Julian Araujo był swego czasu dość nieoczekiwanym wzmocnieniem Barcelony, choć finalnie udało się nawet na nim zarobić. Meksykaninowi nie wiedzie się jednak w Anglii i wkrótce może opuścić Europę.
Barça w styczniu 2023 roku wykupiła Araujo za 5 milionów euro, ale ponieważ nie mogła zgłosić go do rozgrywek, prawy obrońca jedynie trenował z drużyną. Kolejny sezon 2023/2024 Meksykanin spędził na wypożyczeniu w Las Palmas, gdzie udało mu się wystąpić w 28 spotkaniach. Araujo spisywał się na tyle dobrze, że następnego lata Bournemouth postanowiło zapłacić za niego 10 milionów euro. 24-latek nie rozegrał w Barcelonie żadnego oficjalnego meczu, ale klub przynajmniej zarobił na jego transferze.
W Anglii Araujo początkowo dostawał szansę, ale potem doznał poważnej kontuzji, która wykluczyła go z gry na kilka miesięcy. Sezon zakończył z 13 występami. W obecnej kampanii zupełnie nie liczy się już dla trenera Andoniego Iraoli. Wziął udział tylko w jednym spotkaniu pucharowym, a w Premier League czasem nie łapał się nawet do kadry meczowej.
Teraz Araujo ma liczyć na odejście z Bournemouth w zimowym okienku transferowym. 24-latek chciałby bowiem znaleźć się w kadrze Meksyku na mistrzostwa świata. Matteo Moretto informuje, że interesuje się nim Club América, więc Araujo mógł opuścić Europę. Jest jednak jeszcze opcja na pozostanie na Starym Kontynencie, ponieważ Marca donosi, że Meksykanina ma na celowniku również Celtic.
Komentarze (1)