno w znaczący sposób powiększyć presji ciążącej na zespole.
10. Sportowa złość
Dwa poprzednie sezony Barcelona przegrywała na finiszu. Rok temu w końcówce rozgrywek mistrzostwo zabrał nam Real, w poprzednim sezonie na mecie okazało się, że będziemy musieli startować w kwalifikacjach do Ligi Mistrzów. W zespole istnieje więc głęboko zakorzenione pragnienie rewanżu i wszyscy wierzą, że to właśnie tym razem uda się odwrócić niedobrą passę.
[źródło: Sport/własne]
1. Guardiola - świeża krew
Niejeden fachowiec łapał się za głowę, kiedy trenerem Wielkiej Barcelony został Josep Guardiola. Ten młody człowiek ma jednak to o czym może pomarzyć większość jego kolegów po fachu - absolutne zaufanie zarządu i całkowicie wolną rękę, jeśli chodzi o sprawy szkolenia i transferów. Poza tym odznacza go pewna cecha, która predysponuje go na stanowisko szefa takiego zespołu jak Barça - Pep żyje futbolem 24 godziny na dobę przez 7 dni w tygodniu. Piłka nożna to cały jego świat.
2. Messi - najlepszy gracz świata
To waśnie FC Barcelona ma najbardziej utalentowanego piłkarza na świecie. Leo Messi ma wszelkie zadatki na to, żeby w przyszłości stworzyć legendę na miarę Cruyffa czy Diego Maradony. Ten sezon zaczął świetnie - ze swoją reprezentacją wspiął się na Olimp swoich możliwości zdobywając złoty medal Igrzysk. Jeśli tylko z wyżyn formy nie strącą go kontuzje, będzie to zapewne najlepszy sezon w karierze tego 21-letniego Argentyńczyka.
3. A przecież mamy jeszcze najlepszego gracza Europy...
Xavier Hernandez Cresus - od wielu lat filar drugiej linii Dumy Katalonii. Od jakiegoś czasu również podpora reprezentacji narodowej. Jego umiejętności zostały docenione po Euro 2008, kiedy to został wybrany najlepszym piłkarzem zwycięskiego dla Hiszpanii turnieju. Xavi nie jest jedynym Mistrzem Europy w składzie Barcelony. Tacy piłkarze jak Puyol czy Iniesta wnieśli ogromny wkład w sukces "La Furia Roja". Pozostaje tylko zaprezentować podobny poziom w rozgrywkach klubowych...
4. Nowa jakość na prawym skrzydle - Daniel Alves
Po tym co Brazylijczyk pokazywał w Sevilli w poprzednich sezonach, nikt nie miał wątpliwości, że wkrótce piłkarz zamieni Andaluzję na ujście Tamizy, włoską Lombardię lub, uchowaj Boże, Kastylię. Jednak wszystko skończyło się najlepiej jak mogło - Dani Alves już od dwóch miesięcy biega w bordowo-granatowym trykocie. Co prawda zawodnik dopiero dostosowuje się do nowego systemu gry, ale wkrótce ciężkie pieniądze, które zarząd przelał na konto Sevilli, powinny zacząć procentować. Wystarczy powiedzieć, że Daniel Alves w zgodnej opinii trenerów zarówno klubowych, jak i reprezentacyjnych jest jednym z najlepiej wytrenowanych piłkarzy na świecie.
5. Grunt to jedność, bez kłótni za to z żelazną dyscypliną
Guardiola za punkt honoru obrał sobie wykorzenić niedobre nawyki, które wrosły w zespół za kadencji Rijkaarda. A więc po pierwsze - żadnego "gwiazdorstwa". Pep nie waha się odsuwać od gry takich zawodników jak Thierry Henry. To wyraźny sygnał dla reszty drużyny, że ten młody trener nie pozwoli na istnienie w drużynie innych autorytetów niż on sam. Po drugie - obowiązki klubowe zawsze muszą być na pierwszym miejscu. Od niedawna, żaden piłkarz nie może uczestniczyć w sesjach reklamowych na 48 godzin przed meczem. Koncentracja na najbliższym przeciwniku musi być całkowita.
6. W młodych siła
Barcelona to klub posiadający jedną z najlepszych, jeśli nie najlepszą, akademię piłkarską w Europie. Dość powiedzieć, że trzon drużyny od wielu lat stanowią wychowankowie. Do starszych ciągle dołączają młodzi - w zeszłym roku wybuchła gwiazda Bojana Krkicia, w tym sezonie nieśmiałe kroki w pierwszej drużynie stawiają Víctor Sánchez i Pedro. Udany występ tego ostatniego w spotkaniu z Racingiem pozwala Cules z optymizmem patrzeć w przyszłość. Bo jeśli ma się takich wychowanków, to nawet jeżeli największe gwiazdy odejdą, Braca nie pozostanie bez solidnych piłkarzy.
7. Eto'o nadal w zespole
Pomimo przebąkiwań hiszpańskiej pasy o rychłym odejściu Kameruńczyka z Barcelony nic takiego się nie zdarzyło. W charakterze Samuela, jak przystało na rodowitego Afrykańczyka, dominuje niezwykła wrażliwość na punkcie honoru. Samuel niejednokrotnie dawał temu wyraz. Wystarczy przypomnieć słynną historię sprzed dwóch sezonów, kiedy to Samu odmówił wyjścia na boisko w meczu z Racingiem, argumentując później, że jego trener jest, tu cytat: "złym człowiekiem". Guardiola powinien jednak poradzić sobie z niepokornym piłkarzem. W tym momencie zawodnik gra wyraźnie poniżej swojego poziomu, ale prędzej czy później dojdzie do formy a wtedy rywale będą mieć naprawdę duże zmartwienie.
8. Drużyna wciąż w budowie
Należy pamiętać, że w ostatnim czasie w zespole zaszły spore przetasowania kadrowe. Również zmiana szkoleniowca wprowadziła małe zamieszanie w Barcelonie. Trzeba dać drużynie czas na 'wchłonięcie' nowych zawodników, oraz taktyki serwowanej przez nowego trenera. W systemie gry z pozoru niewiele się zmieniło, jednak diabeł tkwi w szczegółach, a sam Guardiola wypowiadał się ostatnio na temat tego, że na boisku nie wszystko działa po jego myśli. Z czasem pełne zgranie wszystkich elementów piłkarskiego rzemiosła musi zaowocować automatyzmem ich wykonywania, a to z kolei powinno przynieść spektakularne zwycięstwa.
9. Poparcie kibiców
FC Barcelona jest ostatnio targana konfliktami toczącymi się wokół osoby Joana Laporty. Jeśli chodzi o trenera i drużynę kibice zachowują jak na razie powściągliwość, tym bardziej, że "projekt Barcelona" firmuje nazwisko legendarnego Guardioli. Piłkarze mają więc póki co zapewniony spokój, a kilka niedanych występów na początku sezonu nie powinno w znaczący sposób powiększyć presji ciążącej na zespole.
10. Sportowa złość
Dwa poprzednie sezony Barcelona przegrywała na finiszu. Rok temu w końcówce rozgrywek mistrzostwo zabrał nam Real, w poprzednim sezonie na mecie okazało się, że będziemy musieli startować w kwalifikacjach do Ligi Mistrzów. W zespole istnieje więc głęboko zakorzenione pragnienie rewanżu i wszyscy wierzą, że to właśnie tym razem uda się odwrócić niedobrą passę.
[źródło: Sport/własne]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (37)