Dziennik Alvesa: Dzień V
To już piąta i ostatnia część pamiętnika z obozu przygotowawczego, w którym Dani Alves pisał o swoich wrażeniach związanych z nowym klubem, ale i nie tylko. A wczoraj podzielił się swoimi odczuciami po drugim meczu kontrolnym.
"Cześć wszystkim,
dotarliśmy do ostatniego dnia naszego pobytu w St. Andrews. Prawda jest taka - jak napisałem pierwszego dnia - że mieliśmy okazję pracować w znakomitych warunkach, co pozwoliło nam trenować tak jak należy. Nawet pogoda nam sprzyjała bo nie było gorąco - w zasadzie było trochę zimno. W tym czasie udało się nam również lepiej poznać, zwłaszcza nowi zawodnicy. To też jest bardzo ważne w zespole.
Niedawno skończyliśmy drugi mecz przeciwko Dundee United. Było ciężej niż z Hibernian, aczkolwiek ostateczny wynik może tego nie odzwierciedlać. Graliśmy przeciwko drużynie, która nie pozostawiała nam wiele wolnej przestrzeni. Co więcej, mieli za sobą kibiców, którzy cały czas ich dopingowali. Zagraliśmy dobrze, ale jest jeszcze trochę rzeczy, które trzeba poprawić. Co do mnie, to zagrałem dziś dłużej i czułem się lepiej niż podczas pierwszego meczu. To typowe i jestem pewien, że z każdym następnym meczem będzie co raz lepiej. W drugim meczu więcej współpracowałem z Messim i rozumieliśmy się bardzo dobrze. To niesamowity gracz i o wiele łatwiej się z nim gra.
Pisząc to, dojeżdżamy do Edynburga autokarem i siedzę obok naszego kapitana, Carlesa Puyola. Zaraz przesiądziemy się do samolotu, którym wrócimy do Barcelony. W niedzielę będziemy mieli wolne, a w poniedziałek wracamy do pracy. Pierwszy etap zakończony i teraz będziemy trenować jeszcze ciężej.
Mój pamiętnik się tutaj kończy. Dzięki wszystkim i napiszę pewnie coś jeszcze już niebawem.
Dani Alves"
[źródło: FCBarcelona.cat]
"Cześć wszystkim,
dotarliśmy do ostatniego dnia naszego pobytu w St. Andrews. Prawda jest taka - jak napisałem pierwszego dnia - że mieliśmy okazję pracować w znakomitych warunkach, co pozwoliło nam trenować tak jak należy. Nawet pogoda nam sprzyjała bo nie było gorąco - w zasadzie było trochę zimno. W tym czasie udało się nam również lepiej poznać, zwłaszcza nowi zawodnicy. To też jest bardzo ważne w zespole.
Niedawno skończyliśmy drugi mecz przeciwko Dundee United. Było ciężej niż z Hibernian, aczkolwiek ostateczny wynik może tego nie odzwierciedlać. Graliśmy przeciwko drużynie, która nie pozostawiała nam wiele wolnej przestrzeni. Co więcej, mieli za sobą kibiców, którzy cały czas ich dopingowali. Zagraliśmy dobrze, ale jest jeszcze trochę rzeczy, które trzeba poprawić. Co do mnie, to zagrałem dziś dłużej i czułem się lepiej niż podczas pierwszego meczu. To typowe i jestem pewien, że z każdym następnym meczem będzie co raz lepiej. W drugim meczu więcej współpracowałem z Messim i rozumieliśmy się bardzo dobrze. To niesamowity gracz i o wiele łatwiej się z nim gra.
Pisząc to, dojeżdżamy do Edynburga autokarem i siedzę obok naszego kapitana, Carlesa Puyola. Zaraz przesiądziemy się do samolotu, którym wrócimy do Barcelony. W niedzielę będziemy mieli wolne, a w poniedziałek wracamy do pracy. Pierwszy etap zakończony i teraz będziemy trenować jeszcze ciężej.
Mój pamiętnik się tutaj kończy. Dzięki wszystkim i napiszę pewnie coś jeszcze już niebawem.
Dani Alves"
[źródło: FCBarcelona.cat]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)