Henry zmienił obraz gry

Dylu

18 marca 2008, 02:17

Brak komentarzy
W niedzielę Thierry Henry nie znalazł się w podstawowym składzie. Logika nakazywałaby sądzić, iż podczas nieobecności Ronaldinho i Mesiego od pierwszej minuty w Almeríi zobaczymy Eto'o i Francuza. Jednak logika Rijkaarda rządzi się swoimi prawami.

Podczas gdy wszyscy domagali się wystawienia go w końcu na środku ataku, trener znalazł dla piłkarza inną rolę. Thierry miał być asem w rękawie Holendra i z tego zadania wywiązał się bardzo dobrze. Reprezentant Francji po kilku minutach od rozpoczęcia drugiej połowy wszedł za Edmílsona, co zakończyło się zdobyciem gola na 1-2 przez Eto'o. Henry wystąpił na pozycji, którą wcześniej okupował Iniesta, a jego gra przyniosła sporo zamieszania w polu karnym Diego Alvesa. Od momentu jego wejścia na boisko Barça zaczęła dominować. Trudno powiedzieć czy było to wynikiem gry Francuza, czy zejścia Edmílsona, którego występ był porażką pod każdym względem.

Jedynie zmiana dokonana przez Holendra, jakiej dokonałoby nawet 4-letnie dziecko, była w stanie wymusić reakcję zespołu. Być może Thierry zmotywował kolegów, a przynajmniej ożywił grę na skrzydle tak lewym jak i prawym, gdyż nie raz zmieniał swoją pozycję. Trudno jednak ocenić czy linia ataku Blaugrany zagrała skutecznie, czy też nie, gdyż błędy w obronie sprawiły, iż mecz zakończył się remisem, który ma niewielkie znaczenie w kontekście walki o mistrzostwo ligi.

[źródło: Sport]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (0)

Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze