Szansa na sto bramek w sezonie
Ronaldinho, Eto'o, Henry i Messi to siła ofensywna o jakiej marzy każdy trener wielkiego europejskiego klubu. Biorąc pod uwagę statystyki i ilość bramek strzelanych przez ową czwórkę, atak Barçy wygląda teraz imponująco i z dużą dozą prawdopodobieństwa można powiedzieć, że w nadchodzącym sezonie Katalończycy strzelą przeszło 100 bramek w rozgrywkach La Liga i Ligi Mistrzów. Nie jest to naturalnie ich nadrzędnym celem, ale poprzednie lata pokazują, że taki układ nie jest niemożliwy.
Ostatnie lata pokazały wielki ofensywny instynkt Ronaldinho, Eto'o i Henry'ego, w minionym sezonie eksplodował z kolei talent Messiego. Warto przypomnieć sezon 2005/06, w którym fantastyczna czwórka zdobyła łącznie 95 bramek (Henry 32, Eto'o 32, Ronaldinho 24 i Messi 7). Barcelona zdobyła wówczas mistrzostwo Hiszpanii i sięgnęła po Puchar Mistrzów w finale pokonując Arsenal Henry'ego.
Biorąc pod uwagę najskuteczniejsze sezony wszystkich czterech napastników, otrzymujemy imponującą liczbę 106 goli. W sezonie 2003/04 w rozgrywkach Premiership i Ligi Mistrzów Henry strzelił 35 goli, w sezonie 2005/06 Eto'o dołożył do tej sumy 32, a Ronaldinho 24 bramki, a na przestrzeni minionych rozgrywek Messi 15.
Wielką zaletą obecnego ataku Barçy jest jego regularność. W pięciu z ostatnich sześciu sezonów spędzonych w Arsenalu Henry strzelał przynajmniej 30 goli w Premiership i Champions League. Samuel Eto'o w swoich dwóch pierwszych latach gry na Camp Nou uzyskał imponującą średnią 30 trafień na jeden sezon, w sezonie 2006/07 w utrzymaniu tej znakomitej średniej przeszkodziła mu kontuzja. Ronaldinho z kolei przez trzy z czterech lat spędzonych w Barcelonie zdobywał przeszło 20 bramek. Jeśli dodamy do tego fantastyczną dyspozycję Messiego, otrzymamy imponujący obraz siły ofensywnej Barçy.
[źródło: Mundo Deportivo]
Ostatnie lata pokazały wielki ofensywny instynkt Ronaldinho, Eto'o i Henry'ego, w minionym sezonie eksplodował z kolei talent Messiego. Warto przypomnieć sezon 2005/06, w którym fantastyczna czwórka zdobyła łącznie 95 bramek (Henry 32, Eto'o 32, Ronaldinho 24 i Messi 7). Barcelona zdobyła wówczas mistrzostwo Hiszpanii i sięgnęła po Puchar Mistrzów w finale pokonując Arsenal Henry'ego.
Biorąc pod uwagę najskuteczniejsze sezony wszystkich czterech napastników, otrzymujemy imponującą liczbę 106 goli. W sezonie 2003/04 w rozgrywkach Premiership i Ligi Mistrzów Henry strzelił 35 goli, w sezonie 2005/06 Eto'o dołożył do tej sumy 32, a Ronaldinho 24 bramki, a na przestrzeni minionych rozgrywek Messi 15.
Wielką zaletą obecnego ataku Barçy jest jego regularność. W pięciu z ostatnich sześciu sezonów spędzonych w Arsenalu Henry strzelał przynajmniej 30 goli w Premiership i Champions League. Samuel Eto'o w swoich dwóch pierwszych latach gry na Camp Nou uzyskał imponującą średnią 30 trafień na jeden sezon, w sezonie 2006/07 w utrzymaniu tej znakomitej średniej przeszkodziła mu kontuzja. Ronaldinho z kolei przez trzy z czterech lat spędzonych w Barcelonie zdobywał przeszło 20 bramek. Jeśli dodamy do tego fantastyczną dyspozycję Messiego, otrzymamy imponujący obraz siły ofensywnej Barçy.
[źródło: Mundo Deportivo]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)