Karl Etta Eyong był na radarze Barcelony, jeszcze zanim przeszedł on za 3 mln euro z Villarrealu do Levante w ramach operacji mającej na celu uniknięcie przez Żółtą Łódź Podwodną konieczności wypłacenia Cádizowi - byłemu klubowi Kameruńczyka - dużej kwoty wynikającej z należnego procentu. Teraz okazuje się, że Levante naciska, by 22-latek odszedł do... Rosji.
Jak podaje Ben Jacobs z TalkSPORT, Karl Etta Eyong został dziś posadzony na ławce Levante na mecz z Villarrealem, poneważ Levante naciska na sprzedaż napastnika do CSKA Moskwa, które złożyło ofertę przekraczającą 30 mln euro. Mimo nacisków Kameruńczyk nie jest zainteresowany wyjazdem do Rosji. Doniesienia potwierdza Fabrizio Romano.
Latem pojawiło się duże zainteresowanie kameruńskim napastnikiem ze strony Barcelony, Realu Madryt, Manchesteru United czy Arsenalu, a od teraz również Fulham i Everton przyglądają się 22-latkowi.
Barça realnie myślała o sprowadzeniu Etty Eyonga, lecz nie tak dawno zapadła decyzja: Barça nie zamierza wchodzić do licytacji o Kameruńczyka. Kluby z Anglii są w stanie realnie zbliżyć się do kwoty 30 milionów euro, a dla Barcelony Etta Eyong przestał być projektem "low-cost".
Komentarze (12)