Wczoraj pojawiły się informacje, że Josep Maria Bartomeu będzie musiał stawić się przed sądem w związku z zarzutami dotyczącymi pobierania prowizji za transfery i przeprowadzania innych nieprawidłowych operacji. Były prezydent Barcelony odniósł się do tych oskarżeń, podkreślając wolę współpracy z wymiarem sprawiedliwości.
Komunikat obrońcy Bartomeu:
Na prośbę i zgodnie z wolą naszego klienta, pana Josepa M. Bartomeu i Florety, a w związku z informacjami pojawiającymi się w różnych mediach, uważamy za stosowne przedstawić następujące uwagi:
Po pierwsze. W tzw. sprawie „Neymar 2” pan Josep M. Bartomeu został osądzony przez Sąd Rejonowy w Barcelonie, który wydał wyrok uniewinniający.
Po drugie. W tzw. sprawie „Barçagate”, po zatrzymaniu przez Mossos d’Esquadra 1 marca 2021 roku, został on natychmiast zwolniony przez organ sądowy. Od samego początku deklarował gotowość do dobrowolnego złożenia zeznań, gdy tylko uzyska wiedzę o istotnych elementach sprawy, które go dotyczyły.
Tego samego dnia, w którym Mossos d’Esquadra – 21 marca 2021 roku – przekazali raport dotyczący jego urządzeń (telefonu komórkowego i komputera), został złożony pisemny wniosek o dobrowolne stawienie się przed sądem.
Po trzecie. W tzw. sprawie „Negreira”, rozpoczętej 14 marca 2023 roku,złożył zeznania, gdy został do tego wezwany.
Po czwarte. W związku ze skargą złożoną przez pana Laportę, po przeprowadzeniu forensic, o którego istnieniu pan Bartomeu dowiedział się z mediów, a który został przekazany do prokuratury, 2 lutego 2022 roku został złożony w samej prokuraturze wniosek, w którym wyraził gotowość do wyjaśnienia wszelkich kwestii.
21 grudnia 2023 roku, również za pośrednictwem mediów, dowiedział się o wszczęciu postępowania w sądzie śledczym i tego samego dnia zgłosił gotowość do złożenia zeznań.
Wolą pana Bartomeu było i jest wyjaśnienie przed wymiarem sprawiedliwości swojej pracy w związku z zarządzaniem klubem w okresie sprawowania funkcji prezydenta FC Barcelony. Rozumiejąc, że w tym zarządzaniu mogły być sukcesy i mogły być błędy, ale z pewnością wyjątkowy i prawdopodobnie bez precedensów jest fakt, że pan Bartomeu mierzy się z czterema postępowaniami wynikającymi z jego działalności, a w żadnym nie jest oskarżany, ani nie wskazano najmniejszego dowodu na uzyskanie przez niego jakiejkolwiek osobistej korzyści majątkowej.
Z najwyższym szacunkiem dla pracy mediów pan Josep M. Bartomeu i Floreta uważa za konieczne wyjaśnić swoją sytuację wobec poważnych szkód osobistych, jakich doświadcza.
Komentarze (4)