Jak rosła wartość Daniela Alvesa
Daniel Alves to obecnie jeden z najbardziej pożądanych zawodników przez możnych europejskiej piłki. Sevilla, a właściwie jej prezydent José María del Nido, w 2004 roku zrobił interes życia płacąc za późniejszego mistrza świata do lat 20 zaledwie 848 tys. euro. Minęły trzy lata, a prawy obrońca zdobywcy Pucharu UEFA jest na ustach wszystkich działaczy największych klubów Starego Kontynentu.
Del Nido doskonale wiedział co robi. Dokonał zakupu piłkarza, w którego kontrakcie zawarł klauzulę odejścia na poziomie 60 mln euro. Teraz mówi się, że Alves może opuścić Sevillę jeśli potencjalny kontrahent wpłaci do kasy trzeciej drużyny La Liga 25 mln euro - na tyle wyceniają swojego gracza klubowe władze. Oznacza to, że w ciągu 36 miesięcy wartość defensora wzrosła prawie trzydziestokrotnie.
Niezależnie od tego, gdzie odejdzie Alves, a media sugerują że będzie to albo Real Madryt albo Barcelona, Del Nido może powiedzieć o sobie, że potrafi robić złote interesy.
[źródło: Sport]
Del Nido doskonale wiedział co robi. Dokonał zakupu piłkarza, w którego kontrakcie zawarł klauzulę odejścia na poziomie 60 mln euro. Teraz mówi się, że Alves może opuścić Sevillę jeśli potencjalny kontrahent wpłaci do kasy trzeciej drużyny La Liga 25 mln euro - na tyle wyceniają swojego gracza klubowe władze. Oznacza to, że w ciągu 36 miesięcy wartość defensora wzrosła prawie trzydziestokrotnie.
Niezależnie od tego, gdzie odejdzie Alves, a media sugerują że będzie to albo Real Madryt albo Barcelona, Del Nido może powiedzieć o sobie, że potrafi robić złote interesy.
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)