Cruyff: Valdés nie jest gorszy od Casillasa

Looky

29 stycznia 2008, 11:36

Brak komentarzy
W cotygodniowym felietonie dla katalońskiego "El Periodico", Johan Cruyff poruszył kwestię dyspozycji Victora Valdésa, którego nie uważa za bramkarza gorszego niż Iker Casillas. "Real jest lepszy od Barçy w dwóch formacjach. W ataku, gdzie strzela wiele bramek i na pozycji bramkarza. Ale czy oznacza to, że Casillas jest lepszy od Valdésa? Podstawowym pytaniem jakie należy sobie zadać jest to jak wywiązują się ze swoich zadań. Obaj radzą sobie bardzo dobrze, ale Casillas jest bardziej efektowny" - rozpoczął.

"Atrybutem, który cechuje wielkich golkiperów jest nie to co widzisz, ale to co oferują swoją grą. Pod tym względem prezentują taki sam poziom. Iker jest jednak bardziej widowiskowy, jego postać bardziej błyszczy, a to wszystko z prostego powodu - ma okazję do obrony większej ilości strzałów. To nie kwestia tego, kogo lepiej się ogląda, bowiem wszystko zależy od subiektywnego odczucia. Ważny jest fakt jak wykonują swoją pracę. A Casillas i Valdés wywiązują się ze swoich zadań znakomicie, choć robią to w drużynach mających zgoła odmienne cele".

"Jeden z nich sprawdzany jest bardzo często, podczas gdy drugi broni tylko sporadyczne strzały. Real popełnia błędy w obronie, które go jednak nie demotywują , co między innymi pokazał w niedzielę wygrywając z Villarreal 3:2".

Cruyff jest zdania, że zespoły bazujące na osobie jednej gwiazdy, skazane są na porażkę. Uważa on, że Barça musi o tym pamiętać dokonując nowych transferów. "W pierwszej kolejności musisz spojrzeć na to co masz i czego potrzebujesz. Ponad wszystko nie można mieszać efektywnej gry z tą spektakularną. Zasada jest prosta - jeśli jeden wnosi efektywność, drugi jest synonimem piłkarskich fajerwerków. Jeden przykuwa uwagę tłumu, drugi jest tym, który daje tytuły albo przynajmniej szansę na ich zdobycie. Jeśli umiesz połączyć skuteczność z jakością gry - bingo".

"W moim odczuciu gracz, który jest na boisku 'wolnym zawodnikiem', nie jest wart, aby istnieć w drużynie. Samolubni piłkarze są do niczego. Wbrew temu co uważa wielu ludzi, jeden gracz może ciągnąć zespół tylko na krótką metę. Biorąc pod uwagę dłuższy czas, drużyna sobie nie poradzi. Futbol to gra zespołowa i tylko dzięki zgranemu kolektywowi można odnosić sukcesy. Nie potrafię odpowiedzieć na pytanie jacy zawodnicy powinni zostać zakupieni, problemu nie da się ująć w jednym czy dwóch nazwiskach".

"Czas pokaże jak rozwiną się talenty Messiego czy Cristiano Ronaldo. Obaj są bardzo młodzi, posiadają nieprzeciętne umiejętności. Teraz są dużo lepsi niż wtedy, gdy debiutowali. Ich 'fajerwerki' powinny być teraz podporządkowane grze zespołowej. Pomijając ich indywidualne akcje i przyjemne momenty, zaczynają prześcigać się w tym kto będzie bardziej efektowny".

[źródło: Goal/Periodico]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (0)

Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze