40 zawodników na liście transferowej Barçy

Masq

1 maja 2008, 15:23

Brak komentarzy
Lato, patrząc z perspektywy kibiców FC Barcelony, zapowiada się bardzo ciekawie. Przegrana w Lidze Mistrzów z Manchesterem United sprawiła, iż włodarze Blaugrany muszą zadecydować o zmianach personalnych wewnątrz klubu, z którymi oprócz odejścia trenera mają się wiązać nie tylko wielkie pożegnania, ale również nowe twarze, które mają być wielkimi personami w świecie futbolu. Liczba zawodników jakimi interesuje się Duma Katalonii osiągnęła niebotyczne rozmiary. Mianowicie wymienia się aż 40 nazwisk potencjalnych wzmocnień klubu w przyszłym sezonie.

Barça poszukuje przede wszystkim bocznego obrońcy, środkowego pomocnika oraz napastnika. Jednym z owych bocznych obrońców jest niezwykle ofensywnie usposobiony defensor Sewilli - Dani Alves.

Reprezentant Brazylii jest na celowniku Txikiego od dłuższego czasu, ale suma odstępnego jaką oczekuje prezydent Andaluzyjskiego klubu - José María Del Nido nieco utrudnia sfinalizowanie tej transakcji. Słaba postawa Zambrotty i nieustanne fizyczne problemy Oleguera obligują trenera do ustawiania Puyola na prawej stronie obrony. Teraz Barça chce zakontraktować zawodnika, który będzie gwarancją dobrej gry na tej pozycji przez wiele lat. Alves 'zafunduje' kibicom także świetne widowisko, gdyż znany jest z brazylijskiego ofensywnego usposobienia, będąc częściej pod polem karnym przeciwnika niż niejeden pomocnik.

Inną opcją na zasilenie boku obrony jest piłkarz Bayernu Monachium Philipp Lahm, który był bliski odnowienia kontraktu, jednak do tej pory nie ma porozumienia pomiędzy zawodnikiem a jego obecnym klubem.

W ramach wzmocnienia defensywy, Barça starać się będzie także o takich piłkarzy jak Lucio (Bayern), Coloccini (Dep La Coruna) oraz o młodego Garaya (Racing), który jakiś czas temu był bliski porozumienia z wicemistrzem Hiszpanii.

Linia pomocy również wymaga wzmocnień. Blaugrana interesuje się dwoma pomocnikami Sevilli mianowicie: Christianem Poulsenem i Seydou Keitą. Cena żądana za tych panów nie będzie zapewne tak wysoka jak w przypadku próby pozyskania Alvesa. Duńczykowi pozostał rok kontraktu z klubem, a reprezentant Mali przybył w tym sezonie do Sewilli z Lens, podpisując kontrakt do 2011 roku.

Temat Cesca Fabregasa jest dość skomplikowany. Płacenie za własnego wychowanka ogromnych pieniędzy może narazić klub na kompromitację, jednak tylko konkretna oferta może skusić Arsenal do wypuszczenia lidera zespołu. Jego doświadczenie, a zarazem młody wiek sprawiają jednak, iż nie ustają spekulacje dotyczące jego osoby ponownie biegającej w bordowo-granatowych barwach. Przyjście Cesca musiałoby się wiązać z odejściem kogoś z dwójki: Xavi - Iniesta. Pomocnik Arsenalu posiada walory, których brakuje Barçy w środku pola: waleczność i charyzma. Cesc jest jednym z najlepszych pomocników na świecie i mało prawdopodobne, aby Arsene Wenger pozwolił mu odejść.

Wzmocnienia nie ominą formacji ataku i także tu pojawiają się nazwiska rodem z kosmosu. Wykluczając mianowanego nieosiągalnym Cristiano Ronaldo, Barça zwróciła swoje oczy na Franka Ribery'ego - skrzydłowego Bayernu, który jest jednym z głównych autorów sukcesów jakie niemiecki gigant odnosi w tym sezonie. Warto też dodać, że Bayern latem zapłacił za niego tyle co Barça za Henry'ego , który okazał się transferowym 'niewypałem'. Eksplozja talentu Karima Benzeny przyciągnęła uwagę Dumy Katalonii, jednak ten deklaruje wierność Lyon'owi, a warto podkreślić, iż jego pozyskanie wiązałoby się z wydatkiem rzędu 40-50 mln euro. Miro Klose i Klaas Jan Huntelaar są dobrymi alternatywami, jednak póki co Barça nie podjęła żadnych działań mających na celu pozyskanie któregoś z nich.

Zespół szykowany na nowy sezon ma być oparty na graczach młodych z ambicjami, głodnych i potrzebujących sukcesów. Barcelonę czeka dość skomplikowane wyzwanie, gdyż niełatwo pozyskać znakomitych piłkarsko, a zarazem młodych i głodnych sukcesów piłkarzy.

120 mln euro jakie szykuje klub na transfery budzi respekt, jednak nieodpowiednio rozporządzone nie będą w stanie wyciągnąć Barçy z kryzysu w jakim obecnie utknęła.

[źródło: Sport]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (0)

Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze