Piłkarze Athletic nie obwiniają sędziego
"To oczywiste, że sędzia popełnił błąd, ale to coś, czego my nie kontrolujemy. Ze swojej strony musimy skupić się na poprawieniu elementów gry, które nie wychodziły nam w pierwszej połowie spotkania. Potem graliśmy już lepiej. Arbiter? Kiedy zobaczy nagrania, sam przekona się, że podjął złe decyzje" - mówił Andoni Iraola, pomocnik Athletic Bilbao.
Jednym z bardziej nerwowych zawodników, który usilnie starał się przekonać we wczorajszym meczu pana Megíę Dávila o tym, że po uderzeniu Toure piłka nie wpadła do siatki, był właśnie Iraola. "Sędzia nie widział zbyt dokładnie tego zagrania. Aby zaliczyć gola, piłka musi wpaść do bramki. Arbiter liniowy wziął na siebie odpowiedzialność, dlatego nie było już mowy o odwołaniu decyzji".
W podobnym tonie wypowiadał się także David López: "rzut karny po zagraniu Iraizoza i gol Toure - to jasne sytuacje." Mimo to gracz przyznał, że "nie warto do tego wracać, ponieważ gadaniem niczego już nie naprawimy. Musimy teraz pomyśleć o błędach, które sami popełniliśmy i wyeliminować je pracą na treningach, a w następnym spotkaniu wyjść z innym nastawieniem".
Na koniec obaj zawodnicy zgodzili się, że ich zespół będzie musiał "poprawić swoją grę, już od początku spotkania, aby wywalczyć trzy punkty" w najbliższym spotkaniu, z Zaragozą. "Na San Mames musimy dawać z siebie wszystko" - dodał López.
[źródło: Sport]
Jednym z bardziej nerwowych zawodników, który usilnie starał się przekonać we wczorajszym meczu pana Megíę Dávila o tym, że po uderzeniu Toure piłka nie wpadła do siatki, był właśnie Iraola. "Sędzia nie widział zbyt dokładnie tego zagrania. Aby zaliczyć gola, piłka musi wpaść do bramki. Arbiter liniowy wziął na siebie odpowiedzialność, dlatego nie było już mowy o odwołaniu decyzji".
W podobnym tonie wypowiadał się także David López: "rzut karny po zagraniu Iraizoza i gol Toure - to jasne sytuacje." Mimo to gracz przyznał, że "nie warto do tego wracać, ponieważ gadaniem niczego już nie naprawimy. Musimy teraz pomyśleć o błędach, które sami popełniliśmy i wyeliminować je pracą na treningach, a w następnym spotkaniu wyjść z innym nastawieniem".
Na koniec obaj zawodnicy zgodzili się, że ich zespół będzie musiał "poprawić swoją grę, już od początku spotkania, aby wywalczyć trzy punkty" w najbliższym spotkaniu, z Zaragozą. "Na San Mames musimy dawać z siebie wszystko" - dodał López.
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)