Takich piłkarzy już się nie produkuje

Dawid Lampa

26 września 2025, 14:35

17 komentarzy

Fot. Getty Images

Poruszał się z gracją, jak najlepsze z baletnic. Przeprowadzał analizy przestrzeni szybciej niż komputery NASA. Piłka była narzędziem, którego używał z precyzją większą niż najlepsi stolarze. Koniec kariery Sergio Busquetsa to moment, w którym warto przypomnieć sobie o zawodniku jedynym w swoim rodzaju, którego wzór zanika w futbolu trzeciej dekady XXI wieku.

Oglądanie Sergio Busquetsa to była przyjemność dla każdego konesera piłki nożnej. Zapewne wiele razy widzieliście ten cytat, który idealnie to obrazuje:

Jeśli oglądasz mecz, to nie będziesz widział Busquetsa, ale oglądając tylko jego, będziesz widział cały mecz.

Ten artykuł można tak naprawdę zakończyć, przywołując tylko to zdanie i odsyłając każdego czytelnika do kompilacji niesamowitych zagrań legendarnego, defensywnego pomocnika FC Barcelony. W międzyczasie możecie jednak spojrzeć na to 10-minutowe wideo czystej perfekcji piłkarskiej ubranej w bordowo-granatowy trykot z numerem 5.

Nie możemy jednak rozpływać się tylko nad tym, jak Busi operował piłką, ale też nad kwestią tego, co to przyniosło Barcelonie i reprezentacji Hiszpanii. A chodzi tu o niesamowicie dużo sukcesów. Z Busquetsem w składzie obie te drużyny zdobyły następujące trofea:

  • mistrzostwo świata (2010)
  • mistrzostwo Europy (2012)
  • 3x Liga Mistrzów (2008/09, 2010/11, 2014/15)
  • 9x mistrzostwo Hiszpanii (2008/09, 2009/10, 2010/11, 2012/13, 2014/15, 2015/16, 2017/18, 2018/19, 2022/23)
  • 7x Puchar Króla (2008/09, 2011/12, 2014/15, 2015/16, 2016/17, 2017/18, 2020/21)
  • 7x Superpuchar Hiszpanii (2009/10, 2010/11, 2011/12, 2013/14, 2016/17, 2018/19, 2022/23)
  • 3x Superpuchar Europy (2009/10, 2011/12, 2015/16)
  • 3x Klubowe Mistrzostwa Świata (2010, 2012, 2016).

Dość pokaźna lista, prawda? Trzeba przy niej wspomnieć jeszcze o miejscu w trio pomocników z Xavim i Andrésem Iniestą, które stało się prawdziwym symbolem tiki-taki, a także wychowało kolejne pokolenie kibiców i... piłkarzy Barcelony. To właśnie Pedri, Dani Olmo, Fermín López czy Gavi dorastali oglądając popisy tej trójki na murawie Camp Nou. 

W tej historii najsmutniejszy jest kontrast profilu Sergio Busquetsa z tym, co ceni się w dzisiejszym futbolu. To archetyp zawodnika, który szybciej myśli niż biega. W 2025 roku praktycznie żadna drużyna (poza Barceloną) nie postawiłaby na takiego piłkarza. Liczy się fizyczność, dynamika, bieganie od pola karnego do pola karnego. To nie jest w stylu Busquetsa. On wyróżniał się tym, że czekał w tym miejscu, do którego dzisiejsi pomocnicy muszą biec. 

Czy w Barcelonie jest ktoś, kto mógłby kontynuować jego dziedzictwo? Od razu zaznaczmy, że drugiego takiego nie będzie. Jednak, mimo kontuzji w bardzo młodym wieku, Marc Bernal ma aspiracje do zajęcia podobnej pozycji w składzie Blaugrany. Nikt nie oczekuje i nie będzie oczekiwał od niego wspięcia się na podobny poziom lub przystosowania się do podobnego stylu gry, ale 18-latek ma w sobie coś z legendarnego Busquetsa.

Jednak trzeba powiedzieć to wprost - takich piłkarzy się już nie produkuje. Busquets to jeden z ostatnich osobników gatunku, który wymiera. Pomocnika, który myślami jest kilka sekund przed wszystkimi. Busi, dziękujemy za piłkarską poezję, która wychodziła spod twoich stóp. ¡Gracias!

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (17)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze