Cztery kombinacje Rijkaarda
Inauguracja ligowego sezonu 2007/2008 zbliża się wielkimi krokami, a wciąż nie jest jasne w jaki sposób i z jakich zawodników Frank Rijkaard zestawi linię ataku. Mister problemy bogactwa ma ogromne, oprócz 'fantastycznej czwórki' są przecież jeszcze Giovani i Bojan, którzy już pokazali, iż należy im się gra przynajmniej w tych mniej znaczących spotkaniach. Kataloński "Sport" skupił się jednak na ocenie wariantów ataku złożonych z Ronaldinho, Eto'o, Messiego i Henry'ego.
Messi, Eto'o, Ronaldinho
Znana wszystkim kombinacja napastników, którzy grali razem w minionym sezonie. Wszyscy pamiętamy jak prezentowali się na boisku, mimo pewnych niedoskonałości, Ronaldinho okazał się najlepszym strzelcem, a Messi był prawdziwym 'killerem' i w drugiej części sezonu okazał się gwarancją bramek niemal w każdym spotkaniu. To ustawienie jest połączeniem agresywnie grającego Eto'o, talentu Gaúcho i nieprzewidywalnej osoby Messiego.
Henry, Eto'o, Ronaldinho
W tej kombinacji trójka 'cracków' może po prostu zniszczyć przeciwnika. Ich wspólna gra może zapewnić zespołowi więcej miejsca, a szybkość Henry'ego miałaby wielki wpływ na powodzenie kontrataków Azulgrany. Zaletą takiego ustawienia jest możliwość gry z piłką na dużej przestrzeni, wadą natomiast mniej doskonała gra z futbolówką przy nodze.
Henry, Eto'o, Messi
Brakuje tu oczywiście Ronaldinho, przez co Barça traci olbrzymi zapas piłkarskiej improwizacji, którą Brazylijczyk wnosi do zespołu. Eto'o i Henry grają bardzo podobnie, w większym stopniu realizują zadania napastników niż Gaúcho. W tym ustawieniu Barça traci nieco ze swoich ofensywnych walorów, ma mniejszą siłę w konstrukcji ataku. Jest to jednak jedna z opcji.
Henry, Ronaldinho, Messi
W tej kombinacji Barça traci siłę i defensywne walory Eto'o. Ronaldinho może grać tu rolę 'fałszywego' napastnika, lecz co ważne drużyna może mieć problem z pressingiem kiedy to rywal ma piłkę na własnej połowie. Henry, Ronnie i Messi realizują mniej zadań defensywnych. Gaúcho nie sprawdziłby się tu prawdopodobnie jako środkowy napastnik, lecz mógłby pełnić rolę wspomnianego 'fałszywego'. Dzięki temu zarówno on jak i Henry oraz Messi mogliby zdobywać bramki.
[źródło: Sport]
Messi, Eto'o, Ronaldinho
Znana wszystkim kombinacja napastników, którzy grali razem w minionym sezonie. Wszyscy pamiętamy jak prezentowali się na boisku, mimo pewnych niedoskonałości, Ronaldinho okazał się najlepszym strzelcem, a Messi był prawdziwym 'killerem' i w drugiej części sezonu okazał się gwarancją bramek niemal w każdym spotkaniu. To ustawienie jest połączeniem agresywnie grającego Eto'o, talentu Gaúcho i nieprzewidywalnej osoby Messiego.
Henry, Eto'o, Ronaldinho
W tej kombinacji trójka 'cracków' może po prostu zniszczyć przeciwnika. Ich wspólna gra może zapewnić zespołowi więcej miejsca, a szybkość Henry'ego miałaby wielki wpływ na powodzenie kontrataków Azulgrany. Zaletą takiego ustawienia jest możliwość gry z piłką na dużej przestrzeni, wadą natomiast mniej doskonała gra z futbolówką przy nodze.
Henry, Eto'o, Messi
Brakuje tu oczywiście Ronaldinho, przez co Barça traci olbrzymi zapas piłkarskiej improwizacji, którą Brazylijczyk wnosi do zespołu. Eto'o i Henry grają bardzo podobnie, w większym stopniu realizują zadania napastników niż Gaúcho. W tym ustawieniu Barça traci nieco ze swoich ofensywnych walorów, ma mniejszą siłę w konstrukcji ataku. Jest to jednak jedna z opcji.
Henry, Ronaldinho, Messi
W tej kombinacji Barça traci siłę i defensywne walory Eto'o. Ronaldinho może grać tu rolę 'fałszywego' napastnika, lecz co ważne drużyna może mieć problem z pressingiem kiedy to rywal ma piłkę na własnej połowie. Henry, Ronnie i Messi realizują mniej zadań defensywnych. Gaúcho nie sprawdziłby się tu prawdopodobnie jako środkowy napastnik, lecz mógłby pełnić rolę wspomnianego 'fałszywego'. Dzięki temu zarówno on jak i Henry oraz Messi mogliby zdobywać bramki.
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)