Lamine Yamal był głównym aktorem wczorajszego dnia z powodu powołania do reprezentacji, a później jego cofnięcia przez kontuzję. Na ten temat, jak i również kilka innych, wypowiedział się również prezes LaLigi, Javier Tebas.
- Nie do końca śledzę ten temat, ale teraz jest wiele meczów, a zawodnicy doznają kontuzji. Już widziałem takie sytuacje. Tak już jest i nie mogę nic więcej powiedzieć - mówił Tebas na Gali Nagród Altruizmu, która odbyła się 3 października wieczorem.
Wypowiedział się także na temat Superligi i tego, czy istniałaby możliwość opuszczenia tego projektu przez Barcelonę: - Mam nadzieję, że to zostawią. Prezydent Laporta widział już niepewność tego projektu. Ucieszyłoby mnie, gdyby to zostawił i zaangażował się bardziej w projekt futbolu europejskiego. ECA (Europejskie Stowarzyszenie Klubów) nie jest najlepsze, ale wolę to niż Superligę. Jej mało już zostało. Rok temu rozchodziły się wiadomości, że zacznie się to teraz, we wrześniu...
Poruszono również kwestię powrotu Barçy na Camp Nou: - Chcieliby tam grać, jak najszybciej się da. Ja bym również chciał, żeby występowali na swoim boisku. Wiem, że warto poczekać i te problemy są warte tego, żeby mieć obiekt na takim poziomie, jak ten Barcelony. Wszystko związane z odnawianiem stadionów oraz ich ulepszaniem, jest warte oczekiwania.
Do tego, Tebas docenił poziom LaLigi, zwracając uwagę na pewne fakty: - Na oceny będzie czas po wielu latach, a teraz trzeba spojrzeć na ostatnie dziesięć sezonów. Prawie 70% tytułów w Europie zdobyły hiszpańskie zespoły. Nie martwi mnie jedna kolejka. Wiele razy mnie o to pytaliście, a potem nasza drużyna zdobywała Ligę Mistrzów.
Komentarze (8)