Aitana Bonmatí odebrała wczoraj swoją trzecią z rzędu Złotą Piłkę. Pomocniczka Barçy Femení po zakończeniu gali w Paryżu porozmawiała z mediami. Zwróciła uwagę na zawodnika, który w plebiscycie zajął dość odległe miejsce, jak na to co pokazywał w zeszłym roku i co demonstruje nadal, Pedriego.
- Lubię podkreślać znaczenie pomocników, takich jak Pedri. Musimy o nim więcej mówić - zaznaczyła Aitana. Pedriego na gali France Football nie było. Został w Barcelonie, by regenerować siły i skupić się na tym, by podtrzymać rewelacyjną dyspozycję, którą prezentuje od wielu miesięcy. Jak widać, nie wystarczyło to nawet do tego, by znaleźć się w pierwszej dziesiątce plebiscytu. Pedri zajął dopiero 11. miejsce.
- Prawda jest taka, że w krótkim czasie zdobyłyśmy wiele Złotych Piłek, nominowano też wiele hiszpańskich piłkarek. Jest mnóstwo talentu - zaznaczyła pomocniczka Blaugrany, doceniając w jakim miejscu jest Barcelona i kobieca piłka nożna w Hiszpanii.
Zapytana o to, czy wyobraża sobie wygranie czwartej Złotej Piłki w przyszłym roku, u boku Lamine Yamala odpowiedziała: Jeszcze nie wyszłam z tej gali, a już mam myśleć o przyszłym roku? Dzisiaj nagroda trafiła do Dembélé, który ma za sobą świetny rok. W grze byli Raphinha, Lamine... Wielcy piłkarze''.
Komentarze (4)