Ingla spróbuje sprowadzić Berbatowa?
Termin 6 lipca motywuje obecne działania zarządu Barcelony. Tego dnia odbędzie się referendum w sprawie przyszłości obecnego zarządu, dlatego aby nie dać argumentów swoim przeciwnikom, władze usilnie starają się zakontraktować napastnika z prawdziwego zdarzenia.
Kilka dni temu hiszpańską prasę obiegła informacja mówiąca, iż Barça kupiła Emmanuela Adebayora za 27 mln euro. Okazało się, że negocjacje faktycznie trwają, lecz porozumienie nie zostało osiągnięte. Do gry o togijskiego napastnika włączył się także Milan, a dodatkowo Arsenal nie musi przecież sprzedawać swojej gwiazdy.
Jeśli najbliższe dni nie przyniosą zmiany stanowiska Arsene Wengera, Marc Ingla uda się na White Hart Line, aby tam spróbować rozmów w sprawie Dimitara Berbatowa. Barcelona za Bułgara może zaoferować 27 mln euro, czyli kwotę podobną do tej jaką proponowała chcąc kupić Adebayora. Taka kwota powinna usatysfakcjonować Tottenham.
W ostatnich tygodniach spekulacje na temat przyszłości napastnika "Kogutów" nieco straciły na sile, co stało się głównie ze względu na trwające Mistrzostwa Europy. Wiadomo jednak, że zarząd Tottenhamu nie zatrzyma swojej gwiazdy jeśli potencjalny nabywca zaoferuje sporą sumę pieniędzy.
6 lipca Barcelonę czeka referendum w sprawie przyszłości obecnego zarządu. Jeśli socios zdecydują o dymisji Joana Laporty, do czasu wybrania nowego prezydenta, klub nie będzie mógł podejmować żadnych istotnych decyzji. Dotyczy to również zakupów nowych piłkarzy - nie będzie możliwy transfer jakiegokolwiek zawodnika.
[źródło: Goal.com]
Kilka dni temu hiszpańską prasę obiegła informacja mówiąca, iż Barça kupiła Emmanuela Adebayora za 27 mln euro. Okazało się, że negocjacje faktycznie trwają, lecz porozumienie nie zostało osiągnięte. Do gry o togijskiego napastnika włączył się także Milan, a dodatkowo Arsenal nie musi przecież sprzedawać swojej gwiazdy.
Jeśli najbliższe dni nie przyniosą zmiany stanowiska Arsene Wengera, Marc Ingla uda się na White Hart Line, aby tam spróbować rozmów w sprawie Dimitara Berbatowa. Barcelona za Bułgara może zaoferować 27 mln euro, czyli kwotę podobną do tej jaką proponowała chcąc kupić Adebayora. Taka kwota powinna usatysfakcjonować Tottenham.
W ostatnich tygodniach spekulacje na temat przyszłości napastnika "Kogutów" nieco straciły na sile, co stało się głównie ze względu na trwające Mistrzostwa Europy. Wiadomo jednak, że zarząd Tottenhamu nie zatrzyma swojej gwiazdy jeśli potencjalny nabywca zaoferuje sporą sumę pieniędzy.
6 lipca Barcelonę czeka referendum w sprawie przyszłości obecnego zarządu. Jeśli socios zdecydują o dymisji Joana Laporty, do czasu wybrania nowego prezydenta, klub nie będzie mógł podejmować żadnych istotnych decyzji. Dotyczy to również zakupów nowych piłkarzy - nie będzie możliwy transfer jakiegokolwiek zawodnika.
[źródło: Goal.com]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)