Hansi Flick ma mały ból głowy. Na pierwszy mecz z Atlético w ćwierćfinale Ligi Mistrzów nie są dostępni ani Marc Bernal, ani Frenkie de Jong. Niemiecki trener musi zdecydować się na inną opcję w linii pomocy. Kogo wybierze?
Javier Gascón (Mundo Deportivo):
- Hansi Flick będzie musiał sięgnąć po swoją trzecią opcję do pary z Pedrim na „podwójnym piwocie” na środowe spotkanie z Atlético w pierwszym meczu ćwierćfinałowym Ligi Mistrzów na Camp Nou. Frenkie de Jong, podstawowy zawodnik u niemieckiego trenera, nie zdąży się wykurować na czas. Marc Bernal, który przebojem wywalczył sobie miejsce w składzie, również wypadł z gry po sobotnim meczu ligowym na Metropolitano. W tej sytuacji kolej na Erica Garcíę, Marca Casadó lub nawet Gaviego.
Biorąc pod uwagę wcześniejsze decyzje Flicka, najbardziej logicznym wyborem wydaje się Eric García. Właściwie to on zaczął sobotni mecz jako defensywny pomocnik przeciwko temu samemu rywalowi w lidze. Zanim kontuzji doznał Bernal, García już wcześniej musiał wykorzystywać swoją wszechstronność na tej pozycji. Przy powrocie Koundé oraz dobrej współpracy Cubarsíego i Gerarda Martína na środku obrony, Flick nie potrzebuje go pilnie w linii defensywnej.
Jednak w sobotę García nie czuł się najlepiej w roli defensywnego pomocnika, więc nie można wykluczyć postawienia na Casadó - solidnego, choć rzadko grającego w tym sezonie. Lub Gaviego, który jest pewniakiem dla Flicka, ale wciąż brakuje mu rytmu po kontuzji i nie wystąpił jeszcze ani razu w wyjściowym składzie.
A wy, kogo dobralibyście do Pedriego w takiej sytuacji? Kto powinien zagrać z Atlético w środowym meczu?
Komentarze (46)