Rijkaard ponownie na piedestale
Atmosfera i wyniki drużyn piłkarskich mają w sobie coś z notowań giełdy papierów wartościowych, która reaguje na różne dane ekonomiczne. Przeprowadzając symulację, nowy rok oznaczał alarm dla inwestorów Barcelony. Teraz na giełdzie La Liga akcje Barçy i Realu mają podobną wartość, co odzwierciedlają kursy firm bukmacherskich. Kwestia mistrzowskiego tytułu i tak wyjaśni się zapewne dopiero w maju.
Minęły dwa miesiące 2008 roku i w jakże różnych nastrojach kończyliśmy styczeń i kończymy luty. 27 stycznia Real wygrał z Villarreal, a Barça zremisowała w Bilbao z Athletic, co spowodowało, że przewaga lidera wzrosła do 9 punktów. Wielu Culés uznało, że strata jest niemożliwa do odrobienia, ale minęły cztery kolejki i sytuacja uległa diametralnej zmianie. W ciągu niespełna 30 dni odrobiliśmy 7 oczek do "Królewskich".
Styl Rijkaarda
Kiedy Duma Katalonii tkwiła w kryzysie, pole do popisu mieli krytycy. Był to czas, w którym Rijkaard przeżywał ciężkie chwile, bowiem słuchał nazwisk swoich potencjalnych następców. W tym miejscu trzeba pochwalić Holendra, bowiem pozostał niezmieniony i kiedy zespół nie radził sobie najlepiej, schylał głowę, a po zwycięstwach nie chciał być wielbiony. Jego cnotą jest to, że potrafi ugryźć się w język. Szanuje piłkarzy i unika ich publicznej krytyki, za co ci jako profesjonaliści są mu wdzięczni. Styl Rijkaarda to dyskrecja i powaga. Mister jest przeciwnikiem sporów i nieczystej gry.
Rekord
Prawdopodobnie właśnie dzięki swemu charakterowi Rijkaard już piąty rok pracuje na Camp Nou. Przed jego przyjściem nie zdarzyła się w Barcelonie sytuacja, w której nowy prezydent zatrudniłby szkoleniowca, który tak długo pracowałby na tym stanowisku. To także zasługa Laporty, który udzielił Holendrowi kredytu zaufania, kiedy w pierwszym roku jego pracy wyniki zespołu nie były najlepsze. Sternik Azulgrany był i jest wielkim obrońcą Franka.
W hiszpańskiej piłce tak długie zatrudnianie jednego szkoleniowca to rzecz raczej niezwykła, zwłaszcza tam gdzie presja wyników jest ogromna. Jeszcze niedawno Rijkaard przeżywał trudne chwile, teraz jednak on i jego zespół złapali wiatr w żagle. Wszyscy mamy nadzieję, że najbliższe miesiące przyniosą Barcelonie sukcesy, na które drużyna, trener i kibice z pewnością zasługują.
[źródło: Sport]
Minęły dwa miesiące 2008 roku i w jakże różnych nastrojach kończyliśmy styczeń i kończymy luty. 27 stycznia Real wygrał z Villarreal, a Barça zremisowała w Bilbao z Athletic, co spowodowało, że przewaga lidera wzrosła do 9 punktów. Wielu Culés uznało, że strata jest niemożliwa do odrobienia, ale minęły cztery kolejki i sytuacja uległa diametralnej zmianie. W ciągu niespełna 30 dni odrobiliśmy 7 oczek do "Królewskich".
Styl Rijkaarda
Kiedy Duma Katalonii tkwiła w kryzysie, pole do popisu mieli krytycy. Był to czas, w którym Rijkaard przeżywał ciężkie chwile, bowiem słuchał nazwisk swoich potencjalnych następców. W tym miejscu trzeba pochwalić Holendra, bowiem pozostał niezmieniony i kiedy zespół nie radził sobie najlepiej, schylał głowę, a po zwycięstwach nie chciał być wielbiony. Jego cnotą jest to, że potrafi ugryźć się w język. Szanuje piłkarzy i unika ich publicznej krytyki, za co ci jako profesjonaliści są mu wdzięczni. Styl Rijkaarda to dyskrecja i powaga. Mister jest przeciwnikiem sporów i nieczystej gry.
Rekord
Prawdopodobnie właśnie dzięki swemu charakterowi Rijkaard już piąty rok pracuje na Camp Nou. Przed jego przyjściem nie zdarzyła się w Barcelonie sytuacja, w której nowy prezydent zatrudniłby szkoleniowca, który tak długo pracowałby na tym stanowisku. To także zasługa Laporty, który udzielił Holendrowi kredytu zaufania, kiedy w pierwszym roku jego pracy wyniki zespołu nie były najlepsze. Sternik Azulgrany był i jest wielkim obrońcą Franka.
W hiszpańskiej piłce tak długie zatrudnianie jednego szkoleniowca to rzecz raczej niezwykła, zwłaszcza tam gdzie presja wyników jest ogromna. Jeszcze niedawno Rijkaard przeżywał trudne chwile, teraz jednak on i jego zespół złapali wiatr w żagle. Wszyscy mamy nadzieję, że najbliższe miesiące przyniosą Barcelonie sukcesy, na które drużyna, trener i kibice z pewnością zasługują.
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)