Czyny, nie słowa; Schalke 04 - Barcelona 20:45
Nadchodzi Liga Mistrzów, rozgrywki, w których jako jedynych w tym sezonie Barcelona nie rozczarowuje. Rzec by można, że jest to nasz swego rodzaju talizman, bo w fazie grupowej nie zaznaliśmy smaku porażki, a od 1/8 finału sprzyja nam losowanie. Trzy tygodnie temu w Nyonie Barça mogła trafić na teoretycznie silniejszych przeciwników niż ten, z którym ostatecznie skojarzył ją los. I gdyby tak się stało, dziś drżelibyśmy zapewne o wynik dwumeczu, a przynajmniej strach byłby większy niż przed pierwszym spotkaniem z Schalke. Na niemieckiej ziemi zespół Rijkaarda mecz czeka na pewno niełatwy, ale w stawce 7 potencjalnych rywali w ćwierćfinale Ligi Mistrzów, zespół z Gelsenkirchen jawi się jako ten, który jest w zasięgu nierówno grającej Barcelony...
Problemy
Barcelony, która ponownie będzie musiała radzić sobie bez Ronaldinho. Kilkanaście dni temu sztab medyczny informował, iż Brazylijczyk szykowany jest na spotkanie Ligi Mistrzów, w niedzielę okazało się jednak, iż problem nie został rozwiązany. Rijkaard wciąż nie może liczyć także na innych podstawowych graczy - Deco i Messiego, choć światełkiem w tunelu okazuje się powrót do składu Márqueza i Milito. Pod znakiem zapytania stoi występ Eto'o, który naciągnął mięsień łydki i dopiero we wtorek okaże się czy Kameruńczyk będzie zdolny do gry. Trener Barçy ma nadzieję na "dobry mecz" swoich podopiecznych, kibice oprócz nadziei chcą przede wszystkim "dobrych czynów", o które Katalończykom niestety ostatnio bardzo trudno.
Barça ma za sobą fatalny marzec 2008 roku. Z siedmiu rozegranych spotkań wygraliśmy tylko dwa, jedno w Lidze Mistrzów i tylko jedno (na pięć!) w Primera Division. Mimo problemów, optymistą pozostaje "nasz człowiek", Thomas Christiansen reprezentujący w latach 90-tych barwy drugiej drużyny Barçy. To on w sezonie 2002/03 grając w Bochum dał zwycięstwo swojemu zespołowi w starciu na Arena auf Schalke. "Jeśli podopieczni Rijkaarda zagrają tak jak potrafią, wyjdą na boisko pewni siebie, mogą uzyskać dobry wynik" - mówi dodając, iż rywalowi należy się szacunek, bowiem żaden zespół nie awansuje do ćwierćfinału Ligi Mistrzów przypadkiem.
Atutem kibice
Bez wątpienia właśnie oni stanowić będą 12 zawodnika Schalke. Atmosfera na Veltins Arena da gospodarzom wielką ochotę do gry i walki o korzystny rezultat. "70 tysięcy żywiołowo reagujących fanów i dodatkowo zamknięty dach, sprawiają że atmosfera na tym stadionie staje się piekielna" - zachwyca się Christiansen. Dla podopiecznych Mirko Slomki każde, najskromniejsze nawet zwycięstwo oznaczać będzie wielki sukces. Dla niemieckich kibiców z Gelsenkirchen, rozkochanych w swoim klubie, sukces i ogromny powód do świętowania.
Historia
Schalke to absolutny debiutant jeśli chodzi o ćwierćfinał Champions League. W Pucharze Mistrzów, zanim ten zamieniony został w Ligę Mistrzów, klub z Gelsenkirchen ostatni raz w ¼ finału rywalizował w sezonie 1958/59. Podobnie jak teraz, los zetknął Niemców z hiszpańską drużyną (Atlético Madryt), a dwumecz został przez nich ostatecznie przegrany 1:4.
