Jérémy Mathieu: Byłem lepszym wykonawcą rzutów wolnych niż Messi

Mateusz Doniec

28 lutego 2026, 13:00

YT: SafePlay, Sport

25 komentarzy

Fot. Getty Images

Jérémy Mathieu, który w latach 2014-2017 był piłkarzem FC Barcelony, wystąpił w programie SafePlay, gdzie wrócił do swojego etapu w klubie. Jego przenosiny do stolicy Katalonii nastąpiły w 2014 roku, gdy po telefonie od Luisa Enrique zdecydował się zrobić krok w bok wobec projektu Valencii.

Po jednym z meczów Valencii Enrique miał podejść do niego i powiedzieć: "Uwielbiam, jak grasz. A jeśli będę trenerem, chcę cię w drużynie" - zdradził Mathieu. Francuz przyznał, że podszedł do tego ostrożnie: "Nie chciałem mu mówić: poczekaj, bo na razie nie jesteś trenerem Barcelony. Myślałem: zobaczymy, czy nie sprzedaje mi snu, a potem go tam nie będzie" - opowiadał.

Podczas letnich wakacji Mathieu kilkukrotnie spotykał się z Barceloną. Mimo to miał wątpliwości: "Chciałem grać" - wyjaśniał. Mając 30 lat i będąc kapitanem Valencii, nie był pewny decyzji: "Co mam zrobić? Zaczynać od zera, żeby siedzieć na ławce? Wahałem się" - mówił.

Przed podpisaniem kontraktu z Barçą Francuz porozmawiał bezpośrednio z Valencią, by przedstawić swoją sytuację. Był wobec klubu jasny: Barcelona oferowała mu podwyżkę o 200 tysięcy euro rocznie i przekazał, że jeśli Valencia zrówna tę kwotę, zostanie. Klub jednak odmówił poprawy kontraktu, uznając, że nie może sobie na to pozwolić. Po tej odmowie Mathieu zdecydował się odejść do Barcelony. Jak sam ujął: "Gdyby mi to dali, zostałbym. Powiedzieli, że nie mogą, więc odszedłem" - relacjonował były francuski stoper.

W szatni został przyjęty zarówno przez Gerarda Piqué, jak i Jordiego Albę, byłego kolegę z Valencii. Francuz wspomina, że już na pierwszych treningach był pod ogromnym wrażeniem Leo Messiego: "Messi był niesamowity. Na treningach nie dało się nic zrobić" - opowiadał. Przypomniał też historyczną remontadę przeciwko Paris Saint-Germain w Lidze Mistrzów: "To było magiczne. Temperatura rosła wraz z przebiegiem meczu i tamta noc była idealna" - wspominał.

W pewnym momencie programu Mathieu, rozluźniony i rozbawiony, pozwolił sobie na pewną przesadę. "Myślę, że byłem lepszym wykonawcą rzutów wolnych niż Messi" - powiedział, w formie głośnego tytułu rozmowy (to element programu). Mathieu przypomniał w tym kontekście swojego gola z rzutu wolnego z 2015 roku, strzelonego Elche CF w Pucharze Króla (0:1). "To był wolny wręcz do podręczników dla szkół wykonawców rzutów wolnych" - chwali się Francuz.

Mathieu zawsze był postacią nietuzinkową i swój etap w Barcelonie zakończył z dorobkiem 91 rozegranych spotkań. W podcaście zamknął swoją rozmowę, chwaląc Andrésa Iniestę, nazywając go "magikiem".

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (25)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze