Liverpool zrewanżuje się Arsenalowi?
Dziś o godzinie 20.45 na Anfield Road, Liverpool zmierzy się z Arsenalem w meczu Pucharu Ligi. Przed kilkoma dniami oba zespoły zmierzyły się ze sobą w Pucharze Anglii i lepsi okazali się ‘Kanonierzy'. Mecz miał niecodzienny przebieg gdyż Henry i spółka oddali na bramkę Dudka tylko 3 strzały i co ciekawe... wszystkie wpadły do bramki. Dziś ‘The Reds' będą mieli okazję do rewanżu.
"To będzie inny mecz od tego, jaki widzieliście w sobotę. Być może przeprowadzę także kilka zmian w składzie" deklaruje Rafa Benitez, szkoleniowiec gospodarzy. Prawdopodobny jest występ takich graczy jak Craig Bellamy, Sami Hyypia oraz Fabio Aurelio.
W składzie Arsenalu ujrzymy zapewne Cesca Fabregasa, który nie zagrał w sobotnim pojedynku. Do zespołu dołączy także William Gallas, za to niepewny jest występ Emanuela Adebayora i Freddiego Ljungberga. Bez wątpienia będzie to niesamowicie ważny mecz dla L'poolu, który ostatnią batalię potraktował jako osobistą klęskę.
"Musimy zagrać lepiej by pokonać Arsenal, nie możemy zapominać, że to jeden z najlepszych klubów w Anglii" mówi napastnik, Dirk Kuyt. "Wierzymy w zwycięstwo. Wszyscy chcemy zawsze wygrywać i jesteśmy bardzo zmobilizowani" dodaje Holender.
Dzięki bramkom Rosicky'ego oraz Henry'ego w ostatnim meczu ćwierćfinałowym Pucharu Anglii, Arsenal awansował do półfinału. Tam na ‘Kanonierów' czeka Tottenham Londyn, ale data pojedynku nie jest jeszcze znana.
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)