Barça i Schalke nigdy w historii nie spotkały się w rozgrywkach pod egidą UEFA. Gospodarze wtorkowego spotkania mogą pochwalić się jednak dobrym bilansem w starciach z hiszpańskimi drużynami na własnym stadionie. Z 7 pojedynków "Die Knappen" wygrali 3 i zremisowali dwukrotnie. Z kolei pięć ostatnich dwumeczów Schalke z zespołami La Liga, ci pierwsi rozstrzygali na swoją korzyść trzy razy. Barça z 13 podobnych pojedynków z klubami niemieckimi, dziewięciokrotnie wychodziła w roli zwycięzcy. Samuel Eto'o zna smak zwycięstwa nad zespołem z Veltins Arena, bowiem jeszcze w barwach Majorki, we wrześniu 2001 roku, zdobył na Arena auf Schalke zwycięskiego gola. Miało to miejsce podczas spotkania pierwszej fazy grupowej Ligi Mistrzów sezonu 2001/02.
Nowy miesiąc, nowe nadzieje
W całej fatalnej sytuacji w jakiej znalazła się Barcelona, znajdujemy jeden pozytyw. Marzec już się skończył, a więc logika nakazuje myśleć, że gorzej być nie może. Skoro tak, wypadałoby chęć poprawy potwierdzić we wtorek w Gelsenkirchen, tym bardziej, że patrząc na składy obu zespołów, Schalke wygląda przy Barcelonie jak ubogi krewny. Teoria to jednak jedno, a praktyka drugie. Wielu rywali pokazało już innym jak w prosty sposób ogrywać Dumę Katalonii, która kolektyw na boisku stanowi ostatnio jeszcze rzadziej niż notuje zwycięstwa.
Moment na zakończenie złej passy jest wręcz idealny. Jeśli nie uda się we wtorek, to na jakikolwiek sukces w tym sezonie może być już za późno. W Nyonie szczęście nam sprzyjało, na Veltins Arena potrzebna jest dobra gra, kolektyw i skuteczność, aby to szczęście wykorzystać. Miejmy nadzieję, że wie i zrealizuje to ekipa Barcelony udowadniając, że jej słowa nie są tylko pustymi frazesami rzucanymi w kierunku żądnych wyjaśnień i ciężkiej pracy kibiców.
Prawdopodobne składy:
Barcelona: Valdés; Zambrotta, Puyol, Milito, Abidal/Sylvinho; Toure, Xavi, Iniesta; Bojan, Eto'o/Gudjohnsen, Henry.
Barça Toons: Schalke - FCB
Problemy
Barcelony, która ponownie będzie musiała radzić sobie bez Ronaldinho. Kilkanaście dni temu sztab medyczny informował, iż Brazylijczyk szykowany jest na spotkanie Ligi Mistrzów, w niedzielę okazało się jednak, iż problem nie został rozwiązany. Rijkaard wciąż nie może liczyć także na innych podstawowych graczy - Deco i Messiego, choć światełkiem w tunelu okazuje się powrót do składu Márqueza i Milito. Pod znakiem zapytania stoi występ Eto'o, który naciągnął mięsień łydki i dopiero we wtorek okaże się czy Kameruńczyk będzie zdolny do gry. Trener Barçy ma nadzieję na "dobry mecz" swoich podopiecznych, kibice oprócz nadziei chcą przede wszystkim "dobrych czynów", o które Katalończykom niestety ostatnio bardzo trudno.
Barça ma za sobą fatalny marzec 2008 roku. Z siedmiu rozegranych spotkań wygraliśmy tylko dwa, jedno w Lidze Mistrzów i tylko jedno (na pięć!) w Primera Division. Mimo problemów, optymistą pozostaje "nasz człowiek", Thomas Christiansen reprezentujący w latach 90-tych barwy drugiej drużyny Barçy. To on w sezonie 2002/03 grając w Bochum dał zwycięstwo swojemu zespołowi w starciu na Arena auf Schalke. "Jeśli podopieczni Rijkaarda zagrają tak jak potrafią, wyjdą na boisko pewni siebie, mogą uzyskać dobry wynik" - mówi dodając, iż rywalowi należy się szacunek, bowiem żaden zespół nie awansuje do ćwierćfinału Ligi Mistrzów przypadkiem.
