Nowi gracze zadebiutowali, świetny występ Toure!
Z bardzo dobrej strony pokazali się nowi gracze FC Barcelony we wczorajszym spotkaniu towarzyskim z Dundee United. Najjaśniej świeciła gwiazda Yaya Toure, który był wielka ścianą nie do przejścia dla Szkotów, jednak jedynego gola w meczu zdobył inny debiutant, Thierry Henry.
Toure był jedynym graczem z trójki nowych nabytków, który wyszedł w podstawowym składzie, do niedawna występujący w Ligue 1 zawodnik spełnił oczekiwania Franka Rijkaarda. Niektórzy obawiali się o transfer reprezentanta Wybrzeża Kości Słoniowej, ale aż strach się bać o grę czarnoskórego pomocnika w sezonie skoro już w debiutanckim spotkaniu gra wyśmienicie.
Były gracz Monaco był bardzo widoczny zarówno w destrukcji jak i w atakach ofensywnych. Pivot wyróżniający się warunkami fizycznymi udowodnił, iż może być godnym następcą Edmílsona i Motty. Yaya doskonale wspomagał Oleguera i Thurama w szykach defensywnych i z powodzeniem rozbijał ataki rywali, którzy przechodzili dwójkę Xavi-Deco.
Toure włożył w spotkanie wiele sił i opuścił boisko w 65 minucie będąc zmienionym przez Thiago Mottę. Eric Abidal na murawę wybiegł wraz z początkiem drugiej połowy, m.in. wraz z Thierrym Henrym. Także występ tych graczy należy ocenić zdecydowanie na plus. Defensor zmienił Sylvinho i do spółki Oleguerem, Thuramem oraz Bellettim tworzył czwórkę obrońców. Francuz doskonale wywiązywał się z zadań defensywnych, również współpraca z Henrym układała się bez zarzutu. Miejmy nadzieję, że będziemy mieli wiele okazji do komplementowania nowych nabytków klubu z Camp Nou.
[źródło: Sport]
Toure był jedynym graczem z trójki nowych nabytków, który wyszedł w podstawowym składzie, do niedawna występujący w Ligue 1 zawodnik spełnił oczekiwania Franka Rijkaarda. Niektórzy obawiali się o transfer reprezentanta Wybrzeża Kości Słoniowej, ale aż strach się bać o grę czarnoskórego pomocnika w sezonie skoro już w debiutanckim spotkaniu gra wyśmienicie.
Były gracz Monaco był bardzo widoczny zarówno w destrukcji jak i w atakach ofensywnych. Pivot wyróżniający się warunkami fizycznymi udowodnił, iż może być godnym następcą Edmílsona i Motty. Yaya doskonale wspomagał Oleguera i Thurama w szykach defensywnych i z powodzeniem rozbijał ataki rywali, którzy przechodzili dwójkę Xavi-Deco.
Toure włożył w spotkanie wiele sił i opuścił boisko w 65 minucie będąc zmienionym przez Thiago Mottę. Eric Abidal na murawę wybiegł wraz z początkiem drugiej połowy, m.in. wraz z Thierrym Henrym. Także występ tych graczy należy ocenić zdecydowanie na plus. Defensor zmienił Sylvinho i do spółki Oleguerem, Thuramem oraz Bellettim tworzył czwórkę obrońców. Francuz doskonale wywiązywał się z zadań defensywnych, również współpraca z Henrym układała się bez zarzutu. Miejmy nadzieję, że będziemy mieli wiele okazji do komplementowania nowych nabytków klubu z Camp Nou.
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)