Ronaldinho pełen optymizmu
Przez ostatnie kilka miesięcy kibice mieli okazję oglądać odmienionego Ronaldinho. Zawsze uśmiechnięty Brazylijczyk, od pewnego czasu nie miał zbyt wielu powodów do radości. Jednak postawa katalońskiego 'Cracka nr 1' w ostatnich meczach zdaje się dobrze rokować na przyszłość. Wydaje się również, że Gaúcho wraca do równowagi psychicznej. Podczas ekskluzywnego wywiadu udzielonego niemieckiemu magazynowi Spox.com, Ronaldinho wypowiadał się na temat swojego samopoczucia i określał nadzieje na przyszłość.
"W ostatnich miesiącach pracowałem bardzo ciężko" - mówił gwiazdor Barcelony - "teraz czuję się mocniejszy niż kiedykolwiek". Brazylijczyk podkreśla, że w powrocie do formy największą rolę odegrali koledzy z drużyny. "Moi towarzysze przez cały czas wspomagali mnie i zachęcali do pracy. Mogę teraz powiedzieć, że ten zespół to moja rodzina". Piłkarz nie szczędził pochwał Frankowi Rijkaardowi- "Zawsze mieliśmy bardzo dobre relacje, ale teraz jestem pewien, że Frank to naprawdę mój przyjaciel. Wiem o tym, gdyż on wyciągał do mnie rękę nawet w najcięższych dla mnie chwilach". Wydaje się również, że Brazylijczyk zapomniał o niedawnych niesnaskach pomiędzy nim a kibicami, gdyż w wywiadzie kierował wiele ciepłych słów pod adresem fanów: "Publika na Camp Nou jest bardzo wyważona. Chciałbym z tego miejsca podziękować fanom, że nie poszli razem z falą ogólnej krytyki na mój temat. To bardzo mi pomogło, dziękuję Wam" - powiedział Ronaldinho.
Zapytany o przyszłość, piłkarz deklarował chęć pozostania w Barcelonie. "Nie ma żadnej dyskusji na ten temat. Zostaję do 2010" - mówił. O nagrodach: "Mam 27 lat, jestem ciągle młody. Jestem pewien, że FIFA jeszcze nie raz obwoła mnie najlepszym graczem świata". Ronaldinho podsumował cały wywiad stwierdzeniem pełnym optymizmu: "Sezon chciałbym zakończyć z trzema tytułami i wyprawić z tej okazji wielkie party".
[źródło: Sport]
"W ostatnich miesiącach pracowałem bardzo ciężko" - mówił gwiazdor Barcelony - "teraz czuję się mocniejszy niż kiedykolwiek". Brazylijczyk podkreśla, że w powrocie do formy największą rolę odegrali koledzy z drużyny. "Moi towarzysze przez cały czas wspomagali mnie i zachęcali do pracy. Mogę teraz powiedzieć, że ten zespół to moja rodzina". Piłkarz nie szczędził pochwał Frankowi Rijkaardowi- "Zawsze mieliśmy bardzo dobre relacje, ale teraz jestem pewien, że Frank to naprawdę mój przyjaciel. Wiem o tym, gdyż on wyciągał do mnie rękę nawet w najcięższych dla mnie chwilach". Wydaje się również, że Brazylijczyk zapomniał o niedawnych niesnaskach pomiędzy nim a kibicami, gdyż w wywiadzie kierował wiele ciepłych słów pod adresem fanów: "Publika na Camp Nou jest bardzo wyważona. Chciałbym z tego miejsca podziękować fanom, że nie poszli razem z falą ogólnej krytyki na mój temat. To bardzo mi pomogło, dziękuję Wam" - powiedział Ronaldinho.
Zapytany o przyszłość, piłkarz deklarował chęć pozostania w Barcelonie. "Nie ma żadnej dyskusji na ten temat. Zostaję do 2010" - mówił. O nagrodach: "Mam 27 lat, jestem ciągle młody. Jestem pewien, że FIFA jeszcze nie raz obwoła mnie najlepszym graczem świata". Ronaldinho podsumował cały wywiad stwierdzeniem pełnym optymizmu: "Sezon chciałbym zakończyć z trzema tytułami i wyprawić z tej okazji wielkie party".
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)