Kontuzja Andreasa Christensena, która wyklucza go z gry na kilka miesięcy sprawia, że Barcelona wzmożyła poszukiwania środkowego obrońcy. Najlepiej dla klubu byłoby, gdyby nowy defensor dołączył już w styczniu, to jednak może okazać się mało realne. Jak donosi David Bernabéu ze Sportu, Deco wie już natomiast kogo chciałby sprowadzić w letnim okienku transferowym.
W mediach przewijają się nazwiska, które dyrektor sportowy Barcelony ma zapisane w swoim notesie, między innymi Schlotterbeck z Borussii Dortmund, Pau Torres z Aston Villi, czy Marc Guéhi z Crystal Palace. To właśnie ten ostatni zdaniem dziennikarza ma być najwyżej na liście Deco.
Dobrą informacją w kontekście sprowadzenia reprezentanta Anglii jest to, że jego umowa z londyńskim zespołem wygasa z końcem sezonu. I na tym właściwie pozytywy się kończą. Po Guéhi'ego ustawia się już kolejka chętnych, klubów nie tylko z angielskiej Premier Legue. O zawodnika pytali już przedstawiciele Bayernu, Realu Madryt, Manchesteru City, a także Liverpool, który był blisko pozyskania Anglika przed startem obecnego sezonu i bardzo prawdopodobne, że podejmie kolejną próbę pozyskania 25-latka.
Dla nowego pracodawcy, ważne jest to, aby ''zaklepać'' sobie obrońcę Crystal Palace możliwie najwcześniej, przed mistrzostwami świata, w których zapewne Guéhi weźmie udział. Udział w amerykańskim turnieju, w którym Anglicy mogą zajść bardzo wysoko, może sprawić, że po jego podpis ustawi się więcej chętnych, którzy zaoferują większą pensję oraz premię za parafowanie umowy.
Komentarze (26)