Leo Messi - nietykalny
Messi i dziesięciu pozostałych. Pewnym jest, iż Frank Rijkaard ma przed sobie twardy orzech do zgryzienia. Nie można sobie pozwolić na grę ‘czwórki wspaniałych' jednocześnie, więc których z wielkich musi siedzieć na ławce. W pierwszym meczu sezonu ligowego na ławce zasiadł Thierry Henry, ale w 61 minucie zmienił Lionela Messiego. Francuz mógł rozstrzygnąć losy meczu, ale... dlaczego zmienił najgroźniejszego gracza w zespole?
‘Titi' po zmianie Leo tworzył tercet napastników z Ronnim i Eto'o. Mimo tego nie udało się zdobyć bramki żadnemu z nich i mecz zakończył się wynikiem 0:0. Zdjęto Messiego, który jest graczem najbardziej nieprzewidywalnym. Zmieniono zawodnika, który swoją szybkością może ośmieszyć nie jednego rywala. Dlaczego właśnie jego?
Ronaldinho grać musiał, chociaż spotkanie z Racingiem udowodniło, iż nie jest jeszcze w takiej formie jakiej wszyscy oczekują. Zrobił jednak swoje i stworzył partnerom doskonałe sytuacje bramkowe. Niestety nie udało się ich wykorzystać. Ani Xavi ani Henry nie potrafili pokonać bramkarza gospodarzy. Gaúcho zagrał dobrze, ale od takiego zawodnika oczekuje się więcej.
Słabiej zaprezentował się Eto'o, który... grał przez cały mecz. Zdjęcie z boiska Messiego zamiast Ronniego bądź Eto'o było błędem, który odbił się na wyniku. To decyzja bardzo dyplomatyczna, wszyscy doskonale zdają sobie sprawę, jak ważni w zespole są Brazylijczyk i Kameruńczyk.
Cules nie mają jednak wątpliwości. Chcą oglądać na boisko ‘czterech wspaniałych' jednocześnie. Takie ustawienie drużyny przez Franka Rijkaarda jest jednak bardzo mało realne i trudno się dziwić. Czterech napastników to nawet na taki zespół jak Barça zbyt ofensywny styl gry. Ale czy warto z boisko ściągać Messiego? Jest tylko jeden powód. Kontuzja.
Status w zespole jest doskonale znany. Eto'o i Ronaldinho to największe gwiazdy, a świat barcelonismo obawia się co by było gdyby... Ale nie warto gdybać. Także gwiazdy schodzić muszą. Także gracz Racingu, Oriol przyznał, iż nie rozumie dlaczego z boisku w niedzielnym meczu zdjęto młodego Argentyńczyka: "Dla mnie oczywistym jest fakt, iż Messi był największym zagrożeniem ze strony Barçy. Głównie w pierwszej połowie mieliśmy kłopot z zatrzymaniem Argentyńczyka."
Pozostaje mieć tylko nadzieję, iż szkoleniowiec Blaugrany będzie stosował rotację, i każdy z wielkich będzie kiedyś siedział na ławce lub będzie zmuszony poczuć smak zmiany schodząc z murawy...
[źródło: Mundo Deportivo]
‘Titi' po zmianie Leo tworzył tercet napastników z Ronnim i Eto'o. Mimo tego nie udało się zdobyć bramki żadnemu z nich i mecz zakończył się wynikiem 0:0. Zdjęto Messiego, który jest graczem najbardziej nieprzewidywalnym. Zmieniono zawodnika, który swoją szybkością może ośmieszyć nie jednego rywala. Dlaczego właśnie jego?
Ronaldinho grać musiał, chociaż spotkanie z Racingiem udowodniło, iż nie jest jeszcze w takiej formie jakiej wszyscy oczekują. Zrobił jednak swoje i stworzył partnerom doskonałe sytuacje bramkowe. Niestety nie udało się ich wykorzystać. Ani Xavi ani Henry nie potrafili pokonać bramkarza gospodarzy. Gaúcho zagrał dobrze, ale od takiego zawodnika oczekuje się więcej.
Słabiej zaprezentował się Eto'o, który... grał przez cały mecz. Zdjęcie z boiska Messiego zamiast Ronniego bądź Eto'o było błędem, który odbił się na wyniku. To decyzja bardzo dyplomatyczna, wszyscy doskonale zdają sobie sprawę, jak ważni w zespole są Brazylijczyk i Kameruńczyk.
Cules nie mają jednak wątpliwości. Chcą oglądać na boisko ‘czterech wspaniałych' jednocześnie. Takie ustawienie drużyny przez Franka Rijkaarda jest jednak bardzo mało realne i trudno się dziwić. Czterech napastników to nawet na taki zespół jak Barça zbyt ofensywny styl gry. Ale czy warto z boisko ściągać Messiego? Jest tylko jeden powód. Kontuzja.
Status w zespole jest doskonale znany. Eto'o i Ronaldinho to największe gwiazdy, a świat barcelonismo obawia się co by było gdyby... Ale nie warto gdybać. Także gwiazdy schodzić muszą. Także gracz Racingu, Oriol przyznał, iż nie rozumie dlaczego z boisku w niedzielnym meczu zdjęto młodego Argentyńczyka: "Dla mnie oczywistym jest fakt, iż Messi był największym zagrożeniem ze strony Barçy. Głównie w pierwszej połowie mieliśmy kłopot z zatrzymaniem Argentyńczyka."
Pozostaje mieć tylko nadzieję, iż szkoleniowiec Blaugrany będzie stosował rotację, i każdy z wielkich będzie kiedyś siedział na ławce lub będzie zmuszony poczuć smak zmiany schodząc z murawy...
[źródło: Mundo Deportivo]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)