Atutem kibice
Bez wątpienia właśnie oni stanowić będą 12 zawodnika Schalke. Atmosfera na Veltins Arena da gospodarzom wielką ochotę do gry i walki o korzystny rezultat. "70 tysięcy żywiołowo reagujących fanów i dodatkowo zamknięty dach, sprawiają że atmosfera na tym stadionie staje się piekielna" - zachwyca się Christiansen. Dla podopiecznych Mirko Slomki każde, najskromniejsze nawet zwycięstwo oznaczać będzie wielki sukces. Dla niemieckich kibiców z Gelsenkirchen, rozkochanych w swoim klubie, sukces i ogromny powód do świętowania.
Historia
Schalke to absolutny debiutant jeśli chodzi o ćwierćfinał Champions League. W Pucharze Mistrzów, zanim ten zamieniony został w Ligę Mistrzów, klub z Gelsenkirchen ostatni raz w ¼ finału rywalizował w sezonie 1958/59. Podobnie jak teraz, los zetknął Niemców z hiszpańską drużyną (Atlético Madryt), a dwumecz został przez nich ostatecznie przegrany 1:4.
Barça i Schalke nigdy w historii nie spotkały się w rozgrywkach pod egidą UEFA. Gospodarze wtorkowego spotkania mogą pochwalić się jednak dobrym bilansem w starciach z hiszpańskimi drużynami na własnym stadionie. Z 7 pojedynków "Die Knappen" wygrali 3 i zremisowali dwukrotnie. Z kolei pięć ostatnich dwumeczów Schalke z zespołami La Liga, ci pierwsi rozstrzygali na swoją korzyść trzy razy. Barça z 13 podobnych pojedynków z klubami niemieckimi, dziewięciokrotnie wychodziła w roli zwycięzcy. Samuel Eto'o zna smak zwycięstwa nad zespołem z Veltins Arena, bowiem jeszcze w barwach Majorki, we wrześniu 2001 roku, zdobył na Arena auf Schalke zwycięskiego gola. Miało to miejsce podczas spotkania pierwszej fazy grupowej Ligi Mistrzów sezonu 2001/02.
Nowy miesiąc, nowe nadzieje
W całej fatalnej sytuacji w jakiej znalazła się Barcelona, znajdujemy jeden pozytyw. Marzec już się skończył, a więc logika nakazuje myśleć, że gorzej być nie może. Skoro tak, wypadałoby chęć poprawy potwierdzić we wtorek w Gelsenkirchen, tym bardziej, że patrząc na składy obu zespołów, Schalke wygląda przy Barcelonie jak ubogi krewny. Teoria to jednak jedno, a praktyka drugie. Wielu rywali pokazało już innym jak w prosty sposób ogrywać Dumę Katalonii, która kolektyw na boisku stanowi ostatnio jeszcze rzadziej niż notuje zwycięstwa.
Moment na zakończenie złej passy jest wręcz idealny. Jeśli nie uda się we wtorek, to na jakikolwiek sukces w tym sezonie może być już za późno. W Nyonie szczęście nam sprzyjało, na Veltins Arena potrzebna jest dobra gra, kolektyw i skuteczność, aby to szczęście wykorzystać. Miejmy nadzieję, że wie i zrealizuje to ekipa Barcelony udowadniając, że jej słowa nie są tylko pustymi frazesami rzucanymi w kierunku żądnych wyjaśnień i ciężkiej pracy kibiców.
Prawdopodobne składy:
Barcelona: Valdés; Zambrotta, Puyol, Milito, Abidal/Sylvinho; Toure, Xavi, Iniesta; Bojan, Eto'o/Gudjohnsen, Henry.
Barça Toons: Schalke - FCB
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)